Upadłość firmy serwisowej a sprzęt klienta oddany do naprawy – jak go odzyskać?
M
MarcinWawa
Prowadzę firmę budowlaną i przed ogłoszeniem upadłości lokalnego serwisu przekazaliśmy mu do naprawy kilka elektronarzędzi oraz agregat prądotwórczy. Sprzęt pozostaje naszą własnością, jednak nie został dotychczas zwrócony i prawdopodobnie znajduje się w magazynie upadłego przedsiębiorcy. Czy w takiej sytuacji należy zgłosić żądanie wydania sprzętu bezpośrednio syndykowi, czy konieczne jest złożenie formalnego wniosku o wyłączenie go z masy upadłości? Jakie dokumenty będą wystarczające do potwierdzenia własności, jeżeli posiadamy faktury zakupu oraz protokoły przyjęcia urządzeń do serwisu? Czy samo zgłoszenie wierzytelności może mieć tutaj zastosowanie, jeżeli zależy nam na odzyskaniu urządzeń, a nie ich równowartości?
Odpowiedzi (3)
F
FarbaSpec
2026-09-15 14:25
Sam fakt, że sprzęt znajduje się u upadłego, nie oznacza, że wszedł on do masy upadłości. Jeśli macie dokumenty potwierdzające własność i przekazanie do naprawy, można wystąpić do syndyka z żądaniem wyłączenia sprzętu z masy i jego wydania, a nie zgłaszać go jako wierzytelność. Gdyby syndyk odmówił, dalsza droga i terminy zależą od formalnej treści rozstrzygnięcia, więc trzeba pilnować korespondencji. Czy macie protokół przyjęcia sprzętu albo numery seryjne urządzeń?
D
Darek
2026-09-15 22:30
Czy macie protokoły przyjęcia do naprawy albo faktury z numerami seryjnymi sprzętu? Istotne może być też, czy syndyk potwierdził, że elektronarzędzia i agregat faktycznie znajdują się w magazynie upadłej firmy. Czy kontaktowaliście się już z syndykiem w sprawie ich wydania?
D
Drukarniarz
2026-09-24 15:07
Odpowiedź do Darek
Czy macie protokoły przyjęcia do naprawy albo faktury z numerami seryjnymi sprzętu? Istotne może być też, czy syndyk potwierdził, że elektronarzędzia i agregat
Mamy protokoły przyjęcia sprzętu z wpisanymi numerami seryjnymi, więc własność da się potwierdzić. Z syndykiem jeszcze nie rozmawialiśmy, dlatego nie wiemy, czy sprzęt faktycznie jest w magazynie. Rozumiem, że pierwszym krokiem będzie kontakt z nim i przesłanie dokumentów. Czy takie zgłoszenie wystarczy wysłać mailowo?