KRZ: wygrana licytacja instalacji fotowoltaicznej od syndyka, ale brakuje protokołów i kart gwarancyjnych — czy to normalne?
O
Ola_z_dzialki
Wygrałam w KRZ licytację instalacji fotowoltaicznej zamontowanej na dachu hali upadłej firmy. W opisie była podana moc instalacji i ogólny stan, ale przy wydaniu okazało się, że syndyk nie ma protokołów odbioru, kart gwarancyjnych ani pełnej dokumentacji falownika. Do tego administrator obiektu mówi, że demontaż trzeba uzgodnić osobno, bo instalacja jest podpięta pod licznik hali. Zastanawiam się, czy przy takich sprzedażach od syndyka brak dokumentów technicznych to częsta sytuacja. Czy kupujący zwykle dostaje tylko to, co fizycznie jest na miejscu? Czy taki brak dokumentów może opóźnić odbiór instalacji?
Odpowiedzi (6)
T
TechNadruk
2026-06-08 21:13
Z mojego doświadczenia przy zakupach od syndyka brak papierów niestety się zdarza, bo sprzedają głównie to, co faktycznie znaleźli w majątku upadłego, a nie zawsze pełną historię urządzeń. Sprawdziłabym jeszcze, czy w opisie licytacji było coś o demontażu i odłączeniu od instalacji hali, bo to potrafi być osobny problem.
O
Olek
2026-06-08 22:14
Przy sprzedaży od syndyka brak papierów bywa niestety dość częsty, bo masa upadłościowa sprzedaje to, co ma, a nie zawsze ma pełną dokumentację techniczną. Sprawdziłabym jeszcze dokładnie warunki licytacji i protokół wydania, bo kwestia odłączenia od licznika hali może mieć znaczenie dla kosztów demontażu.
D
Darek
2026-06-08 22:58
To raczej nie jest nic niezwykłego przy sprzedaży z masy upadłości, ale brak dokumentów i kwestia podpięcia pod licznik mogą mieć znaczenie dla demontażu i późniejszego uruchomienia gdzie indziej. Czy w warunkach licytacji było coś napisane o demontażu i dokumentacji technicznej?
P
PloterPro
2026-06-10 07:49
Przy zakupach od syndyka brak pełnej dokumentacji niestety się zdarza, bo sprzedaje się to, co jest w masie upadłości, a niekoniecznie z kompletem papierów od wykonawcy. Problemem może być bardziej sam demontaż i odłączenie od instalacji hali, bo bez uzgodnienia z administratorem i elektrykiem można wejść w cudzą infrastrukturę albo narobić szkód. Sprawdziłabym dokładnie protokół wydania i opis z KRZ, czy była tam mowa o dokumentacji, gwarancji albo możliwości swobodnego demontażu. Czy w warunkach licytacji było napisane, kto ponosi koszty i organizuje odłączenie instalacji?
Z
Znakowanie24
2026-06-10 08:02
To raczej nie jest takie nietypowe przy zakupie od syndyka, bo często sprzedawany jest sam składnik majątku w stanie „jak jest”, a nie kompletna historia serwisowa. Sprawdziłbym tylko dokładnie, czy w warunkach licytacji była mowa o dokumentacji i kto formalnie odpowiada za odłączenie od instalacji hali.
A
Ania
2026-06-15 08:19
Odpowiedź do Znakowanie24
To raczej nie jest takie nietypowe przy zakupie od syndyka, bo często sprzedawany jest sam składnik majątku w stanie „jak jest”, a nie kompletna historia serwis
Też bym to rozdzielił na dwie sprawy: sam brak papierów i kwestię fizycznego odłączenia instalacji. Przy zakupie od syndyka faktycznie często dostaje się to, co jest na miejscu, bez pełnej dokumentacji, ale dużo zależy od tego, jak dokładnie opisano przedmiot licytacji w KRZ. Jeśli w ogłoszeniu była tylko moc, lokalizacja i stan ogólny, to może być trudno oczekiwać kart gwarancyjnych czy protokołów. Inaczej, jeśli gdzieś padła informacja, że dokumentacja jest albo że instalacja jest sprawna i kompletna formalnie. Osobno zastanowiłbym się, czy demontaż i odpięcie od licznika hali były w ogóle ujęte w warunkach sprzedaży, bo administrator może mieć tu realny interes techniczny i formalny. Dobrze też ustalić, czy instalacja była własnością upadłej firmy, czy np. finansowana leasingiem albo objęta jakąś umową serwisową. Bez tego można kupić panele, ale później utknąć na formalnościach przy falowniku i przyłączu. Czy w obwieszczeniu albo regulaminie licytacji była jakakolwiek wzmianka o dokumentacji albo demontażu?