Upadłość konsumencka a kaucja za nowe mieszkanie — czy potrzebna jest zgoda syndyka?
M
Marta_od_papierow
Mam sprawę osoby, która jest po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej od około trzech miesięcy i czeka jeszcze na ustalenie planu spłaty. Pracuje na etacie w branży usługowej, zarabia około 4 600 zł netto i musi zmienić mieszkanie, bo właściciel wypowiedział jej obecną umowę najmu. Nowy wynajmujący chce kaucji w wysokości 3 000 zł oraz pierwszego czynszu z góry, a pieniądze mają pochodzić z bieżącego wynagrodzenia. Zastanawiam się, czy taka kaucja traktowana jest jak zwykły koszt mieszkaniowy, czy jako składnik majątku, o którym powinien wiedzieć syndyk. Czy w upadłości konsumenckiej trzeba uzyskać zgodę syndyka na podpisanie nowej umowy najmu i wpłatę kaucji? Czy znaczenie ma to, że kaucja może być zwrócona dopiero po zakończeniu najmu, czyli już po kilku latach? Pytam praktycznie, bo w dokumentach najmu pojawia się numer rachunku właściciela i kwota jest dość widoczna w historii konta.
Odpowiedzi (5)
K
Kolorysta
2026-08-13 14:41
Z mojego doświadczenia syndyk zwykle patrzy na takie wydatki przez pryzmat normalnych kosztów życia, a nie jak na próbę wyprowadzenia majątku. Jeśli osoba musi się wyprowadzić, to kaucja i pierwszy czynsz są raczej logicznym wydatkiem mieszkaniowym, zwłaszcza przy umowie najmu. Problem może być wtedy, gdy te 3000 zł pochodziłyby z jakichś oszczędności sprzed upadłości albo z pieniędzy, które syndyk uznaje za masę upadłości. Przy bieżącej pensji jest trochę inaczej, bo część wynagrodzenia zostaje przecież na utrzymanie, ale i tak dobrze mieć ślad, że pieniądze poszły na najem, czyli umowę, potwierdzenie przelewu, pokwitowanie kaucji. U mnie w podobnej sytuacji syndyk nie robił problemu, tylko chciał wiedzieć, skąd była kwota i czy czynsz nie jest oderwany od realiów. Lepiej nie robić tego całkiem po cichu, bo potem tłumaczenie bywa bardziej męczące niż krótka informacja z góry. Czy ta osoba ma już kontakt mailowy z syndykiem i ustaloną kwotę, jaka co miesiąc zostaje jej z wynagrodzenia?
S
SublimacjaLab
2026-08-13 14:51
Co do zasady przy upadłości środki z bieżącego wynagrodzenia w części pozostawionej upadłemu na normalne koszty życia mogą iść na mieszkanie, ale kaucja 3 000 zł może już zainteresować syndyka, więc lepiej go uprzedzić i mieć potwierdzenie, że to wydatek związany z konieczną zmianą lokalu. Czy ta osoba ma już wyznaczoną kwotę wynagrodzenia, którą syndyk zostawia jej co miesiąc do dyspozycji?
P
PraktykDTG
2026-08-13 15:11
Przy upadłości konsumenckiej takie większe wydatki z bieżących dochodów dobrze zgłosić syndykowi, bo kaucja może być potraktowana jako składnik majątkowy, ale zmiana mieszkania po wypowiedzeniu najmu jest normalną potrzebą życiową. Czy te 3 000 zł ma być zapłacone z kwoty, która zostaje tej osobie po potrąceniach syndyka?
K
Klaudia
2026-08-13 22:13
Odpowiedź do PraktykDTG
Przy upadłości konsumenckiej takie większe wydatki z bieżących dochodów dobrze zgłosić syndykowi, bo kaucja może być potraktowana jako składnik majątkowy, ale z
PraktykDTG dobrze zwrócił uwagę na źródło tych pieniędzy, bo tu może być różnica między zwykłym wydatkiem mieszkaniowym a sięganiem po środki, które syndyk traktuje jako część masy. Doprecyzowałbym jeszcze, czy ta osoba ma już ustaloną kwotę zostawianą jej co miesiąc na życie i czy z tych 4 600 zł netto syndyk faktycznie coś potrąca. Przy wypowiedzeniu obecnego najmu sama potrzeba wpłaty kaucji wygląda raczej życiowo, ale znaczenie może mieć to, czy po tej wpłacie zostaną środki na bieżące utrzymanie. Czy te 3 000 zł ma pochodzić z pensji już po potrąceniu przez syndyka, czy z pieniędzy odłożonych wcześniej?
F
FarbaSpec
2026-08-23 10:19
Tu kluczowe może być to, czy kaucja idzie z kwoty pozostawionej upadłemu do dyspozycji z bieżącego wynagrodzenia, czy z pieniędzy objętych masą upadłości. Dobrze byłoby też ustalić, czy syndyk wie o zmianie mieszkania i konieczności poniesienia takiego kosztu.