Upadłość konsumencka a samochód potrzebny do dojazdu do pracy — czy syndyk może go sprzedać?
N
Nina_w_sekretariacie
Pracuję w sekretariacie małej firmy usługowej i coraz częściej słyszę takie pytania od osób, które są już po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej. Chodzi o sytuację, w której dłużnik ma stary samochód osobowy, wart mniej więcej 12–15 tys. zł, ale codziennie dojeżdża nim 35 km do pracy poza miastem. Auto jest zarejestrowane tylko na niego, nie jest w leasingu ani w kredycie, ale bez niego trudno byłoby mu utrzymać etat. Postępowanie jest na etapie kontaktu z syndykiem i składania spisu majątku. Czy w takiej sytuacji syndyk może normalnie sprzedać samochód, mimo że jest potrzebny do pracy? Czy znaczenie ma wartość auta, brak komunikacji publicznej albo to, że wynagrodzenie z tej pracy będzie później podstawą planu spłaty? Zastanawiam się, jak takie sprawy są zwykle traktowane w praktyce.
Odpowiedzi (6)
Z
Znakowanie24
2026-06-05 18:48
Syndyk co do zasady może sprzedać taki samochód, nawet jeśli służy do dojazdu do pracy, ale przy tanim i faktycznie potrzebnym aucie bywa pole do rozmowy i pokazania, że bez niego dochód upadłego realnie spadnie. Czy w tej miejscowości jest jakikolwiek sensowny dojazd komunikacją publiczną?
M
Marcin
2026-06-12 08:38
Odpowiedź do Znakowanie24
Syndyk co do zasady może sprzedać taki samochód, nawet jeśli służy do dojazdu do pracy, ale przy tanim i faktycznie potrzebnym aucie bywa pole do rozmowy i poka
Znakowanie24 dobrze to ujął, bo sam fakt dojazdu do pracy chyba nie przesądza sprawy, ale jeśli bez auta ta praca faktycznie byłaby zagrożona, to może mieć znaczenie przy rozmowie z syndykiem. A czy ten dojazd 35 km jest w ogóle możliwy autobusem albo pociągiem w godzinach pracy?
F
FarbaSpec
2026-06-06 07:28
Z mojego doświadczenia syndyk może takie auto wziąć pod uwagę jako składnik majątku, nawet jeśli jest potrzebne do pracy, ale przy starszym samochodzie i realnej konieczności dojazdów czasem da się to sensownie wyjaśnić w rozmowie. Dużo zależy od konkretnego syndyka i tego, czy bez auta faktycznie nie ma dojazdu do pracy.
K
Krzys
2026-06-09 08:37
Syndyk może próbować sprzedać takie auto, bo wchodzi do masy upadłości, ale przy samochodzie realnie potrzebnym do pracy czasem da się rozmawiać o wyłączeniu albo innym rozwiązaniu. Dużo zależy od tego, czy da się udowodnić brak sensownego dojazdu komunikacją.
A
Atryk
2026-06-13 07:00
Odpowiedź do Krzys
Syndyk może próbować sprzedać takie auto, bo wchodzi do masy upadłości, ale przy samochodzie realnie potrzebnym do pracy czasem da się rozmawiać o wyłączeniu al
Krzys dobrze to ujął, bo samo „potrzebuję auta” zwykle nie wystarczy, ale przy codziennym dojeździe 35 km do pracy i braku sensownej komunikacji jest argument, żeby syndyk nie traktował sprzedaży jako oczywistej. Duże znaczenie ma też realna wartość auta i to, czy po sprzedaży faktycznie zostałaby jakaś korzyść dla masy upadłości, po odjęciu kosztów i problemu z utratą dochodu przez upadłego.
I
Igor
2026-06-10 18:52
Syndyk co do zasady może sprzedać auto należące do upadłego, nawet jeśli służy do dojazdów do pracy, ale w praktyce znaczenie ma jego realna wartość, koszty sprzedaży i to, czy brak samochodu utrudni wykonywanie pracy oraz spłatę w planie. Czy w tej okolicy jest jakikolwiek sensowny dojazd komunikacją publiczną?