KRZ: wygrana licytacja maszyny od syndyka, a protokół odbioru z zapisem o całkowitym zrzeczeniu roszczeń — czy tak bywa?

R
RafalPoZmianie
· 2026-05-04 11:47
Brałem udział w licytacji w KRZ na maszynę produkcyjną po upadłej spółce z o.o. z branży metalowej i moja oferta została wybrana. Chodzi o tokarkę CNC za 48 tys. zł netto, wadium było wpłacone wcześniej, a całą cenę już przelałem w terminie wskazanym przez syndyka. Teraz przed odbiorem dostałem do podpisu protokół, w którym jest bardzo szeroki zapis, że kupujący zna stan techniczny i zrzeka się wszelkich roszczeń związanych z wadami, brakami i niezgodnością wyposażenia. Na oględzinach maszyna stała odłączona, więc dało się ją obejrzeć tylko z zewnątrz i nie było możliwości normalnego uruchomienia. W ogłoszeniu był opis dość ogólny, bez listy osprzętu i bez informacji, czy elektronika była sprawdzana. Zastanawia mnie, czy przy sprzedaży przez syndyka takie zapisy w protokole odbioru są standardowe, czy raczej pojawiają się tylko w niektórych sprawach. Miał ktoś podobną sytuację przy zakupie maszyny, a nie samochodu, i jak wyglądały u was dokumenty przy wydaniu?

Odpowiedzi (10)

T
Tomek 2026-05-04 12:00
Takie zapisy w sprzedaży od syndyka niestety dość często się pojawiają, bo przedmiot idzie zwykle „jak stoi i leży”, bez klasycznej odpowiedzialności za stan techniczny. Co innego jednak potwierdzenie, że znałeś stan maszyny, a co innego blanketowe zrzeczenie się wszelkich roszczeń także na wypadek np. niezgodności co do tożsamości rzeczy, braków w wyposażeniu czy wad, o których syndyk wiedział i ich nie ujawnił. Ja bym to czytał bardzo ostrożnie i próbował doprecyzować, żeby protokół dotyczył stanu znanego przy odbiorze, a nie zamykał wszystkiego bez wyjątku. Ten zapis jest dokładnie o wadach technicznych, czy też o „wszelkich roszczeniach z jakiegokolwiek tytułu”?
K
Krzys 2026-05-04 16:22
Takie zapisy przy sprzedaży od syndyka niestety się trafiają, ale co innego potwierdzenie, że kupujesz rzecz w stanie „jak jest”, a co innego pełne zrzeczenie się wszelkich roszczeń bez granic. Jeśli protokół wykracza poza warunki licytacji albo ogłoszenia, to wygląda to co najmniej dyskusyjnie, bo po zapłacie ceny i wyborze oferty syndyk nie powinien sobie dokładać nowych warunków przy odbiorze. Ja bym przed podpisaniem porównał dokładnie treść protokołu z warunkami sprzedaży i w razie rozjazdu zgłosił zastrzeżenie na piśmie. W ogłoszeniu była jakaś wzmianka o wyłączeniu rękojmi albo podpisaniu protokołu o takiej treści?
M
MaszynaSzyje 2026-05-04 16:22
Odpowiedź do Krzys
Takie zapisy przy sprzedaży od syndyka niestety się trafiają, ale co innego potwierdzenie, że kupujesz rzecz w stanie „jak jest”, a co innego pełne zrzeczenie s
Też bym to tak rozróżnił: jedno to zakup maszyny w stanie istniejącym, a drugie dokładanie przy odbiorze bardzo szerokiego zrzeczenia, którego wcześniej nie było w warunkach sprzedaży. Jeśli ogłoszenie i regulamin licytacji nie przewidywały aż takiego zapisu, to syndyk nie powinien zmieniać zasad już po zapłacie i uzależniać wydania maszyny od podpisania czegoś dalej idącego. Sam protokół odbioru powinien raczej potwierdzać stan i wydanie rzeczy, a nie zamykać z góry wszelkie możliwe kwestie bez żadnych granic. Masz ten zapis identyczny z projektu protokołu czy w ogłoszeniu było to ujęte łagodniej?
P
PrasaExpert 2026-05-04 16:22
Takie zapisy przy sprzedaży przez syndyka faktycznie się zdarzają, bo to zwykle jest sprzedaż „jak stoi i leży”, bez typowej odpowiedzialności za stan rzeczy jak przy zwykłej transakcji między firmami. Co innego jednak potwierdzenie, że znałeś stan techniczny i kupujesz rzecz w istniejącym stanie, a co innego bardzo szerokie zrzeczenie się wszelkich roszczeń także na przyszłość, niezależnie od okoliczności. Sam protokół odbioru co do zasady ma potwierdzać wydanie maszyny i jej stan przy odbiorze, a nie tworzyć nowych, dużo dalej idących obowiązków niż wynikały z warunków licytacji. Jeśli w obwieszczeniu, regulaminie albo warunkach sprzedaży nie było tak szerokiego zastrzeżenia, to syndyk nie powinien tego dokładać dopiero na etapie odbioru. Trzeba też odróżnić zwykłe wyłączenie rękojmi od próby wpisania, że kupujący zrzeka się roszczeń nawet np. przy niezgodności przedmiotu z opisem albo brakach w wydaniu. Ja bym porównał dokładnie ten protokół z treścią warunków przetargu i opisem maszyny w KRZ, bo to jest tutaj kluczowe. Jeżeli zapis jest szerszy niż dokumenty licytacyjne, to jest podstawa, żeby wnosić o zmianę treści protokołu albo dopisać własną uwagę przy podpisie, że nie rozszerza on warunków sprzedaży. Czy w opisie licytacji była wprost mowa o wyłączeniu rękojmi i sprzedaży bez gwarancji?
S
Serwisant 2026-05-04 16:22
Takie szerokie zapisy w sprzedaży od syndyka niestety się zdarzają, zwłaszcza przy maszynach z upadłości, ale co innego potwierdzenie znajomości stanu rzeczy, a co innego całkowite zrzeczenie się wszelkich roszczeń bez granic. Ja bym przynajmniej nie podpisywał tego w ciemno, jeśli w protokole jest coś więcej niż standardowe „kupujący zna stan i odbiera rzecz”. Przy takiej kwocie dobrze wiedzieć, czy ten zapis dotyczy tylko stanu technicznego, czy też próbują pod niego podciągnąć np. braki w dokumentacji albo problem z wydaniem maszyny. Możesz wkleić dokładne brzmienie tego fragmentu?
P
Patrycja 2026-05-05 00:19
Odpowiedź do Serwisant
Takie szerokie zapisy w sprzedaży od syndyka niestety się zdarzają, zwłaszcza przy maszynach z upadłości, ale co innego potwierdzenie znajomości stanu rzeczy, a
Też mam takie odczucie, bo potwierdzenie stanu maszyny to jedno, a podpis pod zapisem o zrzeczeniu się wszystkiego brzmi już jednak za szeroko. Miałeś może u siebie albo widziałeś w praktyce, żeby syndyk zgodził się wykreślić chociaż ten najbardziej skrajny fragment?
K
Kamil 2026-05-05 00:14
Sam zapis, że kupujący zna stan techniczny i bierze rzecz „jak stoi”, przy sprzedaży od syndyka jeszcze bywa spotykany, ale całkowite zrzeczenie wszelkich roszczeń brzmi już bardzo szeroko i dużo zależy od tego, czy ten warunek był wcześniej w obwieszczeniu albo regulaminie licytacji. Ten protokół dostałeś dopiero po wyborze oferty i po wpłacie całej ceny, czy taki zapis był gdzieś pokazany już na etapie sprzedaży?
T
TestKolorow 2026-05-05 00:19
Odpowiedź do Kamil
Sam zapis, że kupujący zna stan techniczny i bierze rzecz „jak stoi”, przy sprzedaży od syndyka jeszcze bywa spotykany, ale całkowite zrzeczenie wszelkich roszc
Też mam podobne odczucie, że samo przejęcie maszyny ze świadomością jej stanu to jedno, ale dopisywanie przy odbiorze pełnego zrzeczenia wszystkich roszczeń to już trochę inna historia. Dużo bym tu uzależniał od tego, czy taki zapis przewijał się wcześniej w warunkach sprzedaży, bo jeśli nie, to wygląda to jak dokładanie nowego obciążenia po fakcie. Przy sprzedaży od syndyka szerokie wyłączenia odpowiedzialności się zdarzają, ale i tak protokół odbioru nie powinien nagle zmieniać zasad całej transakcji. Zwłaszcza że cena została już zapłacona i sprawa jest de facto domknięta. Gdyby ten zapis był od początku w obwieszczeniu albo regulaminie, to przynajmniej wiadomo, że kupujący wchodził w to świadomie. Jeśli pojawił się dopiero teraz, to bym się zastanowił, czemu wcześniej o tym nie było mowy. Masz ten punkt wprost wpisany w regulamin licytacji albo obwieszczeniu z KRZ?
N
NadrukPlus 2026-05-11 08:16
Takie zapisy przy sprzedaży z upadłości niestety się zdarzają, bo syndyk chce się maksymalnie odciąć od późniejszych pretensji co do stanu rzeczy. Co innego potwierdzenie, że kupujący zna stan techniczny i kupuje rzecz w stanie „jak jest”, a co innego bardzo szerokie zrzeczenie się wszelkich roszczeń także na wypadek np. niezgodności co do tożsamości maszyny albo braków w wydaniu. Sam protokół odbioru nie powinien zmieniać warunków już zakończonej sprzedaży, więc jeśli zapis jest zbyt szeroki, to ja bym przynajmniej dopisał przy podpisie zastrzeżenie, że dotyczy wyłącznie stanu technicznego ujawnionego przy oględzinach i odbiorze. Możesz wkleić dokładne brzmienie tego fragmentu?
O
Olek 2026-05-17 14:02
Takie zapisy przy sprzedaży przez syndyka niestety dość często się pojawiają, bo sprzedaż w upadłości zwykle idzie „jak stoi”, ale zrzeczenie wszelkich roszczeń w tak szerokiej formie nie jest czymś, co automatycznie zamyka każdą sprawę, zwłaszcza jeśli opis maszyny albo warunki licytacji były niezgodne ze stanem faktycznym. Czy w obwieszczeniu albo opisie z KRZ był jakiś konkretny zapis o sprawności tokarki, wyposażeniu albo możliwości jej uruchomienia?