Upadłość agencji eventowej a wpłacona zaliczka za konferencję – czy firma może odzyskać termin albo pieniądze?
B
Basia_z_osiedla
Pracuję przy organizacji wydarzeń w małej firmie i mamy problem z agencją eventową, która działała jako sp. z o.o. Zleciliśmy im konferencję dla około 80 osób, z cateringiem, salą i obsługą techniczną. Wpłaciliśmy zaliczkę 18 000 zł, a cała usługa miała kosztować trochę ponad 42 000 zł netto. W zeszłym tygodniu dostaliśmy maila, że wobec agencji ogłoszono upadłość i dalszy kontakt ma być przez syndyka. Sala hotelowa podobno była tylko wstępnie zarezerwowana, a część podwykonawców twierdzi, że nie dostała żadnych pieniędzy. Termin wydarzenia jest za trzy tygodnie i zarząd pyta mnie, czy jest jeszcze szansa utrzymać rezerwację albo odzyskać wpłaconą kwotę. Czy w takiej sytuacji klient biznesowy powinien zgłaszać się do syndyka jak wierzyciel, czy może domagać się wykonania umowy, skoro usługa jeszcze nie została zrealizowana?
Odpowiedzi (10)
M
MaszynaSzyje
2026-07-21 19:09
Tu chyba trzeba ostrożnie rozdzielić dwie rzeczy: „odzyskanie terminu” i odzyskanie pieniędzy. Po ogłoszeniu upadłości agencja raczej nie będzie normalnie realizować nowych ani zaległych usług, a decyzje co do umów przechodzą w praktyce przez syndyka. Sama zaliczka 18 000 zł nie znika, ale zwykle staje się wierzytelnością do zgłoszenia w postępowaniu upadłościowym, więc zwrot zależy od masy upadłości i kolejności zaspokajania wierzycieli. Nie zakładałbym automatycznie, że skoro konferencja miała konkretny termin, to da się go jeszcze „wymusić”, bo upadłość mocno zmienia sytuację wykonawcy. Dobrze też sprawdzić, czy umowa mówiła o zaliczce czy zadatku, bo to nie zawsze ma te same skutki. Jeśli część usług była zamówiona dalej u hotelu, cateringu albo techniki, może się okazać, że da się dogadać bezpośrednio z podwykonawcami, ale to już zależy od tego, kto był stroną rezerwacji. Zachowałbym całą korespondencję, faktury i potwierdzenie przelewu, bo bez tego trudno będzie cokolwiek zgłaszać syndykowi. Czy w mailu podano już sygnaturę postępowania albo dane syndyka?
D
Drukarniarz
2026-07-21 19:19
Odpowiedź do MaszynaSzyje
Tu chyba trzeba ostrożnie rozdzielić dwie rzeczy: „odzyskanie terminu” i odzyskanie pieniędzy. Po ogłoszeniu upadłości agencja raczej nie będzie normalnie reali
MaszynaSzyje dobrze rozdziela te dwie sprawy, bo sam termin konferencji i zwrot zaliczki mogą iść zupełnie innymi torami. Dużo zależy od tego, czy agencja miała już zarezerwowaną salę, catering i technikę u podwykonawców, czy tylko przyjęła pieniądze i nic dalej nie opłaciła. Jeśli część usług była zakontraktowana bezpośrednio na waszą konferencję, może da się coś jeszcze ustalić z obiektem albo wykonawcami poza samą agencją. Macie w umowie zapisane, na co dokładnie miała być przeznaczona zaliczka?
K
Krzys
2026-07-21 19:28
Odpowiedź do MaszynaSzyje
Tu chyba trzeba ostrożnie rozdzielić dwie rzeczy: „odzyskanie terminu” i odzyskanie pieniędzy. Po ogłoszeniu upadłości agencja raczej nie będzie normalnie reali
MaszynaSzyje dobrze rozdzielił te dwie sprawy, bo termin konferencji to w praktyce coś innego niż wierzytelność o zwrot zaliczki. Po ogłoszeniu upadłości nie zakładałbym, że agencja po prostu „dowiezie” wydarzenie, nawet jeśli wcześniej wszystko było ustalone mailowo. Kluczowe będzie to, czy syndyk uzna, że umowa ma być jeszcze wykonana, czy raczej traktuje ją jako niewykonaną i wtedy zostaje zgłoszenie roszczenia do masy upadłości. Przy takiej kwocie dobrze zebrać od razu umowę, fakturę pro forma albo zaliczkową, potwierdzenie przelewu, korespondencję i harmonogram wydarzenia. Sama zaliczka nie daje automatycznie pierwszeństwa przed innymi wierzycielami, więc odzyskanie całości może być trudne, zwłaszcza jeśli spółka ma dużo długów. Jeżeli konferencja ma bliski termin, równolegle szukałbym innego wykonawcy, bo czekanie na decyzję syndyka może rozwalić całe wydarzenie. Potem można dochodzić zwrotu albo odszkodowania w ramach postępowania, ale to już raczej osobna ścieżka niż ratowanie samego eventu. Macie w umowie zapis, że ta wpłata była zaliczką, czy zadatkiem?
P
Patrycja
2026-07-21 19:22
Mieliśmy podobną sytuację przy mniejszym evencie i niestety po ogłoszeniu upadłości wszystko mocno zwalnia, bo sprawy przejmuje syndyk. U nas terminu nie udało się już „odzyskać”, bo podwykonawcy nie mieli zapłacone i nie chcieli dalej realizować usługi bez nowej umowy. Zgłosiliśmy wierzytelność do masy upadłości, ale realnie odzyskaliśmy tylko niewielką część zaliczki po długim czasie. Sprawdźcie jeszcze, czy zaliczka była przypisana do konkretnych rezerwacji sali albo cateringu, bo czasem da się dogadać bezpośrednio z tymi podmiotami.
A
Ania
2026-07-21 19:26
Czy w mailu chodziło o kontakt przez syndyka i macie już sygnaturę sprawy upadłościowej? Dużo zależy od tego, czy agencja realnie zarezerwowała salę/catering u podwykonawców, czy tylko przyjęła zaliczkę i nic dalej nie opłaciła. Sprawdziłbym też, co dokładnie macie w umowie o zaliczce, odstąpieniu i sytuacji niewykonania usługi. Czy termin konferencji jest jeszcze przed wami, czy już minął?
K
Kamil
2026-07-22 07:14
Tu raczej nie chodzi o „odzyskanie terminu” od agencji, jeśli jest już upadłość, bo umowy wykonuje się tylko wtedy, gdy syndyk uzna to za możliwe i korzystne dla masy upadłości. Zaliczka 18 000 zł najpewniej będzie wierzytelnością do zgłoszenia w postępowaniu upadłościowym, a nie zwykłym zwrotem na żądanie z maila. Trzeba też sprawdzić, czy sala, catering albo technika były już faktycznie opłacone dalej, bo czasem agencja była tylko pośrednikiem i podwykonawcy nic nie dostali. Macie w umowie zapis, czy zaliczka była bezzwrotna albo rozliczana na poczet konkretnych kosztów?
J
Julka
2026-07-26 10:02
Odpowiedź do Kamil
Tu raczej nie chodzi o „odzyskanie terminu” od agencji, jeśli jest już upadłość, bo umowy wykonuje się tylko wtedy, gdy syndyk uzna to za możliwe i korzystne dl
Kamil, to ma sens, tylko ciekawe, czy w umowie było coś o zaliczce jako przedpłacie na konkretne koszty, np. salę albo catering, bo wtedy może część rzeczy była już opłacona dalej. Czy autor ma potwierdzenie, że sala lub podwykonawcy faktycznie byli zarezerwowani?
T
TestKolorow
2026-07-22 10:38
Czy w mailu podali już sygnaturę postępowania i dane syndyka, czy tylko ogólną informację o upadłości? Dużo zależy też od tego, czy agencja zdążyła podpisać umowy z salą/cateringiem w Waszym imieniu, czy wszystko miało iść przez nią.
P
Pawel
2026-07-22 10:51
Chyba chodziło o kontakt przez syndyka, nie „syn.”. Samo ogłoszenie upadłości raczej nie oznacza, że automatycznie odzyskacie termin konferencji albo całą zaliczkę, bo to zwykle wchodzi do masy upadłości i trzeba zgłosić wierzytelność. Możliwe też, że syndyk oceni, czy umowa ma być jeszcze wykonywana, ale przy usługach eventowych i krótkich terminach bywa z tym różnie. Macie już postanowienie o upadłości albo numer sprawy?
F
FarbaSpec
2026-08-04 17:25
Przy upadłości raczej nie odzyskacie „terminu”, bo umowy zwykle przechodzą pod decyzje syndyka i masa upadłości, a zaliczka staje się wierzytelnością do zgłoszenia. Sprawdźcie tylko, czy w mailu chodziło o syndyka i czy macie numer sprawy upadłościowej?