PZU po obwieszczeniu: sprzedaż zalegającego towaru z dużym rabatem – czy potrzebna zgoda nadzorcy układu?

J
Jacek_na_aukcjach
· 2026-06-08 21:08
Mam w magazynie partię towaru, która od kilku miesięcy praktycznie się nie rotuje, a firma jest już po obwieszczeniu w PZU. Chciałbym sprzedać ją jednemu odbiorcy z większym rabatem, żeby odzyskać gotówkę na bieżące koszty działalności. Czy taka sprzedaż poniżej zwykłej marży wymaga wcześniejszej zgody nadzorcy układu?

Odpowiedzi (8)

G
GrafikPrasowy 2026-06-08 22:05
Dużo zależy od tego, czy taki rabat nadal mieści się w zwykłym toku działalności i czy sprzedaż nie wygląda na zbycie majątku ze stratą. Jak duży ma być rabat względem ceny rynkowej?
K
Klaudia 2026-06-09 07:08
Sama sprzedaż towaru w toku normalnej działalności zwykle nie wymaga zgody nadzorcy układu, nawet po obwieszczeniu w PZU. Problem może się pojawić, jeśli rabat jest tak duży, że transakcja wygląda jak wyzbywanie się majątku poniżej realnej wartości albo odbiega od zwykłych warunków rynkowych. Dobrze mieć udokumentowane, że towar zalega, traci wartość lub generuje koszty magazynowania, a cena mimo rabatu ma uzasadnienie biznesowe. Przy większej kwocie i jednym odbiorcy rozsądnie skonsultować to z nadzorcą przed sprzedażą, żeby potem nie było zarzutu działania na szkodę wierzycieli. Czy ten odbiorca jest podmiotem powiązanym z firmą?
K
Krzys 2026-06-09 07:09
Odpowiedź do Klaudia
Sama sprzedaż towaru w toku normalnej działalności zwykle nie wymaga zgody nadzorcy układu, nawet po obwieszczeniu w PZU. Problem może się pojawić, jeśli rabat
Zgadzam się z Klaudią, kluczowe będzie raczej to, czy taka sprzedaż mieści się w normalnym obrocie i da się ją uzasadnić zaleganiem towaru, utratą wartości albo kosztami magazynowania, a nie sam fakt niższej marży. Przy bardzo dużym rabacie dobrze mieć porównanie do cen rynkowych i krótko uzgodnić temat z nadzorcą, zwłaszcza jeśli odbiorca jest jakoś powiązany z firmą.
K
Krawiec 2026-06-09 08:22
Odpowiedź do Krzys
Zgadzam się z Klaudią, kluczowe będzie raczej to, czy taka sprzedaż mieści się w normalnym obrocie i da się ją uzasadnić zaleganiem towaru, utratą wartości albo
Krzys, też mi się wydaje, że sama niższa marża nie przesądza sprawy, tylko kontekst tej sprzedaży. Jeśli to towar, który realnie zalega i generuje koszty, to inaczej wygląda rabat „ratunkowy” niż wyprzedaż wartościowego składnika za pół ceny bez uzasadnienia. Ciekawe byłoby jeszcze, jak duży ma być ten rabat względem aktualnych cen rynkowych, bo przy dużym odchyleniu nadzorca może na to patrzeć bardziej uważnie. Czy ten odbiorca jest w jakiś sposób powiązany z firmą albo właścicielem?
K
Kamil 2026-06-10 08:37
Odpowiedź do Krzys
Zgadzam się z Klaudią, kluczowe będzie raczej to, czy taka sprzedaż mieści się w normalnym obrocie i da się ją uzasadnić zaleganiem towaru, utratą wartości albo
Krzys dobrze to ujął, bo z mojego doświadczenia nadzorca patrzy głównie na to, czy transakcja ma sens gospodarczy, a nie na samą wysokość rabatu. Jeśli towar faktycznie zalega, blokuje magazyn i bez obniżki nie ma chętnych, to da się to normalnie wytłumaczyć. Przy większym rabacie miałbym jednak pod ręką maile z ofertami, historię prób sprzedaży albo jakieś porównanie cen, żeby potem nie było wątpliwości. Jaki mniej więcej rabat wchodzi w grę względem standardowej ceny?
D
DrukarniaX 2026-06-09 09:47
Dużo zależy od tego, czy taka sprzedaż mieści się jeszcze w normalnym zarządzie firmą i czy rabat da się sensownie uzasadnić zaleganiem towaru oraz potrzebą płynności. Dla spokoju zapytałbym nadzorcę układu, czy przy tej konkretnej kwocie i poziomie rabatu nie widzi problemu.
A
Atryk 2026-06-09 10:58
Sama sprzedaż zalegającego towaru z rabatem może mieścić się w zwykłym zarządzie, jeśli jest gospodarczo uzasadniona i nie wygląda na wyzbywanie się majątku poniżej realnej wartości. Przy dużym rabacie dobrze mieć akceptację albo choć potwierdzenie nadzorcy układu, bo po obwieszczeniu takie transakcje mogą być później oceniane pod kątem interesu wierzycieli.
N
NadrukPlus 2026-06-09 10:59
Dużo zależy od tego, czy taka sprzedaż mieści się jeszcze w zwykłym zarządzie i jak duży jest rabat względem normalnych warunków. Jeśli to towar zalegający i decyzja ma sens biznesowy, to sam fakt niższej marży nie musi automatycznie oznaczać czegoś nadzwyczajnego, ale znaczenie może mieć skala transakcji i wpływ na majątek firmy. Dobrze też spojrzeć, czy nie będzie to wyglądało jak wyprzedaż majątku ze szkodą dla wierzycieli. Jaka to mniej więcej wartość tej partii w stosunku do miesięcznego obrotu firmy?