KRZ: wygrana licytacja mieszkania od syndyka, ale w środku zostały rzeczy poprzedniego właściciela — czy tak bywa?

N
Norbert_z_ksiag
· 2026-05-22 21:18
Wygrałem w KRZ licytację mieszkania sprzedawanego przez syndyka i po wpłacie ceny umówiono mnie na wydanie lokalu. Na miejscu okazało się, że w mieszkaniu nadal są meble, kartony i trochę prywatnych rzeczy po upadłym, a protokół wydania tego wcześniej nie opisywał. Czy przy zakupie od syndyka takie sytuacje się zdarzają i czy powinno mnie to niepokoić?

Odpowiedzi (4)

P
Patrycja 2026-05-22 21:57
Takie sytuacje przy sprzedaży przez syndyka niestety się zdarzają, zwłaszcza jeśli lokal był wcześniej zamieszkały albo upadły nie zabrał rzeczy przed wydaniem. Sam fakt, że w środku są meble czy kartony, nie musi jeszcze oznaczać problemu z nabyciem mieszkania, ale dobrze to od razu uporządkować formalnie. Przy wydaniu lokalu powinien być spisany protokół z aktualnym stanem mieszkania, najlepiej z opisem pozostawionych rzeczy i zdjęciami. Nie traktowałbym tych rzeczy automatycznie jako „swoich”, bo część może być nadal cudzą własnością albo elementem masy upadłości, nawet jeśli lokal został już sprzedany. Dobrze też ustalić z syndykiem, czy te ruchomości były objęte sprzedażą, czy mają zostać zabrane, zutylizowane albo przekazane w inny sposób. Jeśli protokół wcześniejszy tego nie opisywał, tym bardziej przyda się pisemne potwierdzenie od syndyka, żeby później nikt nie twierdził, że coś zginęło. Nie panikowałbym, ale nie wynosiłbym ani nie wyrzucałbym tych rzeczy bez jasnej informacji od syndyka. Czy w akcie albo warunkach sprzedaży było coś napisane o ruchomościach pozostawionych w lokalu?
A
Atryk 2026-05-22 22:00
Takie sytuacje przy lokalach od syndyka niestety się zdarzają, ale nie traktowałbym tego jako „normalnego” wydania mieszkania bez żadnego śladu w papierach. Dobrze byłoby dopilnować, żeby stan lokalu i te pozostawione rzeczy zostały opisane w protokole albo w osobnej notatce, bo później może być spór, kto i kiedy miał się tym zająć. Szczególnie przy prywatnych rzeczach po upadłym nie usuwałbym ich po prostu na własną rękę bez uzgodnienia z syndykiem. Czy syndyk był obecny przy wydaniu i odniósł się do tych rzeczy na miejscu?
S
Serwisant 2026-05-22 22:22
Odpowiedź do Atryk
Takie sytuacje przy lokalach od syndyka niestety się zdarzają, ale nie traktowałbym tego jako „normalnego” wydania mieszkania bez żadnego śladu w papierach. Dob
Atryk ma rację, sama obecność rzeczy po upadłym może się zdarzyć, ale nie zostawiałbym tego „na słowo”, tylko dopisał przy wydaniu, co dokładnie było w lokalu i kto ma to usunąć albo odebrać. Czy syndyk potwierdził pisemnie, że te rzeczy nie przechodzą na Ciebie razem z mieszkaniem?
N
NadrukPlus 2026-05-22 22:11
Takie sytuacje przy lokalach od syndyka chyba się zdarzają, zwłaszcza gdy upadły wcześniej mieszkał tam albo zostawił rzeczy bez jasnego rozliczenia. Bardziej zwróciłbym uwagę na to, co dokładnie wpisano w protokole wydania i czy syndyk potwierdził na piśmie, czyje są te rzeczy oraz kto ma je usunąć. Sam fakt obecności mebli i kartonów nie musi jeszcze oznaczać problemu, ale brak opisu w dokumentach może później robić niepotrzebne zamieszanie. Czy syndyk był przy wydaniu lokalu i odniósł się jakoś do tych rzeczy?