KRZ: wygrana licytacja koparko-ładowarki od syndyka, ale numer seryjny nie zgadza się z opisem — czy to normalne?
J
Justyna83
Wygrałam w KRZ licytację koparko-ładowarki z masy upadłości i w opisie była wskazana konkretna marka, model oraz numer seryjny. Przy odbiorze okazało się, że tabliczka znamionowa jest częściowo nieczytelna, a numer na ramie różni się jedną cyfrą od tego z dokumentów. Syndyk twierdzi, że to najpewniej błąd w opisie, bo maszyna jest ta sama, którą oglądali zainteresowani. Dla mnie to jednak problem praktyczny, bo sprzęt ma później trafić do dalszej sprzedaży i nie chcę mieć niejasności co do identyfikacji. Czy ktoś miał podobną rozbieżność? Jak opisano to w protokole odbioru?
Odpowiedzi (4)
F
FarbaSpec
2026-06-23 16:56
Czy przed licytacją była możliwość obejrzenia maszyny i porównania numerów z dokumentami? Bo przy różnicy choćby jednej cyfry kluczowe jest, czy syndyk potwierdzi to na piśmie jako omyłkę w opisie.
A
Agnieszka
2026-06-23 18:15
Odpowiedź do FarbaSpec
Czy przed licytacją była możliwość obejrzenia maszyny i porównania numerów z dokumentami? Bo przy różnicy choćby jednej cyfry kluczowe jest, czy syndyk potwierd
FarbaSpec dobrze zwrócił uwagę na kwestię oględzin i papierowego potwierdzenia, bo przy maszynach budowlanych jedna cyfra w numerze potrafi potem zrobić kłopot przy ubezpieczeniu, sprzedaży albo ewentualnym sporze. Jeśli syndyk mówi, że to ta sama koparko-ładowarka, to niech opisze tę rozbieżność w protokole odbioru albo osobnym piśmie, z odniesieniem do licytacji i dokumentów. Bez tego zostajesz trochę z ustnym zapewnieniem, a dokumenty będą mówiły co innego niż rama maszyny. Czy w protokole odbioru wpisano już ten różniący się numer?
A
Atryk
2026-06-23 17:03
Miałem podobną sytuację przy zakupie sprzętu z licytacji, tylko u mnie chodziło o wózek widłowy i różnica była w jednej literze numeru. Syndyk też twierdził, że to oczywista pomyłka w opisie, ale problem wyszedł dopiero później przy ubezpieczeniu i papierach. Dopóki wszystko jest „na gębę”, każdy mówi, że to drobiazg, a potem zostajesz sama z maszyną, której numer nie pasuje do dokumentów. Ja poprosiłem o pisemne potwierdzenie od syndyka, że wydany sprzęt jest tym samym przedmiotem sprzedaży z licytacji, oraz o korektę albo wyjaśnienie rozbieżności w protokole odbioru. Bez tego nie chciałem podpisywać odbioru jako zgodnego z opisem. Jedna cyfra może wyglądać niewinnie, ale przy maszynach budowlanych numer seryjny to jednak podstawa identyfikacji. Sprawdziłbym też, czy numer z ramy nie figuruje w żadnych dokumentach serwisowych albo wcześniejszych zdjęciach z oględzin. Masz już podpisany protokół odbioru, czy sprawa wyszła przed podpisaniem?
M
Maja
2026-06-23 22:23
Czy przed licytacją była możliwość obejrzenia maszyny i porównania numerów z tabliczki albo ramy z opisem w KRZ? Jedna cyfra różnicy może być zwykłą literówką, ale przy sprzęcie tego typu później może robić problem przy ubezpieczeniu, rejestracji albo dalszej sprzedaży. Dobrze byłoby też wiedzieć, czy syndyk chce to potwierdzić na piśmie, a nie tylko ustnie przy odbiorze. Masz już protokół odbioru i czy wpisano tam ten rozjazd numerów?