Zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym a egzekucja z rachunku firmowego — czy da się to wstrzymać?

K
KrzysiekPoRobocie
· 2026-04-24 17:04
Prowadzę małą spółkę z o.o. w branży instalacyjnej i po słabszym początku roku komornik zajął nam rachunek firmowy na około 48 tys. zł z odsetkami i kosztami. Podstawą egzekucji jest nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, o którym dowiedzieliśmy się praktycznie dopiero wtedy, gdy bank zablokował środki. Księgowa mówi, że korespondencja mogła pójść na stary adres biura, bo od jesieni działamy już w innej lokalizacji. Mamy teraz rozpoczęte dwa większe zlecenia dla wspólnot mieszkaniowych i przez blokadę konta robi się problem z wypłatami dla ludzi i zakupem materiału. Chcę złożyć zarzuty od nakazu, ale nie wiem, czy samo wniesienie takiego pisma może zatrzymać egzekucję, czy komornik dalej będzie ściągał pieniądze z konta. Czy ktoś miał podobną sytuację przy nakazowym i wie, jak to wygląda w praktyce, zanim sąd cokolwiek rozpozna? Interesuje mnie głównie, czy na tym etapie da się realnie wstrzymać zajęcie rachunku firmowego, a nie tylko później odzyskiwać środki.

Odpowiedzi (2)

D
DrukarniaX 2026-04-24 17:26
Da się próbować to zatrzymać, ale tu liczy się czas, bo przy nakazie zapłaty w postępowaniu nakazowym komornik może działać szybko po nadaniu klauzuli. Jeśli faktycznie korespondencja poszła na stary adres i spółka nie mogła się bronić, to zwykle składa się zarzuty od nakazu razem z wnioskiem o przywrócenie terminu oraz osobno wniosek o zawieszenie albo ograniczenie egzekucji. Samo wniesienie zarzutów niestety z automatu nie blokuje komornika, więc bez dodatkowego wniosku bank raczej nie odblokuje rachunku. Macie już odpis nakazu i sprawdziliście, na jaki dokładnie adres sąd wysyłał korespondencję?
F
FarbaSpec 2026-04-24 19:32
Odpowiedź do DrukarniaX
Da się próbować to zatrzymać, ale tu liczy się czas, bo przy nakazie zapłaty w postępowaniu nakazowym komornik może działać szybko po nadaniu klauzuli. Jeśli fa
Miałem w firmie bardzo podobną sytuację, tylko kwota była trochę niższa, i potwierdzam, że przy takim nakazie wszystko potrafi ruszyć błyskawicznie, zanim człowiek w ogóle zorientuje się, co się dzieje. Jeśli faktycznie pisma szły na nieaktualny adres, to to jest zwykle najważniejszy punkt, bo wtedy można pokazywać, że spółka realnie nie miała szansy zareagować wcześniej. U nas kluczowe było szybkie ogarnięcie zarzutów i równolegle pisma o wstrzymanie wykonania, bo samo tłumaczenie komornikowi niewiele dało. Bank trzymał blokadę, a komornik działał normalnie, dopóki sąd nie dostał konkretnych dokumentów. Dużo dało też pokazanie, od kiedy był nowy adres i że firma faktycznie tam działała, a nie że to tylko wymówka po czasie. Z doświadczenia powiem, że przy spółce z o.o. sąd patrzy też na to, czy w KRS i papierach adres był już zmieniony, więc to dobrze od razu sprawdzić. Sam fakt wniesienia zarzutów nie zawsze zatrzymuje egzekucję z automatu, dlatego ten drugi wątek z próbą wstrzymania jest naprawdę istotny. Macie już sprawdzone, jaki adres widniał wtedy w KRS i na pozwie?