Upadłość spółki z o.o. a kaucja gwarancyjna zatrzymana przez kontrahenta – czy syndyk może jej żądać?
M
Marcin_po_robocie
Prowadziliśmy spółkę z o.o. z branży instalacyjnej i przed ogłoszeniem upadłości wykonaliśmy kilka prac dla większego generalnego wykonawcy. Z każdej faktury kontrahent zatrzymywał 5% jako kaucję gwarancyjną, łącznie uzbierało się około 48 tys. zł. Upadłość została ogłoszona w maju, a termin zwrotu pierwszej części kaucji przypada dopiero za kilka miesięcy. Kontrahent twierdzi, że na razie nic nie wypłaci, bo mogą jeszcze pojawić się usterki na robotach. Syndyk poprosił nas o dokumenty do tych umów i faktur, ale nie wiemy, czy taka kaucja w ogóle wchodzi do masy upadłości. Czy w takiej sytuacji syndyk może domagać się zwrotu zatrzymanych kwot od kontrahenta? Jak to wygląda, jeśli okres gwarancji jeszcze trwa i nie ma żadnych zgłoszonych wad?
Odpowiedzi (7)
E
Ewelina
2026-06-04 17:50
Co do zasady taka kaucja wchodzi do masy upadłości, ale syndyk może jej skutecznie żądać dopiero zgodnie z warunkami umowy, czyli zwykle po upływie terminu zatrzymania i jeśli nie ma podstaw do potrąceń za wady. Samo ogłoszenie upadłości nie zawsze powoduje automatyczną wymagalność zwrotu kaucji. Kontrahent nie może jednak po prostu „przemilczeć” sprawy, bo syndyk ma prawo ustalić wysokość zatrzymanych kwot i pilnować terminów ich zwrotu. Kluczowe jest też, czy to była faktycznie kaucja gwarancyjna, czy potrącona część wynagrodzenia opisana w umowie jako zabezpieczenie. Jak dokładnie zapisano termin i warunki zwrotu tej kaucji w umowie?
D
DrukarniaX
2026-06-04 18:49
Odpowiedź do Ewelina
Co do zasady taka kaucja wchodzi do masy upadłości, ale syndyk może jej skutecznie żądać dopiero zgodnie z warunkami umowy, czyli zwykle po upływie terminu zatr
Ewelina dobrze zwróciła uwagę na wymagalność, bo tu chyba kluczowe będzie to, jak dokładnie opisano tę kaucję w umowie z generalnym wykonawcą. Inaczej wygląda sytuacja, gdy to była zwykła część wynagrodzenia zatrzymana czasowo, a inaczej gdy umowa wiąże zwrot z odbiorami, okresem gwarancji albo brakiem roszczeń z tytułu wad. Sam fakt upadłości raczej nie musi oznaczać, że kontrahent od razu ma oddać całość, ale też nie może sobie po prostu milczeć bez wskazania podstawy. Syndyk pewnie będzie patrzył, czy roszczenie już jest wymagalne, czy dopiero „dojdzie” do masy w terminach przewidzianych w umowie. Istotne może być też to, czy generalny wykonawca zgłaszał jakieś wady albo naliczał kary, bo wtedy może próbować potrąceń. Przy kwocie 48 tys. zł znaczenie mogą mieć nawet szczegóły typu protokoły odbioru i zapisy o terminach zwrotu poszczególnych części. Czy w umowie jest zapis, że upadłość wykonawcy zmienia termin zwrotu kaucji albo daje kontrahentowi dodatkowe uprawnienia?
S
Serwisant
2026-06-05 07:13
Odpowiedź do Ewelina
Co do zasady taka kaucja wchodzi do masy upadłości, ale syndyk może jej skutecznie żądać dopiero zgodnie z warunkami umowy, czyli zwykle po upływie terminu zatr
Ewelina dobrze to ujęła, bo z mojego doświadczenia syndyk zwykle wpisuje taką kaucję jako wierzytelność spółki, ale nie oznacza to, że od razu da się ją ściągnąć. Mieliśmy podobną sytuację przy robotach budowlanych i kontrahent też zasłaniał się terminami z umowy oraz okresem gwarancyjnym. Syndyk wysłał wezwanie, ale realnie temat ruszył dopiero wtedy, gdy minął termin zwrotu pierwszej części zabezpieczenia. Generalny wykonawca próbował jeszcze potrącać jakieś drobne usterki, więc dużo zależało od protokołów odbioru i korespondencji po zakończeniu prac. Sama upadłość nie sprawiła, że kaucja stała się natychmiast płatna, ale kontrahent nie mógł jej też po prostu zatrzymać bez końca. U nas finalnie część pieniędzy wróciła do masy, a o resztę była przepychanka przez zgłoszone wady. Sprawdziłbym dokładnie, czy w umowie jest zapis o wcześniejszym zwrocie przy upadłości albo rozwiązaniu umowy. Macie podpisane bezusterkowe protokoły odbioru tych prac?
O
Olek
2026-06-11 08:30
Odpowiedź do Ewelina
Co do zasady taka kaucja wchodzi do masy upadłości, ale syndyk może jej skutecznie żądać dopiero zgodnie z warunkami umowy, czyli zwykle po upływie terminu zatr
Ewelina dobrze to ujęła, tylko zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: czy w umowie jest zapis, że kaucja staje się wymagalna dopiero po konkretnym okresie gwarancji albo po odbiorze bezusterkowym. Bo jeśli termin zwrotu jeszcze nie minął, to kontrahent pewnie będzie się trzymał tego harmonogramu, nawet jeśli środki finalnie mają trafić do masy upadłości. Inna sprawa, czy zgłaszał już jakieś wady albo roszczenia, bo to może zmieniać sytuację przy potrąceniu. Czy syndyk widział już samą umowę z tym generalnym wykonawcą?
A
Atryk
2026-06-04 21:28
Syndyk co do zasady wchodzi w prawa spółki, więc jeśli kaucja była faktycznie zatrzymaną częścią wynagrodzenia i spełni się termin jej zwrotu, może jej dochodzić do masy upadłości. Kluczowe będzie brzmienie umowy: czy to była kaucja zwrotna, zabezpieczenie roszczeń gwarancyjnych, czy np. potrącenie z odroczonym terminem płatności.
Z
Znakowanie24
2026-06-04 22:23
Syndyk może interesować się tą kaucją, bo co do zasady takie wierzytelności wchodzą do masy upadłości, nawet jeśli termin zwrotu jeszcze nie nadszedł. Kontrahent nie musi jej oddać przed terminem wynikającym z umowy, ale samo ogłoszenie upadłości nie oznacza, że pieniądze „przepadają” albo że może je zatrzymać bez podstawy. Kluczowe będzie, czy była to faktyczna kaucja, potrącenie z wynagrodzenia czy zabezpieczenie roszczeń gwarancyjnych oraz jakie są zapisy o terminach zwrotu i ewentualnych potrąceniach. Czy kontrahent zgłasza jakieś konkretne wady albo roszczenia z tych prac?
D
Drukarniarz
2026-06-06 07:55
Samo ogłoszenie upadłości raczej nie powoduje automatycznie, że kaucja staje się od razu wymagalna, ale syndyk może wejść w prawa spółki i pilnować jej zwrotu zgodnie z umową. Kluczowe będzie brzmienie zapisów o kaucji i to, czy kontrahent ma realne roszczenia z gwarancji albo potrącenia.