Upadłość konsumencka a nieopłacona faktura po zamknięciu JDG — czy to trzeba ujawnić i co, jeśli zapłata przyjdzie po ogłoszeniu?

S
SanacjaWPraktyce
· 2026-04-03 06:49
Cześć, przygotowuję wniosek o upadłość konsumencką i mam wątpliwość co do starych rozliczeń po zamkniętej działalności. Do końca 2024 r. prowadziłem jednoosobową działalność (usługi IT), a firmę zamknąłem w CEIDG w styczniu 2025 r., bo przestałem dawać radę ze spłatami. Została mi jedna nieopłacona faktura na 12 400 zł netto od kontrahenta, z którym od miesięcy się przepycham o płatność. Nie wiem, czy taką należność muszę wykazać we wniosku jako mój majątek, skoro formalnie nie prowadzę już firmy, a pieniądze mogą wpłynąć dopiero po ogłoszeniu upadłości. Jeśli kontrahent zapłaci już po ogłoszeniu, to czy te środki traktuje się jak coś, co wchodzi do masy upadłości i może zostać przejęte przez syndyka? Dodatkowo w tym samym czasie kupiłem na firmę laptop i telefon na fakturę, które teraz są moim jedynym sprzętem do pracy na etacie, i nie wiem, jak to ugryźć w kontekście wykazu majątku. Jak w praktyce podchodzi się do takich „resztek” po JDG przy upadłości konsumenckiej i co dokładnie powinienem opisać, żeby nie mieć zarzutu zatajania?

Odpowiedzi (1)

D
DTFPro 2026-04-03 07:37
Z tego co kojarzę, w upadłości konsumenckiej wpisuje się nie tylko długi, ale też majątek i różne „należności”, a nieopłacona faktura to właśnie Twoja wierzytelność wobec kontrahenta. Nawet jak JDG jest zamknięta, roszczenie o zapłatę nie znika i sąd/syndyk i tak patrzą na to jak na potencjalne źródło spłaty wierzycieli. Po ogłoszeniu upadłości zarządzanie takimi sprawami przechodzi na syndyka, więc to on może ciągnąć temat zapłaty, ugody albo ewentualnego pozwu. Jeśli pieniądze wpłyną już po ogłoszeniu, to z grubsza traktuje się je jak składnik masy upadłości i powinny trafić do rozliczenia w postępowaniu, a nie „zostać na boku”. Jak kontrahent przeleje omyłkowo na Twoje konto, to zwykle kończy się to przekazaniem tego dalej syndykowi, żeby nie było potem tłumaczeń, że coś zostało zatajone. W praktyce kluczowe jest, żeby to wprost opisać we wniosku/spisie, bo wtedy nikt nie robi z tego sensacji, tylko jest jasne, skąd ewentualnie pojawi się jakaś kwota. A ta faktura była z VAT i rozliczona kiedyś w JPK (czy byłeś VATowcem), czy to „zwolnione” i tylko netto/gross wchodzi w grę?