KRZ: wygrana licytacja udziału w nieruchomości od syndyka, a współwłaściciel nie dopuszcza do korzystania — czy tak bywa?

K
Kamil_od_umow
· 2026-05-12 10:23
Wygrałem w KRZ licytację 1/2 udziału w nieruchomości zabudowanej halą i biurem po upadłej spółce z o.o. z branży metalowej, wartość transakcji to około 286 tys. zł netto. Przed złożeniem oferty czytałem operat i ogłoszenie, z których wynikało, że przedmiotem sprzedaży jest sam udział, ale bez wyraźnego opisu, jak wygląda faktyczne korzystanie z obiektu po sprzedaży. Po wpłacie ceny i podpisaniu dokumentów okazało się, że drugi współwłaściciel nadal użytkuje całość i twierdzi, że nie wpuści nikogo na teren bez osobnych ustaleń. Syndyk wydał mi dokumenty do sprzedaży udziału, ale z samego wydania nie wynika, żebym mógł realnie wejść do hali, sprawdzić media czy korzystać z placu. Na etapie oględzin wszystko było pokazywane przez pracownika ochrony, więc nie było widać konfliktu po stronie współwłaściciela. Teraz słyszę, że przy sprzedaży udziałów w masie upadłości takie sytuacje podobno się zdarzają i nabywca zostaje z papierem, a nie z dostępem do nieruchomości. Czy ktoś miał podobnie przy zakupie udziału od syndyka i czy faktycznie tak to potem wygląda w praktyce?

Odpowiedzi (5)

K
Kamil 2026-05-12 11:11
Tak, niestety przy zakupie samego udziału to się zdarza dość często, bo nabywca nie wchodzi automatycznie w wyłączne posiadanie hali czy biura, tylko staje się współwłaścicielem obok drugiej strony. Jeżeli drugi współwłaściciel blokuje dostęp, to sam fakt wygrania licytacji i aktu nie daje jeszcze „faktycznego” korzystania bez konfliktu, zwłaszcza gdy wcześniej ktoś używał całości jak swojej. W praktyce zwykle kończy się to albo próbą ustalenia sposobu korzystania, albo sprawą o dopuszczenie do współposiadania czy nawet o zniesienie współwłasności. Masz już wydanie dokumentów i wpis swojego udziału w księdze wieczystej?
M
MaszynaSzyje 2026-05-12 11:21
Tak, niestety przy zakupie samego udziału to się zdarza i na papierze wszystko wygląda dużo prościej niż później w praktyce. Sam udział nie daje automatycznie „wydzielonej” części hali czy biura do wyłącznego używania, jeśli między współwłaścicielami nie ma co do tego zgody albo wcześniejszego ustalenia. Często dopiero po zakupie wychodzi, że bez dogadania się ze współwłaścicielem albo bez uporządkowania sposobu korzystania zaczynają się schody. Masz już protokół wydania albo jakąś pisemną odmowę dopuszczenia do korzystania?
A
Ania 2026-05-12 11:36
Tak, niestety to się zdarza, bo kupno udziału nie daje automatycznie „wyłącznego” prawa do hali czy biura, tylko wejście w miejsce dotychczasowego współwłaściciela. Jeżeli drugi współwłaściciel blokuje korzystanie z całości, to sprawa zwykle kończy się albo na próbie ustalenia zasad korzystania, albo w sądzie przez podział quoad usum czy nawet zniesienie współwłasności. Syndyk sprzedaje to, co wchodzi do masy upadłości, ale faktyczne relacje między współwłaścicielami po sprzedaży często w ogłoszeniu są opisane bardzo skąpo albo wcale. Masz już wydane postanowienie albo akt, z którego wynika, czy z udziałem było związane jakieś ustalone korzystanie z konkretnych pomieszczeń?
F
FarbaSpec 2026-05-12 11:50
Tak, przy zakupie samego udziału niestety takie sytuacje się zdarzają, bo samo nabycie 1/2 nie daje automatycznie „wydzielonej” części hali czy biura do wyłącznego korzystania. A ten współwłaściciel po sprzedaży w ogóle nie dopuszcza Cię do wejścia i korzystania z nieruchomości, czy spór dotyczy tylko tego, z której części możesz korzystać?
D
DTFPro 2026-05-12 12:20
Tak, niestety przy zakupie samego udziału to się zdarza całkiem często, bo formalnie stajesz się współwłaścicielem, ale w praktyce drugi współwłaściciel potrafi blokować dostęp i wtedy bez ustalenia sposobu korzystania albo wejścia na drogę sądową robi się pat. Masz już protokół przekazania albo jakąś pisemną odmowę dopuszczenia do obiektu?