KRZ: wygrana licytacja lokalu użytkowego od syndyka, ale w środku nadal jest najemca — czy tak bywa?

P
Pawel1981
· 2026-05-10 17:46
Brałem udział w przetargu w KRZ na lokal użytkowy po spółce z o.o. z branży meblarskiej i moja oferta na 286 tys. zł została wybrana. W ogłoszeniu było wskazane, że przedmiotem sprzedaży jest lokal wraz z udziałem w częściach wspólnych, bez wyraźnej informacji o trwającym najmie. Po wpłacie ceny i przy ustalaniu terminu wydania dostałem informację od kancelarii syndyka, że w lokalu nadal działa najemca i nie chce się od razu wyprowadzić. Syndyk twierdzi, że sprzedaż dotyczyła samego prawa własności, a kwestia opróżnienia lokalu to już osobna sprawa po stronie nabywcy. Na miejscu wciąż są regały, dokumenty i część wyposażenia, a lokal jest mi potrzebny pod własną działalność transportową od przyszłego miesiąca. Nie wiem też, czy protokół przekazania może zostać podpisany, jeśli nie mam faktycznego dostępu do całej powierzchni. Czy przy licytacji od syndyka po zapłacie ceny i wyborze oferty naprawdę zdarza się, że lokal nie jest od razu wydawany jako pusty?

Odpowiedzi (9)

M
Marcin 2026-05-10 18:20
Tak, niestety to się zdarza częściej, niż się ludziom wydaje: syndyk sprzedaje to, co jest w masie upadłości, a temat najemcy wychodzi dopiero przy wydaniu lokalu i potem zaczyna się ustalanie, czy umowa najmu dalej wiąże i na jakich zasadach. Masz od syndyka albo z księgi wieczystej cokolwiek na piśmie o tej umowie?
D
Darek 2026-05-10 20:25
Tak, niestety takie sytuacje się zdarzają, zwłaszcza przy sprzedaży z masy upadłości, gdzie stan faktyczny i papierowy nie zawsze idą w parze. Miałem podobny przypadek z lokalem, gdzie dopiero po wygranej wyszło, że ktoś jeszcze siedzi w środku i temat wydania od razu zrobił się bardziej skomplikowany niż sama licytacja. Jeśli w ogłoszeniu nie było jasno napisane o najmie, to na Twoim miejscu mocno bym dopytywał, na jakiej podstawie ten najemca tam nadal działa i czy umowa była syndykowi znana przed sprzedażą. Syndyk podał Ci, czy to jest najem z ważną umową, czy po prostu lokal nie został jeszcze fizycznie wydany?
J
Julka 2026-05-10 22:54
Odpowiedź do Darek
Tak, niestety takie sytuacje się zdarzają, zwłaszcza przy sprzedaży z masy upadłości, gdzie stan faktyczny i papierowy nie zawsze idą w parze. Miałem podobny pr
Zdarza się, ale jednak nie traktowałbym tego jako czegoś całkiem normalnego, bo syndyk powinien jasno opisać stan prawny i faktyczny lokalu, w tym trwający najem. Sam fakt, że ktoś jeszcze korzysta z lokalu, nie przekreśla sprzedaży, tylko mocno zmienia sytuację kupującego przy wydaniu i dalszym korzystaniu z nieruchomości. Jeśli w ogłoszeniu nie było o tym wyraźnej wzmianki, to kancelaria trochę za późno przekazała istotną informację. Dali Ci chociaż umowę najmu albo wyjaśnili, na jakiej podstawie ten najemca tam jeszcze działa?
K
Kolorysta 2026-05-12 08:18
Odpowiedź do Darek
Tak, niestety takie sytuacje się zdarzają, zwłaszcza przy sprzedaży z masy upadłości, gdzie stan faktyczny i papierowy nie zawsze idą w parze. Miałem podobny pr
Miałem bardzo podobnie: na papierze wszystko wyglądało prosto, a przy wydaniu nagle okazywało się, że lokal żyje swoim życiem i zaczynają się przepychanki, kto i kiedy ma się wyprowadzić. U Ciebie kancelaria mówi, na jakiej podstawie ten najemca tam jeszcze siedzi i czy jest jakaś umowa?
T
TechNadruk 2026-05-11 10:19
Tak, w praktyce to się zdarza, bo syndyk sprzedaje lokal w takim stanie prawnym i faktycznym, jaki istnieje na dzień sprzedaży, a jeśli najem trwał i nie był skutecznie rozwiązany, to sam zakup nie sprawia automatycznie, że najemca znika z lokalu. Kluczowe jest teraz, czy umowa najmu była ujawniona w dokumentach i na jaki czas została zawarta — miałeś wgląd do umowy najmu albo regulaminu przetargu?
K
Klaudia 2026-05-12 11:11
Tak, to się niestety zdarza, bo sprzedaż od syndyka nie zawsze oznacza, że lokal będzie faktycznie pusty w dniu wydania, a brak wyraźnej wzmianki o najmie w ogłoszeniu tylko komplikuje sprawę. Kancelaria podała, czy ten najem opiera się na jakiejś umowie i od kiedy trwa?
T
Tomek 2026-05-23 07:01
Odpowiedź do Klaudia
Tak, to się niestety zdarza, bo sprzedaż od syndyka nie zawsze oznacza, że lokal będzie faktycznie pusty w dniu wydania, a brak wyraźnej wzmianki o najmie w ogł
Dokładnie, sam fakt wygrania przetargu od syndyka nie daje jeszcze gwarancji, że lokal będzie od razu wolny, a jeśli najem nie był ujawniony w ogłoszeniu, to robi się z tego niepotrzebny problem już na etapie wydania. Kancelaria podała Ci chociaż, czy jest pisemna umowa najmu i na jaki okres została zawarta?
P
Patrycja 2026-05-21 08:57
Tak, niestety takie sytuacje się zdarzają, bo syndyk sprzedaje to, co wchodzi do masy upadłości, a sam lokal nie zawsze jest faktycznie „wolny” w dniu wydania. Kluczowe jest to, czy najem trwa na podstawie ważnej umowy i czy syndyk ujawnił ten stan w opisie lub dokumentach przetargowych, bo brak takiej informacji może mieć znaczenie. Jeśli najemca siedzi tam bez skutecznego tytułu albo po wygaśnięciu umowy, to temat wygląda inaczej niż przy normalnym, nadal obowiązującym najmie. Masz w dokumentach przetargowych albo od syndyka jakąś wzmiankę o umowie najmu?
A
Atryk 2026-05-22 19:26
Tak, niestety takie sytuacje się zdarzają, bo syndyk sprzedaje lokal w stanie faktycznym i prawnym, jaki istnieje na dzień sprzedaży, a brak wyraźnej wzmianki o najemcy w ogłoszeniu tylko komplikuje sprawę. Kluczowe jest teraz to, czy umowa najmu była zawarta skutecznie i czy ma datę pewną, bo od tego może zależeć, czy wchodzisz w miejsce wynajmującego i musisz ten najem respektować. Dobrze też sprawdzić protokół opisu i oszacowania, regulamin przetargu oraz treść umowy sprzedaży, bo tam czasem są zapisy o obciążeniach albo stanie posiadania. Masz już od syndyka kopię umowy najmu albo informację, od kiedy ten najemca tam siedzi?