KRZ: wygrana licytacja prasy krawędziowej od syndyka, ale brakuje deklaracji CE i DTR — czy to normalne przy odbiorze?

P
Pawel_na_licytacjach
· 2026-06-29 18:38
Wygrałem w KRZ licytację prasy krawędziowej z masy upadłości i jestem już po wpłacie całej ceny. Przy ustalaniu odbioru okazało się, że syndyk ma tylko protokół zdawczo-odbiorczy, a nie ma deklaracji CE, DTR ani dokumentacji serwisowej. Maszyna waży około 3,5 tony i ma być odebrana z hali w ciągu pięciu dni roboczych. W opisie aukcji było napisane, że stan techniczny jest do weryfikacji na miejscu, ale nie było informacji o brakach w dokumentach. Czy przy takich licytacjach od syndyka to jest normalna sytuacja, czy raczej powinno to być jasno wskazane przed sprzedażą?

Odpowiedzi (9)

D
Darek 2026-06-29 19:30
Przy zakupie od syndyka to niestety dość częste, szczególnie jeśli maszyna była elementem majątku firmy i dokumenty przez lata zaginęły albo nikt ich nie kompletował do sprzedaży. Sam zapis „stan techniczny do weryfikacji na miejscu” zwykle oznacza, że syndyk nie bierze na siebie potwierdzania kompletności papierów ani sprawności, więc dobrze mieć to jasno opisane w protokole odbioru. Brak CE i DTR może być problemem dopiero przy uruchomieniu maszyny u siebie, BHP, przeglądach albo ewentualnej dalszej odsprzedaży, więc przed transportem zrobiłbym zdjęcia tabliczki znamionowej, sterowania i zabezpieczeń oraz poprosił syndyka o pisemne potwierdzenie, że dokumentacji nie posiada. Jaki to rocznik i producent tej prasy?
T
Tomek 2026-06-29 19:42
Odpowiedź do Darek
Przy zakupie od syndyka to niestety dość częste, szczególnie jeśli maszyna była elementem majątku firmy i dokumenty przez lata zaginęły albo nikt ich nie komple
Darek dobrze to ujął, przy sprzedaży z masy upadłości często dostaje się bardziej „to, co stoi na hali” niż komplet maszyna plus papiery. Brak DTR i deklaracji CE nie musi oznaczać przekrętu, ale ma duże znaczenie później, szczególnie przy uruchomieniu w zakładzie, BHP, UDT jeśli temat zahacza o osprzęt, albo przy ewentualnej odsprzedaży. Ja bym przed odbiorem dopisał w protokole, że dokumentacji CE/DTR/serwisowej nie wydano, żeby potem nie było, że gdzieś „była przy maszynie”. Sprawdź też tabliczkę znamionową, rok produkcji i producenta, bo czasem da się zdobyć kopię dokumentacji bezpośrednio u producenta lub dystrybutora. Maszyna była wcześniej normalnie używana w tej firmie, czy stała już dłuższy czas odłączona?
K
Kolorysta 2026-06-29 20:32
Odpowiedź do Tomek
Darek dobrze to ujął, przy sprzedaży z masy upadłości często dostaje się bardziej „to, co stoi na hali” niż komplet maszyna plus papiery. Brak DTR i deklaracji
Tomek ma rację, przy zakupie od syndyka często odbiera się realnie samą maszynę w stanie zastanym, a brak CE, DTR czy historii serwisu może wyjść dopiero przy próbie legalnego i bezpiecznego uruchomienia u siebie. Sprawdziłbym jeszcze, czy w protokole da się wpisać braki w dokumentacji i stan odbioru, bo potem trudno będzie udowodnić, co faktycznie przekazano.
A
Agnieszka 2026-06-29 20:01
Tak, przy sprzedaży z masy upadłości to się niestety zdarza, zwłaszcza przy starszych maszynach albo gdy dokumenty zostały u poprzedniego właściciela i nikt ich nie porządkował. Syndyk zwykle sprzedaje składnik majątku w stanie zastanym i często nie gwarantuje kompletności dokumentacji, szczególnie jeśli w opisie było „stan techniczny do weryfikacji na miejscu”. Brak CE i DTR nie musi oznaczać, że maszyna jest bezwartościowa, ale może być problemem przy uruchomieniu jej w firmie, odbiorach BHP/UDT, ubezpieczeniu albo przy późniejszej odsprzedaży. Dobrze mieć od syndyka pisemne potwierdzenie, że tych dokumentów nie posiada, żeby potem nie było sporu, czy coś „miało być wydane”. Sprawdź też dokładnie postanowienia aukcji i protokół, bo jeśli dokumentacja nie była wymieniona jako element sprzedaży, to trudno będzie ją teraz egzekwować. Przy odbiorze takiej prasy zwróciłbym uwagę nie tylko na transport, ale też na demontaż, odłączenie zasilania, możliwość załadunku i odpowiedzialność za uszkodzenia na hali. Po stronie kupującego zostaje później odtworzenie DTR u producenta albo przez firmę od bezpieczeństwa maszyn, jeśli maszyna ma pracować produkcyjnie. Jaki to rocznik i producent tej prasy?
T
TestKolorow 2026-06-29 20:09
To nie jest całkiem nietypowe przy zakupie z masy upadłości, ale też nie znaczy, że temat można zignorować. Syndyk często sprzedaje to, co faktycznie ma w dokumentach i na hali, bez odtwarzania brakującej papierologii po poprzednim właścicielu. Opis „stan techniczny do weryfikacji na miejscu” zwykle dotyczy głównie stanu maszyny, a niekoniecznie kompletu CE, DTR i historii serwisowej. Problem zaczyna się wtedy, gdy chcesz tę prasę normalnie uruchomić w zakładzie, bo przy maszynie tego typu brak DTR i deklaracji może wyjść przy BHP, UDT/ocenie ryzyka albo kontroli. Sam protokół odbioru raczej potwierdzi tylko wydanie rzeczy, a nie to, że maszyna spełnia wymagania do użytkowania. Ja bym rozdzielił dwie sprawy: odbiór od syndyka w terminie i późniejsze dopuszczenie maszyny do pracy u siebie. Dobrze też sprawdzić, czy w dokumentach aukcji nie było wyraźnego zastrzeżenia, że dokumentacja nie jest dostępna albo że sprzedaż jest „jak stoi”. Czy to maszyna z tabliczką znamionową i oznaczeniem CE na obudowie?
P
Pawel 2026-06-29 20:45
Przy sprzedaży z masy upadłości to się niestety zdarza, bo syndyk często przekazuje tylko to, co fizycznie znalazł w dokumentach firmy, a zapis o weryfikacji stanu na miejscu zwykle przerzuca sporo ryzyka na kupującego. Sprawdzałeś, czy na tabliczce znamionowej jest producent, rocznik i numer seryjny?
M
MaszynaSzyje 2026-06-29 22:25
Przy zakupach od syndyka to niestety dość częste, że dostajesz tylko to, co realnie jest w dokumentach masy upadłości. Zapis o weryfikacji stanu na miejscu zwykle oznacza, że ryzyko braków papierów też spada na kupującego, chyba że w aukcji wyraźnie obiecano CE/DTR. Przed odbiorem dobrze mieć chociaż pisemne potwierdzenie od syndyka, że tej dokumentacji nie posiada, bo później może być potrzebne do dalszych ustaleń. W opisie licytacji była podana marka, rocznik i numer seryjny maszyny?
K
Kamil 2026-07-13 08:25
Odpowiedź do MaszynaSzyje
Przy zakupach od syndyka to niestety dość częste, że dostajesz tylko to, co realnie jest w dokumentach masy upadłości. Zapis o weryfikacji stanu na miejscu zwyk
MaszynaSzyje dobrze to ujął, przy syndyku często kończy się na tym, co fizycznie znaleziono w papierach firmy. Sam brak CE/DTR nie musi dziwić przy maszynie z upadłości, ale problem robi się praktyczny, jeśli chcesz ją potem legalnie uruchomić albo sprzedać dalej. Sprawdziłbym jeszcze dokładnie opis aukcji i protokół, czy nie ma tam żadnej wzmianki o dokumentacji albo kompletności wyposażenia. Producent maszyny jeszcze istnieje?
Z
Znakowanie24 2026-06-30 10:58
To niestety bywa normalne przy zakupie z masy upadłości, zwłaszcza gdy w opisie było „stan do weryfikacji”, ale brak CE i DTR może potem boleć przy uruchomieniu i BHP. Sprawdzałeś przed licytacją, czy tabliczka znamionowa i oznaczenia CE są na samej maszynie?