KRZ: wygrana licytacja sprzętu gastronomicznego od syndyka, ale lokal jest jeszcze zajęty przez najemcę — czy to normalne?
A
Agata_z_biura
Wygrałam w KRZ licytację sprzętu gastronomicznego z małej restauracji, głównie piece, chłodnie i stoły robocze. Po wpłacie ceny dostałam informację, że odbiór będzie możliwy dopiero po uzgodnieniu z osobą, która nadal korzysta z lokalu i ma tam jeszcze swoje rzeczy. W opisie licytacji nie było jasno napisane, że lokal nie jest pusty ani że termin wydania może zależeć od najemcy. Z punktu widzenia kupującego wygląda to trochę niepewnie, bo sprzęt stoi na miejscu i nie mam wpływu na to, czy ktoś go dalej używa. Czy syndyk może tak przesuwać wydanie? Czy powinnam dostać protokół stanu sprzętu?
Odpowiedzi (9)
K
Klaudia
2026-06-14 10:30
Przy sprzedaży od syndyka takie sytuacje niestety się zdarzają, ale to nie znaczy, że wszystko jest w porządku organizacyjnie. Skoro licytacja dotyczyła konkretnych ruchomości, to po zapłacie powinien być jasno ustalony termin i sposób wydania sprzętu. Najemca lokalu nie powinien w praktyce decydować o tym, kiedy kupujący odbierze rzeczy, choć syndyk może potrzebować z nim technicznie uzgodnić wejście do lokalu. Problemem jest raczej to, że w opisie nie było informacji o takim utrudnieniu. Ja bym poprosiła syndyka o konkretną datę odbioru na piśmie i wskazanie, kto odpowiada za zabezpieczenie sprzętu do tego czasu. Przy gastronomii dochodzi jeszcze ryzyko uszkodzeń albo podmiany elementów, więc dobrze mieć wszystko udokumentowane. Czy masz już od syndyka jakiś termin, czy tylko ogólną informację, że „po uzgodnieniu”?
K
Kolorysta
2026-06-14 10:41
Odpowiedź do Klaudia
Przy sprzedaży od syndyka takie sytuacje niestety się zdarzają, ale to nie znaczy, że wszystko jest w porządku organizacyjnie. Skoro licytacja dotyczyła konkret
Też tak to widzę, Klaudia. Sam fakt, że w lokalu ktoś jeszcze jest, może się zdarzyć, ale kupujący nie powinien po wpłacie ceny wisieć w niepewności i czekać, aż osoba trzecia „pozwoli” odebrać sprzęt. Syndyk powinien konkretnie wskazać termin odbioru i ogarnąć dostęp do rzeczy objętych sprzedażą. Masz już jakiś pisemny termin odbioru, czy tylko ogólną informację?
A
Ania
2026-06-14 13:35
Odpowiedź do Kolorysta
Też tak to widzę, Klaudia. Sam fakt, że w lokalu ktoś jeszcze jest, może się zdarzyć, ale kupujący nie powinien po wpłacie ceny wisieć w niepewności i czekać, a
Kolorysta, mam podobne doświadczenie z odbiorem wyposażenia po upadłości i samo to, że lokal jeszcze „żyje”, niestety się zdarza. U mnie problemem nie był nawet najemca, tylko brak konkretnej daty i ciągłe przekładanie, bo każdy odsyłał do kogoś innego. Po wpłacie ceny oczekiwałabym już jasnej informacji, kto otwiera lokal, kiedy można wejść i w jakim stanie sprzęt ma być wydany. Dobrze też mieć wszystko na mailu, bo przy gastronomii łatwo potem o spór, czy coś było kompletne albo sprawne. Masz od syndyka jakikolwiek termin na piśmie?
P
PraktykDTG
2026-06-14 13:50
To się zdarza przy sprzedaży od syndyka, ale nie powinno być zostawione całkiem „na gębę”, zwłaszcza jeśli w opisie licytacji nie było informacji o utrudnionym dostępie. Po zapłacie ceny syndyk powinien jasno wskazać, kiedy i w jakim trybie sprzęt zostanie wydany, bo kupujesz konkretną rzecz, a nie problem z dogadywaniem się z najemcą. Sam fakt, że lokal jest jeszcze zajęty, nie musi od razu oznaczać nieprawidłowości, ale termin odbioru nie powinien zależeć wyłącznie od dobrej woli osoby trzeciej. Poprosiłabym syndyka pisemnie o wyznaczenie konkretnego terminu wydania sprzętu i potwierdzenie, że rzeczy są kompletne oraz w stanie zgodnym z opisem licytacji. Dobrze też dopilnować protokołu odbioru, najlepiej ze zdjęciami, żeby później nie było sporu, czy coś zniknęło albo zostało uszkodzone. Jeżeli opóźnienie będzie się przeciągać, można pytać syndyka, na jakiej podstawie wstrzymuje wydanie po zapłacie ceny. Czy w warunkach sprzedaży był podany jakikolwiek termin odbioru albo zapis, że kupujący organizuje demontaż we własnym zakresie?
J
Julka
2026-06-19 08:03
Odpowiedź do PraktykDTG
To się zdarza przy sprzedaży od syndyka, ale nie powinno być zostawione całkiem „na gębę”, zwłaszcza jeśli w opisie licytacji nie było informacji o utrudnionym
Też tak to widzę. Sam fakt, że sprzęt stoi jeszcze w działającym albo zajętym lokalu, może się zdarzyć, ale kupujący nie powinien po wpłacie ceny zostać z informacją, że „kiedyś się dogadamy z najemcą”. Syndyk powinien podać konkretny termin albo przynajmniej jasną procedurę odbioru, bo inaczej trudno organizować transport, demontaż i ludzi do wyniesienia sprzętu. Dopytałabym też, czy ten najemca ma jakikolwiek tytuł do korzystania z tych rzeczy, czy chodzi tylko o dostęp do lokalu.
D
DrukarniaX
2026-06-16 08:51
Miałem podobną sytuację przy zakupie wyposażenia po upadłej kawiarni i niestety odbiór też się przeciągnął, bo syndyk musiał dogadywać wejście do lokalu z najemcą. Sam zakup był ważny, ale fizyczne wydanie sprzętu okazało się osobnym tematem, zwłaszcza gdy w lokalu były jeszcze cudze rzeczy. U mnie pomogło poproszenie syndyka o konkretny termin na piśmie i potwierdzenie, kto odpowiada za dostęp oraz ewentualny demontaż. Czy masz już jakiś termin odbioru wpisany w korespondencji, czy tylko ogólną informację „po uzgodnieniu”?
P
Patrycja
2026-06-20 11:08
A syndyk podał Ci już konkretny termin wydania sprzętu albo chociaż potwierdził na piśmie, że ten sprzęt jest już Twój i czeka tylko na fizyczny odbiór? Bo tu dużo zależy od tego, czy problemem jest tylko dostęp do lokalu, czy jeszcze spór z osobą, która tam siedzi.
S
Serwisant
2026-06-20 16:33
Miałem podobną sytuację przy sprzęcie z upadłości i niestety odbiór nie zawsze wygląda tak gładko, jak sugeruje sama licytacja. Syndyk zwykle sprzedaje ruchomości, ale fizyczne wydanie potrafi się przeciągnąć, jeśli lokal jest jeszcze używany albo ktoś ma tam swoje rzeczy. U mnie pomogło doprecyzowanie na piśmie konkretnej daty odbioru i tego, kto odpowiada za dostęp do lokalu, bo bez tego każdy przerzucał temat na kogoś innego. Masz już protokół albo maila od syndyka z potwierdzeniem, że sprzęt jest faktycznie Twój po wpłacie?
T
TestKolorow
2026-06-22 07:03
Miałem podobną sytuację przy sprzęcie z upadłości i niestety syndyk potrafi sprzedać ruchomości, zanim fizycznie ma „czysty” dostęp do lokalu. Dopytałbym tylko pisemnie, kto odpowiada za stan sprzętu do dnia odbioru i czy termin wydania jest już konkretnie ustalony.