KRZ: wygrana licytacja wózka widłowego od syndyka, ale badanie UDT jest nieważne — co to oznacza przy odbiorze?

A
Ania_z_Poznania
· 2026-06-20 14:16
Prowadzę spółkę z o.o. zajmującą się obsługą magazynów i ostatnio wygrałam w KRZ licytację wózka widłowego sprzedawanego przez syndyka. W opisie była marka, rocznik, udźwig i informacja, że sprzęt pochodzi z hali produkcyjnej po upadłej firmie, ale nie było nic o aktualnym badaniu UDT. Cena końcowa wyszła 38 500 zł netto, więc nie jest to drobiazg kupowany na części. Po zatwierdzeniu wyboru oferty dostałam informację, że wózek można odebrać po wpłacie, ale dokumentacja techniczna jest niepełna, a ostatnie badanie UDT skończyło się kilka miesięcy temu. Syndyk twierdzi, że sprzedaje składnik masy upadłości w stanie takim, w jakim jest, i że wcześniejsza eksploatacja była po stronie upadłej spółki. Na etapie oględzin wózek odpalił i przejechał po placu, ale nie pytałam wtedy o komplet dokumentów, bo założyłam, że przy takim sprzęcie to standard. Czy przy licytacjach syndyka brak aktualnego UDT i części dokumentacji to normalna sytuacja, czy raczej coś, co powinno być wyraźnie zaznaczone już w ogłoszeniu?

Odpowiedzi (4)

P
PraktykDTG 2026-06-20 14:49
Przy odbiorze nieważne badanie UDT zwykle oznacza tyle, że wózek może być fizycznie wydany, ale nie może pracować w magazynie do czasu dopuszczenia przez UDT. Syndyk raczej sprzedaje sprzęt w stanie istniejącym, więc brak aktualnej decyzji może nie blokować samej sprzedaży, tylko późniejsze użytkowanie. Dobrze byłoby przy odbiorze spisać stan licznika, numer fabryczny, tabliczkę znamionową, wyposażenie i to, czy jest dokumentacja techniczna oraz książka rewizyjna. Bez papierów da się czasem temat odtworzyć, ale robi się z tego dodatkowy koszt i czas, szczególnie przy starszym wózku albo po dłuższym postoju. Trzeba też liczyć się z tym, że przed badaniem mogą wyjść naprawy typu hamulce, wycieki, widły, łańcuchy, opony czy instalacja gazowa/elektryczna. Sam fakt, że badanie jest nieważne, nie musi oznaczać, że wózek jest zły, ale przy sprzęcie za 38 500 zł netto ma to już realne znaczenie biznesowe. Ja bym mocno pilnował protokołu odbioru, żeby potem nie było sporu, co faktycznie zostało wydane. Masz w ogłoszeniu albo protokole jakąkolwiek wzmiankę o dokumentacji UDT?
D
DrukarniaX 2026-06-20 15:08
Przy odbiorze brak ważnego UDT zwykle oznacza po prostu, że wózka nie można normalnie używać w pracy do czasu załatwienia badania i dopuszczenia. Syndyk sprzedaje najczęściej w stanie takim, jaki jest, więc dobrze sprawdzić, czy razem ze sprzętem wydaje dokumentację, książkę konserwacji i ostatnie decyzje UDT, bo bez tego uruchomienie może się przeciągnąć. Sama nieważność badania nie musi oznaczać, że wózek jest niesprawny, ale koszt doprowadzenia go do odbioru może już być po stronie kupującego. Czy w warunkach licytacji było coś o rękojmi albo wyłączeniu odpowiedzialności za stan techniczny?
A
Atryk 2026-06-20 15:31
Czy po licytacji syndyk przekazał jakiekolwiek dokumenty do tego wózka, np. książkę rewizyjną UDT, protokoły albo decyzję dopuszczającą do eksploatacji? Sama nieważność badania zwykle oznacza, że nie można go normalnie używać w pracy do czasu ogarnięcia UDT, ale przy odbiorze dużo zależy od tego, czy kupujesz kompletny sprzęt z dokumentacją, czy tylko maszynę „jak stoi”. Sprawdziłabym też, czy w warunkach sprzedaży nie było zapisu o wyłączeniu rękojmi i stanie prawnym/technicznym sprzętu. Masz w protokole albo ogłoszeniu informację, że wózek był sprawny i gotowy do eksploatacji?
J
Julka 2026-06-20 15:43
Miałem podobną sytuację przy wózku z masy upadłościowej i brak ważnego UDT oznaczał po prostu, że nie mogłem go normalnie używać w firmie od razu po odbiorze. Syndyk wydał sprzęt „jak stoi”, a cała zabawa z dokumentami, przeglądem i zgłoszeniem do UDT była już po mojej stronie. U mnie doszedł jeszcze problem z brakującą książką rewizyjną, więc zanim wózek wrócił do pracy, minęło trochę czasu i pojawiły się dodatkowe koszty. Sprawdź przy odbiorze, czy dostajesz jakąkolwiek dokumentację techniczną i wcześniejsze decyzje UDT, bo bez tego robi się dużo trudniej.