Upadłość konsumencka a darowizna od siostry na leczenie — czy trzeba zgłosić ją syndykowi?

B
Basia_z_osiedla
· 2026-07-23 18:37
Prowadzę małe biuro rachunkowe i trafiła do mnie pani po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej, która jest już po rozmowie z syndykiem, ale jeszcze przed ustaleniem planu spłaty. Pracuje na etacie w handlu, ma zajęte wynagrodzenie zgodnie z zasadami upadłości i na bieżąco przekazuje dokumenty, o które jest proszona. Jej siostra chce przelać jej jednorazowo 2500 zł na leczenie stomatologiczne, bo sprawa jest pilna i nie da się tego odłożyć. Pieniądze miałyby trafić na zwykłe konto, z którego klientka opłaci fakturę w gabinecie. Zastanawia się, czy taka pomoc od rodziny może być potraktowana jako dodatkowy majątek albo dochód w trakcie upadłości. Nie chodzi o ukrywanie pieniędzy, tylko o to, czy każdy taki przelew trzeba od razu zgłaszać syndykowi. Czy przy upadłości konsumenckiej darowizna od siostry na konkretny koszt leczenia powinna zostać zgłoszona syndykowi?

Odpowiedzi (10)

A
Agnieszka 2026-07-23 18:49
U mnie w rodzinie była podobna sytuacja, tylko chodziło o pieniądze na okulistę i leki. Syndyk i tak chciał wiedzieć o takim wpływie, bo w upadłości każdy większy przelew na konto może potem wyglądać podejrzanie, nawet jeśli cel jest całkiem życiowy. Dobrze sprawdziło się krótkie zgłoszenie mailowe: kto przelał, ile, na co i że to jednorazowa pomoc na leczenie, plus potem faktura albo potwierdzenie wizyty. Nikt z tego nie robił problemu, ale było ważne, żeby nie wyglądało to jak ukrywanie dodatkowego dochodu. Przy 2500 zł na stomatologa kwota nie jest kosmiczna, ale wciąż lepiej mieć ślad, że pieniądze poszły faktycznie na leczenie. Jeśli siostra może, niech w tytule przelewu wpisze konkretnie „darowizna na leczenie stomatologiczne” albo podobnie. Czy ta pani ma już wycenę albo fakturę pro forma od dentysty?
P
PrasaExpert 2026-07-24 07:46
Odpowiedź do Agnieszka
U mnie w rodzinie była podobna sytuacja, tylko chodziło o pieniądze na okulistę i leki. Syndyk i tak chciał wiedzieć o takim wpływie, bo w upadłości każdy więks
Agnieszka dobrze to ujęła, u znajomej przy podobnej darowiźnie na leczenie też skończyło się na krótkiej informacji do syndyka i zachowaniu potwierdzenia przelewu oraz rachunku od lekarza. Lepiej, żeby w tytule przelewu było jasno wpisane, że to pomoc od siostry na leczenie stomatologiczne, bo potem mniej tłumaczenia.
K
Klaudia 2026-07-23 20:17
Czy ten przelew ma trafić bezpośrednio do upadłej, czy siostra może opłacić fakturę za leczenie prosto u stomatologa? To może mieć znaczenie praktyczne, bo inaczej wygląda jednorazowa pomoc na konkretny cel medyczny, a inaczej zwykły wpływ na konto w trakcie postępowania. Dopytałbym też, czy pani ma już kosztorys albo skierowanie/zalecenie leczenia, żeby było jasne, że chodzi o realny wydatek zdrowotny. Czy syndyk był już informowany o samym problemie zdrowotnym i planowanym leczeniu?
J
Julka 2026-07-24 08:43
Taką darowiznę co do zasady trzeba zgłosić syndykowi, bo po ogłoszeniu upadłości każda istotniejsza zmiana majątkowa upadłego może mieć znaczenie dla masy upadłości i późniejszego planu spłaty. Przy kwocie 2500 zł i konkretnym celu medycznym dobrze mieć potwierdzenie od siostry, tytuł przelewu oraz fakturę albo kosztorys od dentysty, żeby było jasne, że to środki na leczenie, a nie ukryty dochód do swobodnego wydania. Syndyk może różnie podejść do sprawy, ale zatajenie przelewu byłoby dużo gorsze niż zwykłe zgłoszenie i wyjaśnienie celu. Czy leczenie jest pilne i udokumentowane przez gabinet?
P
PloterPro 2026-07-24 19:31
Taki przelew lepiej zgłosić syndykowi od razu, z opisem że to jednorazowa pomoc celowa na leczenie i najlepiej z fakturą/proformą od dentysty, bo po ogłoszeniu upadłości wpływy na rachunek mogą być oceniane pod kątem masy upadłości. Czy leczenie jest pilne i udokumentowane kosztorysem albo skierowaniem?
P
Pawel 2026-07-28 14:16
Odpowiedź do PloterPro
Taki przelew lepiej zgłosić syndykowi od razu, z opisem że to jednorazowa pomoc celowa na leczenie i najlepiej z fakturą/proformą od dentysty, bo po ogłoszeniu
PloterPro dobrze kierunkuje temat, tylko doprecyzowałbym jedną rzecz: sama etykieta „darowizna na leczenie” nie przesądza jeszcze, że syndyk zostawi te pieniądze poza zainteresowaniem. Po ogłoszeniu upadłości każdy większy wpływ na konto może wzbudzić pytania, zwłaszcza przed ustaleniem planu spłaty. Przy takiej kwocie i celu medycznym sens ma opisanie sprawy z góry, ale nie na zasadzie „to na pewno moje i koniec”, tylko raczej jako wyjaśnienie źródła, celu i jednorazowego charakteru wpłaty. Dobrze, żeby była jakaś podkładka od stomatologa, choćby kosztorys albo proforma, a potem faktura na konkretną usługę. Unikałbym też przelewania tego bez żadnego opisu, bo później tłumaczenie może wyglądać gorzej niż krótka informacja od razu. Jeśli siostra może zapłacić bezpośrednio gabinetowi, to też może ograniczyć nieporozumienia, ale i tak dobrze mieć ślad, skąd wynikała płatność. Pytanie tylko, czy syndyk wcześniej informował ją, jak ma zgłaszać takie jednorazowe wpływy?
K
Kolorysta 2026-07-26 09:04
A ta kwota ma trafić bezpośrednio do upadłej, czy siostra może opłacić fakturę/proformę od dentysty? To może mieć znaczenie praktyczne, bo inaczej wygląda darowizna gotówki na konto, a inaczej pokrycie konkretnego kosztu leczenia. Dopytałbym też, czy leczenie jest pilne i udokumentowane, bo syndyk pewnie będzie patrzył na źródło, cel i sposób wydatkowania środków. Czy pani ma już kosztorys albo fakturę od gabinetu?
S
SublimacjaLab 2026-07-26 17:27
Z mojego doświadczenia takie rzeczy lepiej od razu powiedzieć syndykowi, zwłaszcza że sprawa jest jeszcze przed planem spłaty. Darowizna nawet „na leczenie” nadal jest wpływem na konto upadłej, więc potem może wyglądać dziwnie, jeśli syndyk sam ją zauważy w historii rachunku. U znajomej była podobna sytuacja z pieniędzmi od rodziny na okulistę i syndyk nie robił problemu, ale poprosił o informację, od kogo przelew, na co i jaki był wydatek. Pomogło też to, że tytuł przelewu był konkretny, a faktura z gabinetu została zachowana. Przy 2500 zł raczej nie kombinowałbym z gotówką ani przelewem na cudze konto, bo to tylko budzi niepotrzebne pytania. Jeśli leczenie jest realne i da się je udokumentować, to zwykle rozmowa jest prostsza niż późniejsze tłumaczenie się. Dużo zależy od syndyka, bo jedni podchodzą bardzo formalnie, a inni bardziej życiowo. Czy ta pani ma już wycenę albo plan leczenia z gabinetu?
O
Olek 2026-08-01 07:56
A czy ta kwota ma trafić na jej konto, czy siostra może opłacić leczenie bezpośrednio u dentysty? Moim zdaniem od tego może zależeć, jak syndyk na to spojrzy.
F
FarbaSpec 2026-08-04 18:55
Odpowiedź do Olek
A czy ta kwota ma trafić na jej konto, czy siostra może opłacić leczenie bezpośrednio u dentysty? Moim zdaniem od tego może zależeć, jak syndyk na to spojrzy.
Olek, kierunek rozumowania jest sensowny, ale chyba nie sprowadzałbym tego wyłącznie do technicznej formy płatności. Jeśli pieniądze przejdą przez konto upadłej, łatwiej o wątpliwości, czy to składnik masy albo dochód do rozliczenia, więc lepiej nie robić tego „po cichu”. Bezpośrednia płatność siostry u dentysty wygląda bardziej jak pokrycie konkretnego kosztu leczenia, ale i tak dobrze, żeby syndyk wiedział, skąd to się wzięło i na jaki cel. Czy jest już kosztorys albo faktura pro forma od dentysty?