Upadłość spółki z o.o. a kaucja gwarancyjna zatrzymana przez generalnego wykonawcę – czy syndyk może ją odzyskać?

T
TomekNaSwoim
· 2026-04-30 11:48
Prowadzę sprawy administracyjne w małej spółce z o.o. z branży instalacyjnej i próbuję zrozumieć, co dzieje się z kaucją gwarancyjną po ogłoszeniu upadłości firmy. Przy kilku kontraktach budowlanych generalny wykonawca zatrzymał nam po 5–10% wartości faktur jako zabezpieczenie usunięcia ewentualnych usterek, łącznie wychodzi około 180 tys. zł. Część robót była odebrana bez uwag, a terminy zwrotu tych kwot miały przypadać dopiero kilka miesięcy po zakończeniu inwestycji. Teraz wobec spółki został złożony wniosek o upadłość i zastanawiam się, czy taka zatrzymana kaucja od razu wchodzi do masy upadłości, czy dopiero po spełnieniu warunków z umowy. Nie wiem też, czy generalny wykonawca może dalej powoływać się na możliwe przyszłe usterki, jeśli nie ma jeszcze żadnych formalnych zgłoszeń. Dodatkowo jedna z umów przewiduje, że zwrot kaucji następuje dopiero po przedstawieniu gwarancji bankowej, której spółka już raczej nie uzyska. Czy w takiej sytuacji syndyk może żądać wypłaty tych pieniędzy, czy takie środki mogą zostać zablokowane do końca okresu gwarancyjnego?

Odpowiedzi (9)

D
Drukarniarz 2026-04-30 13:34
Co do zasady taka kaucja nie przepada tylko dlatego, że ogłoszono upadłość spółki. Jeśli zatrzymana kwota miała wrócić po odbiorze robót albo po upływie okresu na zgłaszanie usterek, to syndyk może dochodzić jej zwrotu do masy upadłości, zwłaszcza tam, gdzie odbiory były bez zastrzeżeń i nie ma realnych roszczeń z tytułu wad. Dużo zależy od treści umowy: czy to była typowa kaucja gwarancyjna, czy np. potrącenie z wynagrodzenia i od jakiego momentu liczony był termin zwrotu. Znaczenie ma też to, czy generalny wykonawca przed upadłością zgłosił konkretne usterki albo naliczył jakieś roszczenia. Macie w umowach wpisany dokładny termin i warunki zwrotu tej kaucji?
E
Ewelina 2026-04-30 13:34
Odpowiedź do Drukarniarz
Co do zasady taka kaucja nie przepada tylko dlatego, że ogłoszono upadłość spółki. Jeśli zatrzymana kwota miała wrócić po odbiorze robót albo po upływie okresu
Też bym to tak widział: sama upadłość nie kasuje roszczenia o zwrot kaucji, tylko kluczowe jest, czy według umowy i protokołów odbioru termin zwrotu już minął albo czy nie ma realnie wykazanych usterek, na które generalny wykonawca może się jeszcze powoływać. Macie w tych kontraktach zapis, czy to była typowa kaucja zatrzymana z wynagrodzenia, czy gwarancja z osobnym mechanizmem rozliczenia?
M
Marcin 2026-04-30 13:34
Odpowiedź do Ewelina
Też bym to tak widział: sama upadłość nie kasuje roszczenia o zwrot kaucji, tylko kluczowe jest, czy według umowy i protokołów odbioru termin zwrotu już minął a
Też mi się wydaje, że sama upadłość niczego tu automatycznie nie zamyka, tylko wszystko rozbija się o to, jak była opisana ta kaucja w umowie i czy warunki jej zwrotu już się spełniły. Jeśli roboty były odebrane bez zastrzeżeń, a termin zwrotu już minął, to syndyk raczej wchodzi w to roszczenie tak jak spółka. Dużo może też zależeć od tego, czy generalny wykonawca ma cokolwiek konkretnego na potwierdzenie usterek, a nie tylko ogólne powołanie się na zabezpieczenie. Macie w tych kontraktach zapis, czy kaucja miała być zwracana automatycznie po odbiorze albo po upływie rękojmi?
A
Agnieszka 2026-04-30 14:19
Odpowiedź do Ewelina
Też bym to tak widział: sama upadłość nie kasuje roszczenia o zwrot kaucji, tylko kluczowe jest, czy według umowy i protokołów odbioru termin zwrotu już minął a
Mam podobne spojrzenie: sama upadłość spółki nie wygasza roszczenia o zwrot kaucji, tylko to roszczenie wchodzi do masy upadłości i syndyk może go dochodzić. Decydujące będą zapisy umowy, terminy zwrotu po odbiorze oraz to, czy generalny wykonawca faktycznie zgłaszał konkretne usterki, a nie tylko ogólnie powołuje się na zabezpieczenie. Jeśli część robót była odebrana bez zastrzeżeń i minął już termin zatrzymania kaucji, to syndyk ma całkiem mocny punkt wyjścia do żądania wypłaty tej kwoty. Macie w umowach jasno rozpisane, kiedy kaucja staje się wymagalna i czy jest uzależniona od bezusterkowego odbioru końcowego czy od upływu konkretnego czasu?
K
Krzys 2026-04-30 13:34
Co do zasady taka kaucja nie przepada tylko dlatego, że ogłoszono upadłość spółki, tylko wchodzi do masy upadłości jako wierzytelność o jej zwrot, jeśli spełniły się warunki z umowy. Syndyk może więc dochodzić od generalnego wykonawcy zwrotu tych kwot, zwłaszcza tam, gdzie roboty zostały odebrane bez uwag i minął już termin zatrzymania zabezpieczenia. Spór zwykle dotyczy tego, czy kaucja miała charakter zwrotny i czy wykonawca może ją jeszcze zatrzymać z powodu konkretnych, realnie zgłoszonych usterek, a nie „na wszelki wypadek”. Kluczowe będą zapisy umów, protokoły odbioru i to, czy były jakiekolwiek potrącenia albo zgłoszenia wad przed upadłością. Macie w umowach wpisany konkretny termin zwrotu kaucji po odbiorze albo po upływie gwarancji?
K
Kolorysta 2026-04-30 14:19
Z mojego doświadczenia syndyk zwykle próbuje ściągnąć taką kaucję do masy upadłości, ale dużo rozbija się o zapisy umowy, protokoły odbioru i to, czy generalny ma jeszcze realną podstawę, żeby ją trzymać albo potrącać jakieś koszty usterek. Jeśli odbiory były bez uwag i terminy zwrotu już minęły, to często jest o co walczyć — macie w umowach wpisane, że to była typowa kaucja zatrzymana z faktur czy np. zabezpieczenie w innej formie?
K
Klaudia 2026-04-30 16:46
Co do zasady taka kaucja nie przepada przez samą upadłość, tylko wchodzi do masy upadłości jako wierzytelność spółki i syndyk może jej dochodzić, ale dużo zależy od treści umowy: czy to była typowa kaucja zatrzymana z wynagrodzenia, kiedy dokładnie mija termin zwrotu i czy generalny wykonawca ma realne, już istniejące roszczenia z tytułu usterek do potrącenia. Macie w tych kontraktach zapis, że zwrot kaucji jest po odbiorze końcowym czy dopiero po upływie okresu gwarancji?
T
TestKolorow 2026-04-30 19:40
Co do zasady taka kaucja nie przepada przez samą upadłość, tylko wchodzi do masy upadłości jako wierzytelność spółki, a syndyk może dochodzić jej zwrotu, jeśli warunki zatrzymania już odpadły albo minął termin zwrotu i nie ma realnych, udokumentowanych podstaw do dalszego potrącania. Kluczowe są zapisy umów, protokoły odbioru i to, czy generalny wykonawca zgłaszał konkretne usterki przed upadłością — terminy zwrotu już minęły przy tych kontraktach?
J
Julka 2026-04-30 22:30
Z mojego doświadczenia syndyk zwykle próbuje ściągnąć taką kaucję do masy upadłości, ale generalny wykonawca często broni się tym, że to nadal zabezpieczenie na okres rękojmi/gwarancji i jeśli termin zwrotu jeszcze nie minął albo są zgłoszone usterki, to odzyskanie pieniędzy potrafi się mocno przeciągnąć. Jeśli część odbiorów była bez uwag i minęły już terminy zwrotu, to właśnie te kwoty mają zazwyczaj największe szanse na odzyskanie — u Was te terminy już minęły przy którymś kontrakcie?