Upadłość operatora marketplace a pieniądze ze sprzedaży zatrzymane na koncie – jak je odzyskać?
J
Jola76
Prowadzę jednoosobową działalność i sprzedaję akcesoria motoryzacyjne przez polską platformę marketplace, która rozlicza płatności od klientów raz w tygodniu. W chwili ogłoszenia upadłości operator miał na moim koncie sprzedawcy około 38 tys. zł z kilkudziesięciu zrealizowanych i wysłanych zamówień. Klienci otrzymali już towar, ale platforma nie zdążyła przelać mi należnych środków. Z regulaminu wynika, że płatności były przyjmowane przez operatora w imieniu sprzedawców, jednak pieniądze trafiały najpierw na rachunek należący do spółki. Panel sprzedawcy nadal pokazuje dokładne kwoty i numery zamówień, a syndyk na razie nie odpowiedział na moje zgłoszenie. Czy takie środki są traktowane jak zwykła wierzytelność wobec upadłej spółki, czy jako pieniądze należące do sprzedawcy? W jaki sposób powinienem zgłosić roszczenie i czy dokumentacja z panelu marketplace wystarczy do wykazania należnej kwoty?
Odpowiedzi (4)
D
DrukarniaX
2026-09-19 19:52
Miałem podobną sytuację i kluczowe było szybkie zgłoszenie całej kwoty syndykowi jako wierzytelności, z zestawieniem zamówień, potwierdzeniami wysyłki i historią salda. Sprawdź też w regulaminie, czy platforma tylko pośredniczyła w płatnościach i czy środki były trzymane na wydzielonym rachunku, bo wtedy może być argument, że nie weszły do masy upadłości.
I
Igor
2026-09-19 20:10
Odpowiedź do DrukarniaX
Miałem podobną sytuację i kluczowe było szybkie zgłoszenie całej kwoty syndykowi jako wierzytelności, z zestawieniem zamówień, potwierdzeniami wysyłki i histori
Dokładnie, samo saldo w panelu raczej nie wystarczy, więc zestawienie konkretnych zamówień i dowodów wysyłki będzie bardzo istotne. Trzeba też ustalić, czy operatorem płatności była sama platforma, czy zewnętrzna instytucja płatnicza. Jeśli pieniądze klientów znajdowały się na wydzielonym rachunku i nie weszły do majątku platformy, może istnieć podstawa do żądania ich wypłaty poza zwykłym podziałem masy upadłości. Jeżeli jednak operator pobierał środki we własnym imieniu, a wobec sprzedawcy miał jedynie obowiązek późniejszego rozliczenia, te 38 tys. zł najpewniej będzie wierzytelnością zgłaszaną w postępowaniu upadłościowym. Istotne są tu nie tylko zapisy regulaminu, ale też umowa z dostawcą płatności i sposób prowadzenia rachunku. Dobrze zachować teraz eksport historii salda, faktury, numery zamówień, potwierdzenia doręczenia oraz wcześniejsze rozliczenia, zanim panel przestanie działać. Zgłoszenie trzeba złożyć w sposób i terminie wskazanym w obwieszczeniu o upadłości, a nie ograniczać się do wiadomości wysłanej do syndyka. Wiadomo już, kto formalnie obsługiwał płatności na tej platformie?
K
Krawiec
2026-09-19 21:08
Jeśli środki były tylko zapisane jako saldo sprzedawcy, prawdopodobnie trzeba zgłosić wierzytelność w postępowaniu upadłościowym przez KRZ. Dużo zależy jednak od tego, czy płatności obsługiwał sam operator, czy zewnętrzna instytucja płatnicza i czy pieniądze były wydzielone z jego majątku. Sprawdź regulamin oraz dokumenty upadłościowe, bo przy 38 tys. zł dobrze byłoby też skonsultować je z prawnikiem. Kto formalnie przyjmował wpłaty od klientów?
T
Tomek
2026-09-21 11:26
Kluczowe jest, czy pieniądze były przechowywane na wyodrębnionym rachunku przez licencjonowanego operatora płatności, czy trafiły do majątku samej platformy. W drugim przypadku 38 tys. zł trzeba zgłosić syndykowi jako wierzytelność przez KRZ, dołączając regulamin, zestawienie transakcji, faktury i potwierdzenia wysyłek. Jeśli środki były prawnie wydzielone, można domagać się ich zwrotu poza zwykłym podziałem masy upadłości. Sprawdź w regulaminie, kto formalnie obsługiwał płatności i komu klienci faktycznie przelewali pieniądze.