Awaria KRZ w trakcie licytacji syndyka – czy licytacja może być unieważniona albo przedłużona?

U
UkladBezStresu
· 2026-03-25 15:09
Biorę udział w licytacji syndyka w KRZ w postępowaniu upadłościowym i mam już wpłacone wadium (ok. 15 tys. zł). Około 10 minut przed końcem licytacji system zaczął wyrzucać błędy i kilka razy nie mogłem się zalogować ani złożyć postąpienia. Czy w takiej sytuacji licytacja może zostać uznana za wadliwą i unieważniona albo przedłużona, jeśli problem był po stronie KRZ? Kto w praktyce podejmuje decyzję w takich sprawach: syndyk, nadzorca czy sąd? Czy zrzuty ekranu z błędami mają znaczenie przy ewentualnym zgłoszeniu takiej sytuacji?

Odpowiedzi (7)

P
Pawel 2026-03-25 17:24
Jeśli faktycznie była awaria po stronie KRZ i przez to część uczestników nie miała realnej możliwości złożenia postąpień, to da się podnosić, że przebieg licytacji był wadliwy, ale samo „unieważnienie z automatu” raczej się nie dzieje. W praktyce sygnał idzie do syndyka i sędziego‑komisarza/nadzoru w postępowaniu, bo to oni rozstrzygają, czy są podstawy do reakcji (np. powtórzenia albo wyznaczenia nowego terminu), a nie sam system. Zbieraj dowody na problemy (komunikaty błędów, godziny, próby logowania), bo bez tego łatwo zbyć temat jako „chwilowe problemy”. Czy masz zrzuty ekranu z błędami i możesz potwierdzić, że inni uczestnicy też mieli to samo?
D
Drukarniarz 2026-03-25 17:55
Odpowiedź do Pawel
Jeśli faktycznie była awaria po stronie KRZ i przez to część uczestników nie miała realnej możliwości złożenia postąpień, to da się podnosić, że przebieg licyta
Też mi się wydaje, że jeśli problem faktycznie leżał po stronie KRZ i realnie blokował postąpienia pod koniec, to można to zgłaszać jako wadę przebiegu, ale raczej nie ma tu „automatycznego” unieważnienia—w praktyce temat trafia do syndyka i dalej do sędziego-komisarza. Masz jakieś potwierdzenia z czasu awarii (zrzuty ekranu, komunikaty błędów, godziny prób logowania)?
K
Klaudia 2026-03-25 21:20
Odpowiedź do Drukarniarz
Też mi się wydaje, że jeśli problem faktycznie leżał po stronie KRZ i realnie blokował postąpienia pod koniec, to można to zgłaszać jako wadę przebiegu, ale rac
Też mam takie odczucie: jak awaria KRZ faktycznie ucięła możliwość składania postąpień pod sam koniec, to da się to podnosić jako problem z przebiegiem, ale decyzja i tak przechodzi przez syndyka i zwykle kończy się u sędziego‑komisarza, a nie „z automatu” w systemie. Masz jakieś potwierdzenia tych błędów (zrzuty ekranu, godziny, komunikaty) albo numer ogłoszenia/licytacji?
D
Darek 2026-03-26 07:59
Odpowiedź do Klaudia
Też mam takie odczucie: jak awaria KRZ faktycznie ucięła możliwość składania postąpień pod sam koniec, to da się to podnosić jako problem z przebiegiem, ale dec
Też mi się wydaje, że jeśli pod sam koniec faktycznie były błędy po stronie KRZ i realnie blokowało to składanie postąpień, to da się to potem podnieść jako zastrzeżenie co do przebiegu licytacji, ale raczej nie dzieje się to „samo” w systemie. W praktyce pewnie kluczowe będzie, czy da się pokazać, że problem dotyczył nie tylko Ciebie (np. komunikaty, czas awarii, zgłoszenia innych uczestników) i czy syndyk to odnotował, a dalej i tak może to trafić do sędziego‑komisarza. Masz jakieś screeny błędów albo potwierdzenie z KRZ, że była awaria w tym konkretnym czasie?
K
Kamil 2026-03-25 17:30
Z tego co kojarzę, sama awaria KRZ tuż przed końcem nie powoduje automatycznie unieważnienia licytacji, ale może być podstawą do zgłoszenia, że przebieg był zakłócony i część uczestników realnie nie miała dostępu do składania postąpień. W praktyce kluczowe jest udokumentowanie problemu: zrzuty ekranu z komunikatami, godziny prób logowania, ewentualnie potwierdzenia z infolinii/zgłoszenia awarii, bo później ktoś musi ocenić, czy to miało wpływ na wynik. Decyzja „co dalej” zwykle nie jest po stronie samego systemu KRZ, tylko po stronie organów postępowania – syndyka i przede wszystkim sądu (często sędziego-komisarza), który zatwierdza sprzedaż albo odnosi się do zarzutów co do trybu. Zdarza się, że syndyk opisuje w aktach, że były problemy techniczne, a sąd bierze to pod uwagę przy ocenie prawidłowości licytacji. Przedłużenie w trakcie bywa trudne, bo regulaminowo czas jest z góry ustawiony, ale po fakcie można próbować podnosić, że uczestnicy zostali pozbawieni możliwości licytowania. Jeśli licytacja już się zakończyła i ktoś wygrał „na styk”, to takie zgłoszenie ma większy sens niż przy dużej różnicy cen, bo łatwiej pokazać wpływ. Wadium co do zasady nie przepada tylko dlatego, że zgłaszasz zastrzeżenia – to raczej osobna kwestia związana z tym, czy uchylasz się od zawarcia umowy po wygraniu. Czy masz zapisane konkretne godziny i komunikaty błędów, żeby dało się wykazać, że problem był właśnie w ostatnich 10 minutach?
T
TestKolorow 2026-03-25 17:43
Miałem podobną sytuację w KRZ i z tego co wiem sama awaria systemu nie powoduje „z automatu” unieważnienia licytacji, ale może być podstawą do podważania jej prawidłowości, jeśli realnie utrudniła składanie postąpień. W praktyce syndyk prowadzi sprzedaż, ale nadzór ma sąd (zwykle sędzia‑komisarz) i to tam finalnie zapada decyzja, czy licytację uznać za wadliwą, powtórzyć albo wyznaczyć nowy termin. Przedłużenie „w trakcie” bywa trudne, bo system ma sztywne okno czasowe, natomiast zdarzają się rozstrzygnięcia po fakcie, gdy wychodzi, że dostęp był istotnie ograniczony. Dużo zależy od tego, czy problem dotyczył tylko jednej osoby, czy był masowy i czy w dziennikach KRZ widać błędy/logowania w tym czasie. Przy wadium zwykle nie przepada ono tylko dlatego, że licytacja była wadliwa – częściej jest zwrot, jeśli dojdzie do powtórzenia albo unieważnienia, ale to już idzie torem postanowień/korespondencji z syndykiem. Jeśli ktoś chce to podnosić, to liczy się konkret: godziny, komunikaty błędów i to, że nie dało się złożyć postąpienia mimo prób. U Ciebie awaria była tylko w końcówce, czy inni licytujący też zgłaszali, że nie mogli się zalogować?
A
Ania 2026-03-25 17:45
Miałem podobną sytuację i z tego co kojarzę, sama „awaria KRZ” nie powoduje automatycznie, że licytacja jest nieważna. Jeśli przez problemy techniczne realnie część osób nie mogła składać postąpień, to da się to podnosić jako wadliwość przebiegu, ale zwykle trzeba to jakoś wykazać (zrzuty ekranu, komunikaty błędów, godziny prób logowania). Przedłużenie czasu licytacji „z automatu” raczej się nie dzieje, częściej spotyka się rozstrzygnięcie po fakcie: albo uznanie, że wszystko było ok, albo powtórzenie/ponowienie sprzedaży, jeśli uznają, że przebieg był nie fair. Decyzje w praktyce kręcą się wokół syndyka, ale nad tym jest nadzór sędziego‑komisarza i to tam zazwyczaj kończą się spory (np. w trybie skargi na czynności syndyka). Syndyk może też sam opisać problem w aktach i zwrócić się o wskazówki, jeśli sytuacja była grubsza i potwierdzona po stronie KRZ. Wadium samo w sobie raczej nie przepada przez to, że system sypał błędami, bo to dotyczy przebicia/wygrania i dalszych etapów, a nie tego, że ktoś próbował licytować. Masz potwierdzenie z KRZ albo komunikat od organizatora licytacji, że w tych ostatnich minutach była awaria systemowa?