Upadłość software house’u a kod źródłowy aplikacji klienta – czy syndyk może wydać repozytorium?
W
Wojtek_po_fakturach
Prowadzę małą firmę handlową jako spółka z o.o. i zleciliśmy software house’owi wykonanie aplikacji do obsługi zamówień B2B. Umowa była podpisana w styczniu, a wartość projektu wynosiła 58 tys. zł netto, z czego zapłaciliśmy już dwie faktury na łącznie 42 tys. zł. Projekt był prawie gotowy, działał na serwerze testowym, a programiści pokazywali nam dostęp do repozytorium w GitLabie, ale formalnego przekazania jeszcze nie było. W zeszłym tygodniu dostaliśmy informację, że wobec wykonawcy ogłoszono upadłość i kontakt z dotychczasowym opiekunem praktycznie się urwał. Przedstawiciel firmy napisał tylko, że sprawą będzie zajmował się syndyk, ale nie podał żadnych konkretów co do kodu, dokumentacji ani dostępów. Najbardziej zależy nam na tym, żeby odzyskać kod źródłowy i móc dokończyć wdrożenie z inną firmą, bo bez tego tracimy kilka miesięcy pracy. Czy w takiej sytuacji syndyk może wydać nam repozytorium, dokumentację i dostępy do serwera testowego, czy traktuje się to jako składnik masy upadłości?
Odpowiedzi (6)
D
Drukarniarz
2026-09-02 07:18
Miałem podobną sytuację i syndyk nie wydał repozytorium „od ręki”, tylko poprosił o umowę, potwierdzenia płatności i korespondencję pokazującą, że kod był robiony konkretnie dla nas. Kluczowe okazało się, czy w umowie było jasno zapisane przeniesienie praw albo obowiązek wydania kodu po zapłacie etapów.
N
NadrukPlus
2026-09-05 10:19
Odpowiedź do Drukarniarz
Miałem podobną sytuację i syndyk nie wydał repozytorium „od ręki”, tylko poprosił o umowę, potwierdzenia płatności i korespondencję pokazującą, że kod był robio
Drukarniarz, u Ciebie brzmi to bardzo podobnie do naszej sytuacji, bo też mamy płatności i korespondencję pokazującą, że aplikacja była tworzona pod konkretny proces w naszej firmie. Zastanawia mnie właśnie ten fragment o umowie, bo dostęp do repozytorium był pokazywany roboczo, ale nie wiem, czy samo to coś zmienia, jeśli nie było jeszcze formalnego przekazania. Trochę obawiam się, że syndyk potraktuje kod jako składnik masy upadłości, dopóki nie zobaczy bardzo jasnych zapisów. Czy u Ciebie w umowie był osobny punkt o wydaniu kodu źródłowego, czy tylko ogólnie o prawach do aplikacji?
P
Patrycja
2026-09-08 19:37
Odpowiedź do NadrukPlus
Drukarniarz, u Ciebie brzmi to bardzo podobnie do naszej sytuacji, bo też mamy płatności i korespondencję pokazującą, że aplikacja była tworzona pod konkretny p
NadrukPlus, kluczowe może być to, co dokładnie macie zapisane w umowie o przekazaniu kodu, repozytorium albo praw autorskich, bo samo robocze pokazywanie GitLaba nie musi jeszcze oznaczać formalnego wydania. Ciekawe też, czy w korespondencji padały jakieś konkretne ustalenia, że po danym etapie albo po płatności dostajecie dostęp do kodu źródłowego. Przy upadłości syndyk pewnie będzie patrzył na dokumenty, a nie tylko na to, jak wyglądała codzienna współpraca z programistami. Macie w umowie etap odbioru kodu albo zapis, co dokładnie obejmują te zapłacone faktury?
K
Krawiec
2026-09-02 10:56
Dużo zależy od tego, co dokładnie macie w umowie o przeniesieniu praw autorskich i wydaniu kodu, bo sam fakt zapłaty części wynagrodzenia i pokazywania repozytorium zwykle nie przesądza jeszcze, że syndyk musi je wydać od ręki. Czy w umowie jest zapis, że kod źródłowy miał być przekazany po każdym etapie, czy dopiero po odbiorze całości?
D
DrukarniaX
2026-09-04 17:08
Miałem podobną sytuację i syndyk patrzył głównie na to, co było w umowie: czy kod miał być przekazany po etapach, po zapłacie całości, czy dopiero z prawami autorskimi na końcu. Jeśli macie maile albo protokoły odbioru pokazujące, że repozytorium miało być Wasze, to robi dużą różnicę.
K
Kamil
2026-09-12 12:39
Tu dużo zależy od zapisów umowy, zwłaszcza kiedy miało przejść prawo do kodu albo licencja i czy repozytorium było objęte odbiorem etapów. Syndyk raczej nie „wydaje po prostu” cudzych rzeczy, ale jeśli kod formalnie nadal był majątkiem software house’u, może traktować go jako składnik masy upadłości. Przy takich kwotach zebrałbym umowę, faktury, maile, protokoły i dostęp do GitLaba, bo to może pokazać, że część prac była już wykonana i opłacona. Czy w umowie było coś o przeniesieniu praw autorskich po zapłacie faktury albo po odbiorze całości?