PZU po obwieszczeniu: zakup używanego wózka widłowego – czy potrzebna zgoda nadzorcy układu?
M
Marcin_po_robocie
Prowadzę sp. z o.o. z branży hurtowej, materiały instalacyjne i trochę logistyki dla stałych klientów. Jesteśmy po obwieszczeniu w PZU i normalnie próbujemy utrzymać sprzedaż, ale magazyn zaczyna nam się korkować. Stary wózek widłowy padł na amen, a serwis wycenił naprawę na kwotę, która średnio ma sens przy tym roczniku. Trafił się używany wózek od znajomej firmy za około 62 tys. zł netto, płatność jednorazowa z bieżących wpływów. Bez tego sprzętu będziemy mieli opóźnienia w wydaniach towaru i już dwóch odbiorców dopytuje, czy damy radę realizować dostawy terminowo. Zastanawiam się, czy taki zakup po obwieszczeniu traktuje się jako normalny wydatek operacyjny, czy jako coś, co wymaga zgody nadzorcy układu. Czy ktoś miał podobną sytuację przy zakupie sprzętu potrzebnego do bieżącej działalności w trakcie PZU?
Odpowiedzi (2)
T
TestKolorow
2026-06-16 18:18
Po obwieszczeniu w PZU co do zasady zwykły zarząd zostaje po stronie dłużnika, ale zakup wózka za 62 tys. zł może już zahaczać o czynność przekraczającą zwykły zarząd, zwłaszcza jeśli finansowanie ma obciążyć bieżącą płynność. Dużo zależy od skali spółki, dotychczasowych zakupów sprzętu i tego, czy ten wózek jest realnie konieczny do utrzymania sprzedaży, a nie inwestycją „na przyszłość”. Ja bym to opisał nadzorcy układu krótko: awaria, koszt naprawy, wpływ na magazyn, oferta zakupu i źródło płatności, żeby później nikt nie zarzucał działania poza trybem. Ta płatność ma być jednorazowo z gotówki, czy w ratach/leasingu?
K
Kamil
2026-06-16 21:56
Odpowiedź do TestKolorow
Po obwieszczeniu w PZU co do zasady zwykły zarząd zostaje po stronie dłużnika, ale zakup wózka za 62 tys. zł może już zahaczać o czynność przekraczającą zwykły
Też bym tego nie traktował automatycznie jak zwykłego zakupu eksploatacyjnego, bo 62 tys. netto przy PZU może wyglądać różnie zależnie od obrotów i tego, czy firma wcześniej normalnie kupowała taki sprzęt. U nas przy podobnej sytuacji nadzorca nie robił problemu, ale chciał wcześniej dostać krótkie uzasadnienie, że bez wózka magazyn realnie staje i sprzedaż siada. Pomogło też porównanie, że naprawa starego sprzętu była nieopłacalna, a zakup używanego nie jest żadnym „luksusem”, tylko narzędziem do utrzymania działalności. Macie z nadzorcą bieżący kontakt, czy wszystko idzie bardziej formalnie mailami?