KRZ: wygrana licytacja sprzętu gastronomicznego od syndyka, ale lokal jest jeszcze zajęty przez najemcę — czy to normalne?

A
Agata_z_biura
· 2026-06-14 09:45
Wygrałam w KRZ licytację sprzętu gastronomicznego z małej restauracji, głównie piece, chłodnie i stoły robocze. Po wpłacie ceny dostałam informację, że odbiór będzie możliwy dopiero po uzgodnieniu z osobą, która nadal korzysta z lokalu i ma tam jeszcze swoje rzeczy. W opisie licytacji nie było jasno napisane, że lokal nie jest pusty ani że termin wydania może zależeć od najemcy. Z punktu widzenia kupującego wygląda to trochę niepewnie, bo sprzęt stoi na miejscu i nie mam wpływu na to, czy ktoś go dalej używa. Czy syndyk może tak przesuwać wydanie? Czy powinnam dostać protokół stanu sprzętu?

Odpowiedzi (4)

K
Klaudia 2026-06-14 10:30
Przy sprzedaży od syndyka takie sytuacje niestety się zdarzają, ale to nie znaczy, że wszystko jest w porządku organizacyjnie. Skoro licytacja dotyczyła konkretnych ruchomości, to po zapłacie powinien być jasno ustalony termin i sposób wydania sprzętu. Najemca lokalu nie powinien w praktyce decydować o tym, kiedy kupujący odbierze rzeczy, choć syndyk może potrzebować z nim technicznie uzgodnić wejście do lokalu. Problemem jest raczej to, że w opisie nie było informacji o takim utrudnieniu. Ja bym poprosiła syndyka o konkretną datę odbioru na piśmie i wskazanie, kto odpowiada za zabezpieczenie sprzętu do tego czasu. Przy gastronomii dochodzi jeszcze ryzyko uszkodzeń albo podmiany elementów, więc dobrze mieć wszystko udokumentowane. Czy masz już od syndyka jakiś termin, czy tylko ogólną informację, że „po uzgodnieniu”?
K
Kolorysta 2026-06-14 10:41
Odpowiedź do Klaudia
Przy sprzedaży od syndyka takie sytuacje niestety się zdarzają, ale to nie znaczy, że wszystko jest w porządku organizacyjnie. Skoro licytacja dotyczyła konkret
Też tak to widzę, Klaudia. Sam fakt, że w lokalu ktoś jeszcze jest, może się zdarzyć, ale kupujący nie powinien po wpłacie ceny wisieć w niepewności i czekać, aż osoba trzecia „pozwoli” odebrać sprzęt. Syndyk powinien konkretnie wskazać termin odbioru i ogarnąć dostęp do rzeczy objętych sprzedażą. Masz już jakiś pisemny termin odbioru, czy tylko ogólną informację?
A
Ania 2026-06-14 13:35
Odpowiedź do Kolorysta
Też tak to widzę, Klaudia. Sam fakt, że w lokalu ktoś jeszcze jest, może się zdarzyć, ale kupujący nie powinien po wpłacie ceny wisieć w niepewności i czekać, a
Kolorysta, mam podobne doświadczenie z odbiorem wyposażenia po upadłości i samo to, że lokal jeszcze „żyje”, niestety się zdarza. U mnie problemem nie był nawet najemca, tylko brak konkretnej daty i ciągłe przekładanie, bo każdy odsyłał do kogoś innego. Po wpłacie ceny oczekiwałabym już jasnej informacji, kto otwiera lokal, kiedy można wejść i w jakim stanie sprzęt ma być wydany. Dobrze też mieć wszystko na mailu, bo przy gastronomii łatwo potem o spór, czy coś było kompletne albo sprawne. Masz od syndyka jakikolwiek termin na piśmie?
P
PraktykDTG 2026-06-14 13:50
To się zdarza przy sprzedaży od syndyka, ale nie powinno być zostawione całkiem „na gębę”, zwłaszcza jeśli w opisie licytacji nie było informacji o utrudnionym dostępie. Po zapłacie ceny syndyk powinien jasno wskazać, kiedy i w jakim trybie sprzęt zostanie wydany, bo kupujesz konkretną rzecz, a nie problem z dogadywaniem się z najemcą. Sam fakt, że lokal jest jeszcze zajęty, nie musi od razu oznaczać nieprawidłowości, ale termin odbioru nie powinien zależeć wyłącznie od dobrej woli osoby trzeciej. Poprosiłabym syndyka pisemnie o wyznaczenie konkretnego terminu wydania sprzętu i potwierdzenie, że rzeczy są kompletne oraz w stanie zgodnym z opisem licytacji. Dobrze też dopilnować protokołu odbioru, najlepiej ze zdjęciami, żeby później nie było sporu, czy coś zniknęło albo zostało uszkodzone. Jeżeli opóźnienie będzie się przeciągać, można pytać syndyka, na jakiej podstawie wstrzymuje wydanie po zapłacie ceny. Czy w warunkach sprzedaży był podany jakikolwiek termin odbioru albo zapis, że kupujący organizuje demontaż we własnym zakresie?