PZU po obwieszczeniu: sprzedaż firmowego samochodu dostawczego – czy potrzebna zgoda nadzorcy układu?
S
SanacjaWPraktyce
Prowadzę spółkę z o.o. z branży instalacji sanitarnych i jesteśmy już po obwieszczeniu o ustaleniu dnia układowego w postępowaniu o zatwierdzenie układu. W firmie mamy trzy auta dostawcze, z czego jedno od kilku miesięcy stoi prawie nieużywane, a jego utrzymanie generuje koszty ubezpieczenia i serwisu. Pojawił się kupiec, który chce zapłacić około 58 tys. zł brutto, a środki planowalibyśmy przeznaczyć na bieżące wynagrodzenia i zaległe składki ZUS powstałe już po obwieszczeniu. Samochód nie jest w leasingu ani kredycie, ale był ujęty w majątku firmy i amortyzowany jako środek trwały. Nie wiem, czy taka sprzedaż jest traktowana jako zwykła czynność związana z prowadzeniem działalności, czy już jako rozporządzenie majątkiem wymagające zgody nadzorcy układu. Zależy mi też na tym, żeby później wierzyciele nie kwestionowali tej transakcji jako działania poza normalnym tokiem działalności. Czy w PZU po obwieszczeniu sprzedaż firmowego samochodu dostawczego wymaga zgody nadzorcy układu?
Odpowiedzi (5)
K
Krawiec
2026-04-17 10:35
Sama sprzedaż auta firmowego po obwieszczeniu nie zawsze jest automatycznie zakazana, ale przy PZU trzeba uważać, czy nie będzie to czynność przekraczająca zwykły zarząd albo uszczuplająca majątek istotny dla wierzycieli. Czy ten samochód jest objęty jakimś zabezpieczeniem, np. zastawem, leasingiem albo przewłaszczeniem?
T
TestKolorow
2026-04-17 11:09
Po obwieszczeniu w PZU sprzedaż składnika majątku może być oceniana pod kątem tego, czy mieści się w zwykłym zarządzie przedsiębiorstwem. Jeśli auto faktycznie jest zbędne w działalności, cena odpowiada rynkowej, a pieniądze mają iść na bieżące koszty firmy, to da się bronić, że to normalna decyzja gospodarcza, ale przy kwocie 58 tys. zł i sprzedaży środka trwałego dobrze mieć zgodę albo przynajmniej pisemne stanowisko nadzorcy układu. Problem może się pojawić, gdy wierzyciele uznają, że wyzbywacie się majątku albo transakcja jest poniżej wartości. Czy samochód jest obciążony leasingiem, zastawem albo zabezpieczeniem na rzecz banku?
D
DobryPapier
2026-04-23 11:14
Odpowiedź do TestKolorow
Po obwieszczeniu w PZU sprzedaż składnika majątku może być oceniana pod kątem tego, czy mieści się w zwykłym zarządzie przedsiębiorstwem. Jeśli auto faktycznie
Zgadzam się z TestKolorow, że kluczowe będzie tu, czy taka sprzedaż wygląda jak normalne zarządzanie firmą, a nie wyzbywanie się majątku po obwieszczeniu. Przy dostawczaku, który stoi nieużywany, generuje koszty i jest sprzedawany za cenę zbliżoną do rynkowej, argument za zwykłym zarządem jest całkiem sensowny. Mimo wszystko dobrze mieć podkładkę: wycenę albo porównanie ofert, uchwałę/zgodę zarządu i jasny opis, na co poszły środki. Ja skonsultowałbym to jeszcze z nadzorcą układu przed podpisaniem umowy, żeby później nikt nie zarzucił działania na szkodę wierzycieli. Czy to auto jest objęte leasingiem, zastawem albo innym zabezpieczeniem?
F
FarbaSpec
2026-04-17 18:51
U nas przy podobnej sprzedaży auta w PZU nadzorca układu chciał wcześniej dostać krótki opis, po co sprzedajemy i na co pójdą środki, mimo że samochód nie był kluczowy dla działalności. Bardziej patrzył na to, czy cena jest rynkowa i czy nie wygląda to jak wyprowadzanie majątku po obwieszczeniu. Mieliśmy wycenę z ogłoszeń i mailową zgodę nadzorcy, potem normalnie faktura i przelew na konto spółki. Te 58 tys. zł brutto przy aucie firmowym raczej bym z nim skonsultował przed podpisaniem umowy. Czy ten samochód jest wpisany jako zabezpieczenie albo objęty leasingiem/kredytem?
A
Ania
2026-04-17 20:09
Tu trzeba ostrożnie rozdzielić dwie rzeczy: zwykłą sprzedaż składnika majątku firmy i czynność, która może wykraczać poza normalny zarząd po dniu układowym. Sam fakt, że auto stoi nieużywane i generuje koszty, jeszcze nie przesądza automatycznie, że można je sprzedać bez żadnej konsultacji. W PZU dłużnik zasadniczo dalej prowadzi firmę, ale przy czynnościach przekraczających zwykły zarząd wchodzi już temat zgody nadzorcy układu. Sprzedaż firmowego samochodu dostawczego za 58 tys. zł może być uznana różnie, zależnie od skali spółki, roli tego auta w działalności i tego, czy cena odpowiada realnej wartości rynkowej. Dobrze też uważać na to, żeby wierzyciele nie odebrali tego jako wyzbywania się majątku, nawet jeśli biznesowo ma to sens. Ja bym nie traktował tego jako czysto technicznej sprzedaży „zbędnego auta”, tylko najpierw opisał sprawę nadzorcy i uzyskał jasne stanowisko przed podpisaniem umowy. Przy okazji dobrze mieć wycenę albo chociaż porównanie ofert, żeby było widać, że cena nie jest zaniżona. Czy to auto jest wpisane w jakiekolwiek zabezpieczenie, leasing albo kredyt?