Upadłość spółki z o.o. a leasing maszyn produkcyjnych – co dzieje się z ratami i sprzętem?
A
Agata_z_biura
Pracuję w małej firmie produkcyjnej z branży metalowej, spółka z o.o., która ma ogłoszoną upadłość od początku czerwca. Na hali stoją dwie maszyny CNC w leasingu operacyjnym, a miesięczne raty wynoszą łącznie około 18 tys. zł netto. Umowy były zawarte jeszcze na trzy lata, a do tej pory firma nie miała większych opóźnień, poza ostatnią ratą sprzed ogłoszenia upadłości. Leasingodawca już dzwonił do biura i pytał, kto teraz decyduje o dalszym używaniu maszyn oraz czy będą normalnie płacone kolejne raty. Maszyny są potrzebne, bo syndyk podobno rozważa dokończenie kilku zleceń, ale nie wiadomo, czy to oznacza kontynuację leasingu. Czy w takiej sytuacji leasingodawca może po prostu zabrać maszyny z hali po ogłoszeniu upadłości? Czy zaległa rata sprzed upadłości i kolejne raty po upadłości są traktowane tak samo, czy zgłasza się je w inny sposób?
Odpowiedzi (5)
S
Serwisant
2026-06-21 18:51
Po ogłoszeniu upadłości temat leasingu przechodzi już przez syndyka, a nie zwykły zarząd spółki. Leasingodawca zwykle zgłasza swoje roszczenia i może próbować odzyskać sprzęt, ale nie zawsze dzieje się to od razu, szczególnie jeśli maszyny są potrzebne do dalszego działania zakładu albo sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości. Raty sprzed ogłoszenia upadłości traktowane są inaczej niż te późniejsze, bo wcześniejsze zadłużenie trafia zasadniczo do masy wierzytelności. Z kolei opłaty po ogłoszeniu upadłości mogą być traktowane jako koszty związane z masą upadłości, jeśli syndyk korzysta z maszyn i podtrzymuje umowę. Dużo zależy od tego, czy syndyk uzna, że dalszy leasing ma sens ekonomiczny, czy bardziej opłaca się oddać maszyny. Sam telefon leasingodawcy jeszcze nie przesądza, że sprzęt zaraz zniknie z hali, bo formalnie musi to przejść określoną ścieżką. W praktyce dobrze ustalić, czy syndyk już podjął decyzję co do tych konkretnych umów. Czy firma nadal normalnie produkuje na tych CNC po ogłoszeniu upadłości?
T
Tomek
2026-06-21 21:08
Po ogłoszeniu upadłości to syndyk decyduje, czy umowy leasingu będą dalej wykonywane, czy sprzęt zostanie zwrócony, więc same telefony leasingodawcy nie przesądzają jeszcze sprawy. Raty sprzed upadłości zwykle trafiają do zgłoszenia wierzytelności, a bieżące płatności zależą od tego, czy syndyk uzna maszyny za potrzebne do dalszej działalności masy upadłości.
K
Krawiec
2026-06-23 07:19
Odpowiedź do Tomek
Po ogłoszeniu upadłości to syndyk decyduje, czy umowy leasingu będą dalej wykonywane, czy sprzęt zostanie zwrócony, więc same telefony leasingodawcy nie przesąd
Tomek dobrze to ujął, bo po ogłoszeniu upadłości leasingodawca nie załatwia już tego tak samo jak przy zwykłej zaległości. Duże znaczenie ma to, czy syndyk uzna te maszyny za potrzebne do dalszego działania zakładu albo sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości, bo wtedy temat rat może wyglądać inaczej niż przy szybkim zwrocie sprzętu. Ta ostatnia rata sprzed upadłości raczej nie powinna być mieszana z bieżącymi płatnościami po ogłoszeniu upadłości. Czy produkcja na tych CNC jeszcze normalnie idzie, czy hala już stoi?
T
TechNadruk
2026-06-21 21:34
Po ogłoszeniu upadłości o dalszym wykonywaniu leasingu decyduje zwykle syndyk: może utrzymać umowy, jeśli maszyny są potrzebne i masa upadłości ma środki na bieżące raty, albo dopuścić do ich rozwiązania i zwrotu sprzętu leasingodawcy. Ta ostatnia zaległa rata sprzed upadłości będzie raczej traktowana jako wierzytelność do zgłoszenia w postępowaniu, a raty po ogłoszeniu upadłości to już inna kategoria zobowiązań.
P
PloterPro
2026-06-25 17:13
Po ogłoszeniu upadłości o dalszym wykonywaniu leasingu decyduje syndyk, więc raty i ewentualne wydanie maszyn nie powinny być już ustalane „na telefon” z pracownikami spółki, tylko formalnie z masą upadłości. Jeśli syndyk nie przejmie umów albo leasingodawca skutecznie je rozwiąże, sprzęt zwykle wraca do leasingodawcy, a zaległości i rozliczenie trafiają do zgłoszenia wierzytelności; macie już wyznaczonego syndyka i kontakt do niego?