Czy syndyk może żądać umów B2B i faktur z zamkniętej działalności?
L
Lukasz_przed_splata
Pracowałem przez kilka lat w branży usług technicznych na jednoosobowej działalności gospodarczej, ale firmę zamknąłem jeszcze przed ogłoszeniem upadłości konsumenckiej. Teraz jestem już po postanowieniu sądu i syndyk poprosił mnie o stare umowy B2B, zestawienie faktur oraz historię wpływów z konta firmowego za ostatnie dwa lata. Chodzi głównie o kontrakty serwisowe na kwoty od 2 do 6 tysięcy zł miesięcznie, które zakończyły się przed złożeniem wniosku o upadłość. Nie prowadzę już działalności, nie mam aktywnych zleceń i pracuję obecnie na etacie w firmie produkcyjnej. Zastanawiam się, czy takie dokumenty są standardowo potrzebne syndykowi do ustalenia sytuacji majątkowej, czy raczej chodzi o sprawdzanie dawnych rozliczeń. Część faktur mam tylko w systemie księgowym biura rachunkowego, z którym już nie współpracuję. Czy syndyk może żądać ode mnie pełnej dokumentacji zamkniętej działalności gospodarczej sprzed ogłoszenia upadłości?
Odpowiedzi (10)
T
Tomek
2026-07-29 13:35
Syndyk może o to pytać, nawet jeśli działalność była już zamknięta, bo sprawdza majątek, źródła dochodu i ewentualne rozliczenia sprzed upadłości. Przy takich umowach B2B i fakturach chodzi raczej o odtworzenie przepływów niż o sam fakt prowadzenia firmy. Dobrze mieć spójne zestawienie: umowa, faktura, wpływ na konto, żeby nie wyglądało to chaotycznie. Czy syndyk wskazał konkretny okres tych dwóch lat, od jakiej daty liczy dokumenty?
A
Agnieszka
2026-07-29 14:32
Tak, syndyk może pytać o takie dokumenty, nawet jeśli działalność była już zamknięta przed upadłością, bo bada majątek, dochody i ewentualne rozliczenia z okresu przed ogłoszeniem upadłości. Umowy B2B, faktury i wpływy z konta firmowego mogą mu służyć do sprawdzenia, czy nie było wierzytelności, zaległych płatności albo majątku związanego z dawną działalnością. Jeśli czegoś nie masz, zwykle wystarczy opisać, dlaczego dokumentów brak i skąd można odtworzyć dane, np. z księgowości, banku albo JPK. Czy syndyk wskazał konkretną podstawę albo termin, za jaki chce te dokumenty?
D
DobryPapier
2026-08-05 10:53
Odpowiedź do Agnieszka
Tak, syndyk może pytać o takie dokumenty, nawet jeśli działalność była już zamknięta przed upadłością, bo bada majątek, dochody i ewentualne rozliczenia z okres
Agnieszka dobrze to ujęła, u mnie syndyk też wracał do zamkniętej działalności i chciał faktury oraz historię wpływów, głównie żeby porównać dochody z tym, co było we wniosku. Masz jeszcze dostęp do konta firmowego albo archiwum księgowej?
A
Atryk
2026-08-08 21:43
Odpowiedź do DobryPapier
Agnieszka dobrze to ujęła, u mnie syndyk też wracał do zamkniętej działalności i chciał faktury oraz historię wpływów, głównie żeby porównać dochody z tym, co b
DobryPapier ma rację, syndyk zwykle sprawdza, czy stare wpływy z działalności zgadzają się z opisem sytuacji we wniosku, nawet jeśli firma była już zamknięta. Masz jeszcze kontakt do księgowej, która prowadziła te faktury?
P
Patrycja
2026-08-07 08:26
Odpowiedź do Agnieszka
Tak, syndyk może pytać o takie dokumenty, nawet jeśli działalność była już zamknięta przed upadłością, bo bada majątek, dochody i ewentualne rozliczenia z okres
Agnieszka ma rację, syndyk zwykle sprawdza nie tylko to, co istnieje w dniu upadłości, ale też wcześniejsze źródła dochodu i przepływy pieniędzy. Zamknięcie działalności samo w sobie nie ucina tematu, bo faktury, umowy i konto firmowe mogą pokazać, czy były stałe wpływy, należności od kontrahentów albo jakieś środki, które powinny trafić do masy upadłości. Przy takich kwotach miesięcznych raczej chodzi o odtworzenie obrazu finansów, a nie o sam fakt prowadzenia firmy. Masz od syndyka pisemne wezwanie z konkretnym zakresem dat i dokumentów?
P
Pawel
2026-07-29 18:34
U mnie syndyk też chciał dokumenty z zamkniętej JDG, mimo że działalność była już wykreślona przed upadłością. Chodziło mu głównie o sprawdzenie, czy nie było większych wpływów, zbywania majątku albo stałych kontraktów, które mogłyby mieć znaczenie dla masy upadłości. Wysłałem umowy, faktury i wyciągi z konta, a potem już tylko dopytał o kilka przelewów i temat się zamknął. Masz te dokumenty w księgowości albo w CEIDG/archiwum mailowym?
D
DTFPro
2026-07-29 21:16
Samo zamknięcie działalności przed upadłością raczej nie powoduje, że dokumenty z tego okresu przestają mieć znaczenie dla syndyka. Syndyk może sprawdzać, skąd były wpływy, czy nie było majątku, wierzytelności albo czynności, które mogły mieć znaczenie dla masy upadłości. Umowy B2B, faktury i historia rachunku mogą mu po prostu służyć do odtwórczego ustalenia sytuacji finansowej z okresu sprzed upadłości. To nie musi od razu oznaczać zarzutu albo problemu, zwłaszcza jeśli były to normalne kontrakty serwisowe i wszystko było księgowane. Ostrożnie sprostowałbym więc tezę, że skoro firma była zamknięta, to syndyk „nie ma prawa” pytać o stare dokumenty. Zakres dwóch lat też nie brzmi zaskakująco, bo przy upadłości często bada się wcześniejsze przepływy i zobowiązania. Jeśli czegoś nie masz, można zwyczajnie odpisać, co jest dostępne, a czego już nie posiadasz i z jakiego powodu. Czy syndyk wskazał konkretną podstawę albo napisał, że chodzi o jakąś konkretną transakcję?
S
Serwisant
2026-07-31 13:51
Tak, syndyk może o to poprosić, bo sprawdza majątek, źródła przychodów i ewentualne czynności sprzed upadłości, nawet jeśli działalność była już zamknięta. Jeśli dokumenty dotyczą ostatnich dwóch lat i wpływów z tej działalności, to raczej mieści się w normalnym zakresie kontroli masy upadłości.
E
Ewelina
2026-08-03 12:35
Syndyk może o to pytać, nawet jeśli działalność była już zamknięta, bo sprawdza majątek, źródła dochodu i ewentualne rozliczenia sprzed upadłości. Umowy, faktury i wpływy z konta firmowego zwykle pomagają mu odtworzyć sytuację finansową z tego okresu. Jeśli czegoś nie masz, można po prostu napisać, że dokument nie zachował się i podać, skąd ewentualnie wynika dana kwota. Czy syndyk wskazał konkretną podstawę albo termin, za jaki chce te dokumenty?
T
TestKolorow
2026-08-10 09:03
Syndyk może o to pytać, nawet jeśli działalność była już zamknięta, bo sprawdza źródła dochodu, przepływy i ewentualne rozporządzenia majątkiem sprzed upadłości. Same umowy B2B i faktury nie muszą oznaczać problemu, jeśli wszystko było normalnie rozliczane i widać, że wpływy szły na bieżące utrzymanie albo zobowiązania. Przy takich kwotach pewnie chodzi bardziej o pełny obraz sytuacji niż o same kontrakty. Masz jeszcze dostęp do konta firmowego albo archiwum księgowej?