KRZ: wygrana licytacja agregatu prądotwórczego od syndyka, ale nie odpala i brakuje akumulatorów — co przy odbiorze?

T
Tomek_z_Pragi
· 2026-07-14 20:52
Prowadzę małą spółkę z o.o. z branży instalacyjno-budowlanej i przez KRZ wygrałem licytację agregatu prądotwórczego po upadłej firmie wykonawczej. Cena wyszła 34 500 zł netto, więc nie jest to drobny zakup, a sprzęt miał iść od razu na jedną z naszych robót. W opisie była podana moc, marka, rok produkcji i informacja, że agregat jest kompletny, ale przy oględzinach po wpłacie okazało się, że nie ma akumulatorów i nie udało się go uruchomić. Syndyk twierdzi, że sprzedaje stan zastany i że wcześniej agregat stał kilka miesięcy na placu, więc nikt nie gwarantuje odpalenia. Mam teraz wyznaczony termin odbioru i nie wiem, czy podpisanie protokołu bez uruchomienia nie zamknie mi później drogi do jakichkolwiek uwag. Do tego tabliczka znamionowa jest słabo czytelna, a licznik motogodzin pokazuje inną wartość niż była wpisana w opisie aukcji. Czy przy takim odbiorze z licytacji syndyka wpisuje się wszystkie te braki do protokołu, czy skoro kupowałem używany agregat z masy upadłości, to takie rzeczy traktuje się jako normalne ryzyko kupującego?

Odpowiedzi (7)

Z
Znakowanie24 2026-07-15 07:16
Przy odbiorze dopilnuj, żeby w protokole znalazło się wprost, że agregat nie odpala i brakuje akumulatorów, bo sama adnotacja „odebrano” może potem utrudnić temat. Masz zdjęcie albo zrzut pierwotnego opisu z KRZ, gdzie była informacja o kompletności?
G
GrafikPrasowy 2026-07-15 08:07
Odpowiedź do Znakowanie24
Przy odbiorze dopilnuj, żeby w protokole znalazło się wprost, że agregat nie odpala i brakuje akumulatorów, bo sama adnotacja „odebrano” może potem utrudnić tem
Z grubsza się zgadzam, tylko uważałbym z samym wpisem w protokole, żeby nie wyszło, że kupujący bez zastrzeżeń przyjął stan faktyczny jako zgodny z opisem. Lepiej, żeby odbiór był opisany jako z zastrzeżeniami, z konkretnym wskazaniem braku akumulatorów i tego, że nie udało się uruchomić agregatu. Przy sprzedaży od syndyka często jest próba zamknięcia tematu hasłem „sprzedaż w stanie zastanym”, ale jeśli w ogłoszeniu była kompletność, to ma znaczenie, co dokładnie tam napisano. Zdjęcia i zrzuty z KRZ mogą być tu bardzo istotne, bo po zakończeniu postępowania czasem trudniej odtworzyć pierwotną treść ogłoszenia. Ja bym też odróżnił brak akumulatorów od awarii rozruchu, bo pierwsze da się stwierdzić od razu, a drugie może wymagać sprawdzenia przez serwis. Samo „nie odpala” bez doprecyzowania przyczyny może potem dawać pole do dyskusji. Masz zapisane ogłoszenie albo potwierdzenie, że w opisie była użyta właśnie informacja o kompletności?
K
Krawiec 2026-07-15 10:03
Odpowiedź do GrafikPrasowy
Z grubsza się zgadzam, tylko uważałbym z samym wpisem w protokole, żeby nie wyszło, że kupujący bez zastrzeżeń przyjął stan faktyczny jako zgodny z opisem. Lepi
Też bym tego nie zostawiał jako zwykłego „odebrano”, tylko dopilnował, żeby z protokołu jasno wynikało, że odbiór jest z zastrzeżeniami: brak akumulatorów, brak możliwości uruchomienia i rozbieżność względem opisu „kompletny”. Dobrze też mieć zdjęcia i najlepiej obecność osoby od syndyka przy tej próbie, bo potem łatwiej wykazać, że problem był już przy wydaniu sprzętu.
S
Serwisant 2026-07-15 09:24
Doprecyzuj, czy w protokole z oględzin albo w opisie licytacji było wprost napisane, że agregat jest sprawny i gotowy do uruchomienia, czy tylko że jest kompletny. Brak akumulatorów to trochę inna sprawa niż brak możliwości odpalenia, bo syndyk może twierdzić, że stan techniczny był do sprawdzenia przed zakupem. Przy odbiorze dobrze mieć wszystko wpisane w protokół, zwłaszcza brakujące elementy i fakt, że nie udało się uruchomić sprzętu. Czy syndyk zgadza się na uruchomienie agregatu przy odbiorze w obecności serwisu?
A
Agnieszka 2026-07-15 09:43
Trochę brakuje tu kluczowej informacji, co dokładnie było w warunkach sprzedaży i protokole z licytacji, bo przy masie upadłościowej często syndyk sprzedaje „jak stoi”, ale opis przedmiotu też nie jest bez znaczenia. Skoro w ogłoszeniu było wprost, że agregat jest kompletny, a przy odbiorze nie ma akumulatorów i nie da się go uruchomić, to ja bym nie kwitował odbioru bez wpisania tych zastrzeżeń do protokołu. Dobrze też od razu zrobić zdjęcia, nagranie próby uruchomienia i poprosić syndyka o pisemne stanowisko, czy brak akumulatorów uważa za normalny stan sprzedawanego sprzętu. Sama niesprawność może być trudniejsza do ugryzienia, jeśli nie było zapewnienia, że agregat działa, ale brak elementów opisanych jako kompletne to już inna sprawa. Nie zgadzałbym się na ustne tłumaczenia typu „tak było na placu”, bo potem zostanie tylko podpisany odbiór bez uwag. Pytanie też, czy oględziny przed licytacją były możliwe i czy z nich korzystaliście, bo to może mieć znaczenie przy rozmowie z syndykiem. Czy w ogłoszeniu albo regulaminie licytacji była formułka o wyłączeniu rękojmi?
T
Tomek 2026-07-26 22:14
Przy odbiorze wpisałbym do protokołu wszystko, co nie zgadza się z opisem licytacji: brak akumulatorów, brak możliwości uruchomienia, stan licznika, zdjęcia tabliczek i osprzętu, bo później bez tego syndyk łatwo powie, że sprzęt został odebrany bez zastrzeżeń. Była w ogóle możliwość sprawdzenia agregatu przed wpłatą, czy tylko oględziny „z zewnątrz”?
D
DobryPapier 2026-07-27 10:26
Przy odbiorze wpisałbym wszystko do protokołu: że agregat nie odpala, brakuje akumulatorów i że stan nie zgadza się z opisem „kompletny”. Masz kopię opisu z KRZ i zdjęcia z licytacji?