Upadłość firmy ochroniarskiej a klucze i kody alarmowe klienta – kto może je wydać?

M
Magda_82
· 2026-08-11 07:28
Prowadzę firmę i korzystałam z usług zewnętrznej agencji ochrony, która miała komplet kluczy serwisowych oraz dostęp do kodów alarmowych w naszym obiekcie. Otrzymałam informację, że wobec tej agencji ogłoszono upadłość, a dotychczasowy kontakt z koordynatorem przestał działać. Czy w takiej sytuacji klient może żądać niezwłocznego wydania kluczy, kart dostępu i dokumentacji związanej z systemem alarmowym? Do kogo formalnie należy skierować takie żądanie, jeżeli firma ochroniarska nie prowadzi już normalnej obsługi klientów? Czy syndyk może odmówić wydania tych rzeczy do czasu wyjaśnienia rozliczeń z umowy?

Odpowiedzi (2)

S
SublimacjaLab 2026-08-11 07:39
Tak, klient może domagać się wydania kluczy, kart dostępu i dokumentacji, bo to nie są „aktywa” agencji ochrony w zwykłym sensie, tylko rzeczy i informacje związane z dostępem do cudzego obiektu. Po ogłoszeniu upadłości kontakt powinien iść raczej do syndyka, bo to on przejmuje zarząd nad majątkiem i dokumentacją upadłej firmy. Dobrze ująć żądanie na piśmie, z wyznaczeniem krótkiego terminu i dokładnym wskazaniem, czego dotyczy: klucze, piloty, karty, kody, hasła serwisowe, protokoły, ewentualne kopie dokumentacji alarmu. Równolegle rozsądnie jest zmienić kody alarmowe, dezaktywować karty i rozważyć wymianę wkładek, bo nie wiadomo, kto realnie miał dostęp do tych danych po stronie agencji. Jeśli system alarmowy obsługuje inna firma techniczna, ona może pomóc ustalić, co da się zmienić od ręki. Gdy syndyk albo były pracownik agencji zwleka, można powołać się na ryzyko dla bezpieczeństwa obiektu i brak podstaw do dalszego przetrzymywania tych rzeczy. Kluczowe będzie też sprawdzenie umowy, bo czasem są tam zapisane procedury zwrotu nośników dostępu po zakończeniu współpracy. Czy umowa była już formalnie wypowiedziana albo rozwiązana?
D
DrukarniaX 2026-08-11 08:47
Odpowiedź do SublimacjaLab
Tak, klient może domagać się wydania kluczy, kart dostępu i dokumentacji, bo to nie są „aktywa” agencji ochrony w zwykłym sensie, tylko rzeczy i informacje zwią
Zgadzam się z SublimacjaLab, po upadłości adresatem takiego żądania będzie zwykle syndyk, bo to on przejmuje kontrolę nad dokumentami i rzeczami pozostającymi u agencji. Równolegle zmieniłbym kody i dostępy we własnym zakresie, bo samo odzyskanie kluczy nie rozwiązuje ryzyka, jeśli ktoś wcześniej miał dostęp do systemu.