KRZ: czy syndyk może naliczyć opłatę za przechowanie auta po wygranej licytacji i zapłacie ceny?
M
MagdaZPodlasia
Wygrałam licytację samochodu prowadzoną przez syndyka w KRZ i w terminie uiściłam całą cenę nabycia. Przy ustalaniu odbioru pojazdu otrzymałam informację, że po kilku dniach od zapłaty mają być naliczane dodatkowe koszty przechowania. W ogłoszeniu o sprzedaży nie widzę wyraźnego zapisu o takich opłatach, dlatego nie wiem, czy syndyk może wprowadzić je dopiero po zakończeniu licytacji. Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją i wie, czy takie żądanie powinno wynikać wprost z warunków sprzedaży?
Odpowiedzi (9)
M
Marcin
2026-04-29 19:43
Miałam podobną sytuację i u mnie syndyk próbował doliczyć „postojowe” dopiero przy odbiorze, chociaż wcześniej nigdzie nie było o tym mowy. Skończyło się na tym, że poprosiłam o wskazanie, z czego dokładnie ta opłata wynika i czy była wpisana w warunkach sprzedaży, bo po zapłacie ceny nie da się już dorzucać nowych kosztów tak po prostu z ustnej informacji. Dopiero wtedy temat im trochę zmiękł i finalnie auto wydał bez dodatkowych dopłat. Masz to gdzieś napisane mailowo albo tylko powiedzieli przez telefon?
D
DTFPro
2026-04-29 19:51
Jeśli w warunkach licytacji albo w obwieszczeniu nie było jasno wpisanej opłaty za przechowanie po zapłacie ceny, to syndyk nie powinien jej sobie dopisywać już po fakcie. Co innego, jeśli był określony termin odbioru i zastrzeżenie, że po jego przekroczeniu lecą koszty postoju, bo wtedy kupujący znał zasady wcześniej. Ja bym poprosiła syndyka o wskazanie konkretnego zapisu z ogłoszenia albo regulaminu sprzedaży, na podstawie którego chce to naliczać. Czy dostałaś od niego to tylko telefonicznie, czy też masz to gdzieś napisane?
T
TechNadruk
2026-04-29 21:21
Odpowiedź do DTFPro
Jeśli w warunkach licytacji albo w obwieszczeniu nie było jasno wpisanej opłaty za przechowanie po zapłacie ceny, to syndyk nie powinien jej sobie dopisywać już
Mam podobne zdanie, ale dodałabym jeszcze jedną rzecz: samo wpłacenie ceny nie zawsze oznacza, że auto można odebrać w dowolnym terminie bez żadnych konsekwencji, jeśli w dokumentach był wskazany konkretny termin wydania albo odbioru. Jeśli jednak w obwieszczeniu i warunkach sprzedaży nie było ani takiej opłaty, ani jasnej zasady, od kiedy miałaby być liczona, to syndyk raczej nie powinien ustalać tego dopiero po licytacji. Dużo zależy też od tego, czy informację o kosztach dostałaś dopiero po zapłacie, czy była gdzieś wcześniej w regulaminie albo korespondencji. Masz zachowane warunki licytacji albo maila z zasadami odbioru?
K
Kolorysta
2026-05-04 11:40
Odpowiedź do TechNadruk
Mam podobne zdanie, ale dodałabym jeszcze jedną rzecz: samo wpłacenie ceny nie zawsze oznacza, że auto można odebrać w dowolnym terminie bez żadnych konsekwencj
Też bym to właśnie tak rozdzieliła: jedna sprawa to zapłata ceny, a druga to to, czy w warunkach sprzedaży albo przy wydaniu był wpisany konkretny termin odbioru. Jeśli nigdzie wcześniej nie było zapisu o opłacie za przechowanie ani o tym, od kiedy miałaby być liczona, to syndykowi trudno to dokładać dopiero po licytacji. Co innego, gdy w obwieszczeniu albo regulaminie był termin na odbiór i z góry przewidziane koszty po jego przekroczeniu. Masz zachowane obwieszczenie i warunki sprzedaży w tej sprawie?
A
Agnieszka
2026-04-29 22:10
Odpowiedź do DTFPro
Jeśli w warunkach licytacji albo w obwieszczeniu nie było jasno wpisanej opłaty za przechowanie po zapłacie ceny, to syndyk nie powinien jej sobie dopisywać już
Mam podobne zdanie: jeśli wcześniej nie było tego wpisane w warunkach sprzedaży albo obwieszczeniu, to dokładanie opłaty za postój dopiero po wpłacie ceny wygląda słabo i u mnie w podobnej sprawie odpuścili, kiedy poprosiłam o wskazanie podstawy na piśmie. Miałaś gdzieś podany konkretny termin odbioru auta?
D
DrukarniaX
2026-04-29 19:54
Jeśli w warunkach licytacji albo ogłoszeniu nie było wyraźnie zapisane, że po zapłacie ceny biegną dodatkowe opłaty za przechowanie, to syndyk nie powinien ich sobie dopisywać już po fakcie. Co innego, jeśli był wskazany konkretny termin odbioru i zastrzeżono koszty za jego przekroczenie, bo wtedy taka opłata może mieć podstawę. Ja bym poprosiła syndyka o wskazanie, z czego dokładnie wynika ta należność i gdzie była opisana przed licytacją. Czy w regulaminie sprzedaży był podany termin, do kiedy auto miało zostać odebrane?
T
TestKolorow
2026-04-29 20:12
Co do zasady syndyk nie powinien doliczać po fakcie opłat, których nie było przewidzianych w warunkach sprzedaży albo w obwieszczeniu o licytacji. Jeśli zapłaciłaś całą cenę w terminie, to odbiór auta powinien odbyć się na zasadach podanych wcześniej, a dodatkowe koszty muszą mieć wyraźną podstawę. Jeżeli w ogłoszeniu nie było mowy o opłacie za przechowanie po zapłacie, to można spokojnie poprosić syndyka o wskazanie konkretnego zapisu, z którego to wynika. Czy w regulaminie licytacji albo protokole przybicia był podany termin odbioru pojazdu i skutki jego przekroczenia?
N
NadrukPlus
2026-04-29 20:29
Jeśli w warunkach licytacji ani w obwieszczeniu nie było wyraźnie napisane o opłacie za przechowanie po zapłacie ceny, to trochę dziwne, że taka informacja pojawia się dopiero przy odbiorze. Syndyk co do zasady nie powinien dorzucać nowych kosztów „po fakcie”, jeśli wcześniej nie były one przewidziane w zasadach sprzedaży. Inna sprawa, jeśli taki zapis był gdzieś w regulaminie, protokole albo w opisie ruchomości, tylko nie rzucał się w oczy. Dobrze byłoby też sprawdzić, od jakiego momentu oni liczą to „przechowanie” i czy wcześniej w ogóle umożliwili odbiór auta. Czasem problemem jest też to, że auto formalnie można odebrać dopiero po dopełnieniu jakichś czynności, więc sama data zapłaty nie zawsze zamyka temat. Ja bym na Twoim miejscu poprosiła ich mailowo o wskazanie konkretnej podstawy: dokumentu, punktu regulaminu albo postanowienia, z którego ta opłata wynika. Wtedy będzie jasne, czy to był element warunków sprzedaży, czy dopiero teraz próbują to dopisać. Masz może treść obwieszczenia albo regulaminu sprzedaży?
P
PrasaExpert
2026-04-30 10:23
Z moich doświadczeń wynika, że syndyk nie powinien dorzucać takich opłat po fakcie, jeśli wcześniej nie było tego jasno wpisane w ogłoszeniu albo warunkach sprzedaży. Sama zapłata ceny kończy sprawę nabycia, a koszty przechowania po kilku dniach wyglądają uczciwie tylko wtedy, gdy były z góry przewidziane i każdy mógł to sprawdzić przed licytacją. U mnie przy podobnej sprzedaży termin odbioru był ustalany od razu, ale żadnych nowych opłat już nie dokładano bez podstawy w warunkach. Masz może screen ogłoszenia albo regulamin tej licytacji?