Upadłość firmy a kaucja za wynajmowany plac – czy właściciel może ją zatrzymać?

A
Andrzej_z_komisu
· 2026-06-20 13:17
Prowadzę komis samochodowy i mam ogłoszoną upadłość od początku miesiąca. Wynajmowałem plac pod auta, a właściciel lokalu ma u siebie kaucję w wysokości 12 tys. zł wpłaconą jeszcze przy podpisaniu umowy. Twierdzi, że zatrzyma ją na poczet przyszłych kosztów sprzątania i ewentualnych szkód, chociaż na razie nie przedstawił żadnego rozliczenia. Czy taka kaucja po ogłoszeniu upadłości powinna trafić do syndyka, czy wynajmujący może sam zdecydować, że jej nie oddaje?

Odpowiedzi (10)

G
GrafikPrasowy 2026-06-20 14:32
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, chyba że właściciel ma konkretne, wymagalne roszczenia z umowy najmu i może je rozliczyć zgodnie z przepisami. Samo ogólne powołanie się na przyszłe sprzątanie czy możliwe szkody raczej nie wystarczy, bez protokołu, faktur albo konkretnego wyliczenia. W praktyce powinien się tym zainteresować syndyk, bo to on zarządza majątkiem po ogłoszeniu upadłości i może żądać rozliczenia kaucji. Czy umowa najmu już się zakończyła, czy plac nadal jest formalnie wynajmowany?
D
Drukarniarz 2026-06-20 14:49
Odpowiedź do GrafikPrasowy
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, chyba że właściciel ma konkretne, wymagalne roszczenia z umowy najmu i może je rozli
GrafikPrasowy dobrze to ujął, ale kluczowe może być to, czy właściciel faktycznie ma już jakieś konkretne roszczenie, czy tylko „trzyma” kaucję na zapas. Przy upadłości takie środki raczej nie powinny być rozliczane uznaniowo, bez wykazania szkody albo zaległości. Dużo zależy też od zapisów w umowie najmu i od tego, czy plac został już zdany protokołem. Czy syndyk był już informowany o tej kaucji i stanowisku właściciela?
P
PrasaExpert 2026-06-20 15:00
Odpowiedź do GrafikPrasowy
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, chyba że właściciel ma konkretne, wymagalne roszczenia z umowy najmu i może je rozli
GrafikPrasowy dobrze to ujął, bo z mojego doświadczenia właściciel nie może sobie po prostu „zamrozić” kaucji na zapas, bez konkretnego rozliczenia. U nas przy podobnym najmie syndyk od razu pytał o protokół zdania placu, zdjęcia i faktury za ewentualne naprawy, a nie o luźne przewidywania. Jeśli są realne zaległości z czynszu albo udokumentowane szkody, to co innego, ale samo hasło o sprzątaniu brzmi słabo. Masz już wyznaczonego syndyka i zgłaszałeś mu tę kaucję?
E
Ewelina 2026-06-20 14:50
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, a właściciel nie może jej po prostu zatrzymać „na zapas” bez wykazania konkretnych potrąceń z umowy. Dobrze byłoby ustalić, czy syndyk już przejął tę umowę i kontaktował się z wynajmującym?
K
Krawiec 2026-06-20 16:31
Odpowiedź do Ewelina
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, a właściciel nie może jej po prostu zatrzymać „na zapas” bez wykazania konkretnych p
Ewelina dobrze to ujęła: po ogłoszeniu upadłości wynajmujący raczej nie może trzymać kaucji „na wszelki wypadek”, tylko musi mieć konkretne, rozliczone roszczenia, a reszta powinna być traktowana jako składnik masy. Czy syndyk dostał już informację o tej kaucji i umowie najmu?
H
HaftStudio 2026-06-20 19:18
Odpowiedź do Ewelina
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, a właściciel nie może jej po prostu zatrzymać „na zapas” bez wykazania konkretnych p
Ewelina dobrze zwróciła uwagę na rolę syndyka, bo po ogłoszeniu upadłości to już raczej nie jest sprawa do samodzielnego dogadywania z właścicielem placu. Samo powoływanie się na przyszłe sprzątanie albo możliwe szkody brzmi trochę za ogólnie, jeśli nie ma protokołu, rozliczenia ani konkretnych kwot. Dużo może zależeć od tego, co dokładnie jest wpisane w umowie o kaucji i czy najem już się zakończył. Czy syndyk dostał kopię umowy najmu i informację o tej kaucji?
T
Tomek 2026-06-20 14:54
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja co do zasady wchodzi do masy upadłości, więc właściciel nie może jej sobie po prostu „zatrzymać na zapas”. Może potrącić realne, udokumentowane należności, np. zaległy czynsz, szkody albo koszty przywrócenia placu do stanu z umowy, ale powinno być do tego konkretne rozliczenie. Jeśli nie ma protokołu zdania placu ani wykazanych szkód, to argument o przyszłych kosztach jest raczej słaby. Czy syndyk już przejął sprawę i kontaktował się z właścicielem placu?
S
Serwisant 2026-06-20 15:13
A co dokładnie jest zapisane w umowie o kaucji i jej rozliczeniu po zakończeniu najmu? Bez tego trudno ocenić, czy właściciel może ją tak po prostu zatrzymać „na zapas”, zwłaszcza po ogłoszeniu upadłości.
J
Julka 2026-06-20 15:31
Tu bym uważał z prostym założeniem, że właściciel może sobie po prostu zatrzymać całą kaucję „na zapas”. Po ogłoszeniu upadłości takie rozliczenia zwykle wchodzą już w relację z syndykiem i masą upadłości, a potrącenie kaucji powinno mieć konkretną podstawę, np. zaległy czynsz, rzeczywiste szkody albo koszty wynikające z umowy. Samo przewidywanie przyszłego sprzątania bez rozliczenia może być za słabe. Czy syndyk został już poinformowany o tej kaucji i umowie najmu?
A
Ania 2026-06-20 17:08
Po ogłoszeniu upadłości taka kaucja zasadniczo wchodzi do masy upadłości, więc właściciel nie może jej po prostu „zatrzymać na zapas” bez konkretnego rozliczenia. Może potrącić realne i udokumentowane należności, np. zaległy czynsz, koszt usunięcia szkód albo sprzątania, ale samo przewidywanie przyszłych kosztów to za mało. W praktyce syndyk powinien wystąpić o zwrot kaucji albo o szczegółowe rozliczenie, a właściciel ewentualne roszczenia zgłasza w postępowaniu upadłościowym. Czy umowa najmu nadal trwa, czy została już wypowiedziana i plac jest zdany protokołem?