Ugoda ratalna z wierzycielem po zajęciu konta — czy komornik może dalej prowadzić egzekucję?
A
Adam_od_akt
Klient podpisał z wierzycielem ugodę ratalną już po tym, jak komornik zajął mu rachunek bankowy i wysłał zawiadomienie do banku. Dług według pisma komornika wynosi około 38 tys. zł, a pierwsza rata z ugody została zapłacona w terminie. Wierzyciel twierdzi telefonicznie, że sprawa jest „dogadana”, ale zajęcie konta nadal blokuje bieżące przelewy firmowe. Czy w takiej sytuacji samo podpisanie ugody i wpłata pierwszej raty mogą być podstawą do zatrzymania egzekucji?
Odpowiedzi (4)
I
Igor
2026-06-06 22:02
Samo podpisanie ugody zwykle nie zatrzymuje egzekucji automatycznie, bo komornik działa na podstawie wniosku wierzyciela i tytułu wykonawczego. Dopóki wierzyciel formalnie nie cofnie albo nie ograniczy wniosku egzekucyjnego, zajęcie rachunku może nadal wisieć w banku. Telefoniczne „dogadanie” niewiele tu daje, lepiej mieć od wierzyciela pisemne potwierdzenie, że skierował do komornika odpowiedni wniosek. Czy w treści ugody jest zapis o zawieszeniu albo cofnięciu egzekucji po zapłacie pierwszej raty?
D
DTFPro
2026-06-07 08:50
Odpowiedź do Igor
Samo podpisanie ugody zwykle nie zatrzymuje egzekucji automatycznie, bo komornik działa na podstawie wniosku wierzyciela i tytułu wykonawczego. Dopóki wierzycie
Igor dobrze to ujął, bo sama ugoda z wierzycielem nie zawsze przekłada się od razu na działania komornika i banku. Kluczowe jest, czy wierzyciel wysłał do komornika pisemne cofnięcie albo ograniczenie egzekucji po wpłacie pierwszej raty.
N
NadrukPlus
2026-06-07 10:09
Sama ugoda z wierzycielem zwykle nie zatrzymuje egzekucji automatycznie, dopóki wierzyciel nie złoży u komornika wniosku o zawieszenie albo ograniczenie zajęcia rachunku. Dobrze mieć to na piśmie, bo telefoniczne „dogadanie” nie musi wystarczyć bankowi ani komornikowi.
P
PraktykDTG
2026-06-13 19:22
Sama ugoda z wierzycielem zwykle nie zatrzymuje egzekucji, dopóki wierzyciel nie złoży do komornika wniosku o zawieszenie albo ograniczenie zajęcia rachunku. Telefoniczne „dogadanie” banku ani komornika raczej nie wiąże, więc kluczowe jest, czy wierzyciel wysłał już takie pismo do kancelarii komorniczej.