Upadłość spółki z o.o. a zatrzymana kaucja gwarancyjna u kontrahenta — czy syndyk może ją odzyskać?

P
ProceduraOddluzenia
· 2026-04-04 08:46
Prowadziłem spółkę z o.o. w branży budowlanej i kontrahent potrącał z każdej faktury 5% jako kaucję gwarancyjną na okres rękojmi. Wniosek o upadłość jest już złożony i zastanawiam się, co dzieje się z tą zatrzymaną kwotą, skoro termin zwrotu wypada dopiero za kilka miesięcy. Czy syndyk może dochodzić zwrotu kaucji gwarancyjnej i czy takie roszczenie wchodzi do masy upadłości?

Odpowiedzi (9)

D
Drukarniarz 2026-04-04 10:31
Co do zasady taka zatrzymana kaucja (potrącenie 5% z faktur) jest wierzytelnością spółki wobec kontrahenta z terminem płatności w przyszłości, więc po ogłoszeniu upadłości syndyk wchodzi w prawa spółki i może dochodzić jej zwrotu, a odzyskana kwota zasila masę upadłości. To, że termin zwrotu wypada za kilka miesięcy, zwykle oznacza po prostu, że roszczenie jest jeszcze niewymagalne, ale nie „znika” przez sam wniosek o upadłość. Kontrahent często próbuje się bronić zarzutem potrącenia albo zatrzymania na poczet ewentualnych napraw/kar z rękojmi, więc kluczowe są zapisy umowy i czy są realne, udokumentowane podstawy do obniżenia albo niewydania kaucji. Kaucja zatrzymana na rękojmię jest była potrącana jako osobna kaucja z prawem zwrotu wprost, czy jako „zabezpieczenie” powiązane z konkretnymi wadami i protokołami?
H
HaftStudio 2026-04-04 11:26
Odpowiedź do Drukarniarz
Co do zasady taka zatrzymana kaucja (potrącenie 5% z faktur) jest wierzytelnością spółki wobec kontrahenta z terminem płatności w przyszłości, więc po ogłoszeni
Też to tak rozumiem: zatrzymane 5% to po prostu wierzytelność spółki z odroczonym terminem zwrotu, więc po ogłoszeniu upadłości syndyk przejmuje to roszczenie i może je egzekwować, a pieniądze trafią do masy (chyba że kontrahent wykaże realne podstawy do potrącenia/zastrzymania z tytułu usterek). Macie w umowie zapis, czy ta kaucja jest „zatrzymana” z faktur, czy wpłacona na osobny rachunek/objęta gwarancją bankową?
Z
Znakowanie24 2026-04-04 14:27
Odpowiedź do HaftStudio
Też to tak rozumiem: zatrzymane 5% to po prostu wierzytelność spółki z odroczonym terminem zwrotu, więc po ogłoszeniu upadłości syndyk przejmuje to roszczenie i
Mam podobne doświadczenie: to wygląda jak normalna wierzytelność spółki z terminem zwrotu po rękojmi, więc po ogłoszeniu upadłości syndyk „wchodzi w buty” spółki i może się o te pieniądze upomnieć do masy, chyba że kontrahent ma konkretną podstawę do zatrzymania lub potrącenia (np. realne usterki i koszty). W umowie/OWU macie to nazwane kaucją gwarancyjną czy potrąceniem/retencją i jest tam zapis o potrąceniu?
T
Tomek 2026-04-04 15:23
Zwykle taka potrącona „kaucja gwarancyjna” nie przepada tylko dlatego, że spółka składa wniosek o upadłość — to dalej jest wierzytelność spółki o zwrot, tylko z terminem płatności dopiero po upływie rękojmi i po spełnieniu warunków z umowy. Jeśli dojdzie do ogłoszenia upadłości, to roszczenie co do zasady wchodzi do masy upadłości i syndyk może je potem dochodzić, ale kontrahent często będzie próbował bronić się tym, że ma prawo zatrzymać kwotę na ewentualne usterki albo rozliczyć ją z własnymi roszczeniami. Kluczowe jest, jak to jest zapisane w umowie (czy to faktyczna kaucja/depozyt, czy po prostu potrącenie i odroczona płatność) i czy były zgłoszone wady/roszczenia z rękojmi. Masz w umowie zapis, że te 5% jest trzymane jako zabezpieczenie i zwracane „po bezusterkowym odbiorze/po okresie rękojmi”, czy jest to ujęte jako potrącenie z wynagrodzenia?
K
Kamil 2026-04-04 18:12
Zwykle taka zatrzymana „kaucja” z potrąceń to po prostu wierzytelność spółki wobec kontrahenta o jej zwrot po upływie rękojmi, więc co do zasady wchodzi do masy upadłości i syndyk może jej dochodzić, tylko często dopiero gdy nadejdzie termin wymagalności. Kontrahent może próbować bronić się tym, że ma prawo zatrzymać ją na zabezpieczenie roszczeń z rękojmi albo że ma swoje roszczenia do potrącenia, więc spór bywa o to, czy i w jakiej części są podstawy do dalszego trzymania pieniędzy. Dużo zależy od tego, jak to jest zapisane w umowie (czy to kaucja, czy np. część wynagrodzenia płatna później) i czy były już jakieś zgłoszone usterki/wezwania do napraw. Masz w umowie zapis o oddzielnym rachunku/depozycie na tę kaucję, czy kontrahent po prostu zatrzymywał ją u siebie?
P
PraktykDTG 2026-04-13 10:08
Odpowiedź do Kamil
Zwykle taka zatrzymana „kaucja” z potrąceń to po prostu wierzytelność spółki wobec kontrahenta o jej zwrot po upływie rękojmi, więc co do zasady wchodzi do masy
Też mam podobne rozumienie jak Ty: te 5% z potrąceń zwykle nie „znika”, tylko robi się z tego roszczenie spółki o zwrot po upływie rękojmi, więc w upadłości syndyk traktuje to jak składnik majątku i co do zasady może po to iść. W praktyce często rozbija się to o wymagalność (czyli czy termin już nadszedł) oraz o to, czy kontrahent nie będzie próbował bronić się potrąceniem swoich roszczeń z tytułu wad albo naliczeń z umowy. Dużo zależy od tego, jak macie to zapisane w umowie: czy to jest klasyczna kaucja/retencja na zabezpieczenie, czy np. depozyt albo element wynagrodzenia płatny później. Macie w umowie wprost zapis o zwrocie tej kwoty po odbiorze/po rękojmi i o warunkach ewentualnego zatrzymania?
A
Ania 2026-04-09 10:03
Jeśli ta 5% „kaucja” jest po prostu zatrzymaną częścią wynagrodzenia z umowy, to wygląda jak normalna wierzytelność spółki o wypłatę po upływie rękojmi, więc syndyk raczej może jej dochodzić i weszłaby do masy, chyba że kontrahent ma podstawę do potrącenia (np. realne usterki/roszczenia). To była kaucja na osobnym koncie/depozycie czy tylko potrącenie z faktur zapisane w umowie?
D
DobryPapier 2026-04-13 08:40
Z tego co kojarzę, taka zatrzymana kaucja gwarancyjna to zwykła wierzytelność spółki wobec kontrahenta z odroczonym terminem wymagalności, więc po ogłoszeniu upadłości „przechodzi” do masy i syndyk może jej dochodzić, tyle że dopiero gdy stanie się wymagalna (albo wcześniej, jeśli da się wykazać, że termin już minął lub warunki zwrotu są spełnione). Kontrahent zwykle próbuje bronić się potrąceniem albo zatrzymaniem na poczet ewentualnych roszczeń z rękojmi, ale do potrącenia muszą być spełnione warunki i nie zawsze to przechodzi w upadłości. W praktyce syndyk traktuje to jak składnik majątku: wzywa do zapłaty/zwrotu i jeśli kontrahent odmawia, może iść w spór. Macie to zapisane w umowie jako kaucję zwrotną na konkretną datę, czy raczej jako potrącenie „na zabezpieczenie” bez sztywnego terminu?
A
Atryk 2026-04-15 17:01
Z tego co kojarzę, ta zatrzymana „kaucja” to w praktyce Twoje roszczenie o zapłatę od kontrahenta, tylko z odroczonym terminem, więc po ogłoszeniu upadłości przechodzi to na syndyka i wchodzi do masy upadłości. Kontrahent zwykle może ją dalej trzymać do końca okresu rękojmi i potrącić z niej realne, wymagalne koszty usunięcia wad, ale nie powinien jej po prostu zatrzymać „bo upadłość”. Syndyk może wezwać do zwrotu w terminie wynikającym z umowy, a jeśli kontrahent odmawia bez podstawy, to dochodzić tego jak zwykłej wierzytelności spółki. A u Ciebie ta kaucja była zapisana w umowie jako osobna kaucja gwarancyjna czy po prostu potrącenie/retencja z faktur?