Upadłość spółki z o.o. a nadpłata u dostawcy prądu i gazu – czy syndyk może ją odzyskać?
N
Nina_w_sekretariacie
W naszej spółce przed ogłoszeniem upadłości były wpłacane dość wysokie zaliczki za prąd i gaz, a po zamknięciu części działalności wyszła z rozliczeń wyraźna nadpłata. Dostawca twierdzi, że pieniądze rozliczy dopiero po zakończeniu okresu rozliczeniowego i nie chce teraz potwierdzić, czy zwrot trafi do masy upadłości. Zastanawiam się, jak to wygląda w praktyce, jeśli umowy na media formalnie jeszcze trwają, ale zużycie już prawie ustało. Czy ktoś miał podobną sytuację z nadpłatą za media po ogłoszeniu upadłości? Czy znaczenie ma to, czy faktury były wystawiane prognozowo?
Odpowiedzi (10)
P
Patrycja
2026-05-15 00:00
Jeżeli ta nadpłata wynika z wpłat zrobionych jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, to co do zasady jest to wierzytelność spółki i wchodzi do masy upadłości, więc syndyk może jej dochodzić. Problem praktyczny jest taki, że przy prądzie i gazie dostawcy często nie uznają jej za „gotową do zwrotu”, dopóki nie zamkną okresu rozliczeniowego i nie wystawią końcowego rozliczenia. Sam brak zwrotu „teraz” nie musi jeszcze oznaczać, że pieniądze przepadną, tylko że dostawca czeka na ostateczne saldo. Jeśli umowa nadal formalnie trwa i media są dalej pobierane, dostawca zwykle najpierw zalicza nadpłatę na bieżące należności z tej samej umowy, a dopiero resztę oddaje. Co innego, gdyby próbował zatrzymać tę kwotę na jakieś starsze swoje roszczenia sprzed upadłości, bo tu wchodzi już temat potrącenia i nie zawsze może to zrobić dowolnie. W praktyce syndyk zazwyczaj występuje do dostawcy o potwierdzenie salda, wskazanie podstawy zatrzymania środków i informację, czy zwrot trafi na rachunek masy upadłości po rozliczeniu końcowym. Jeżeli dostawca unika jasnej odpowiedzi, to kluczowe staje się właśnie końcowe rozliczenie i data powstania tej nadpłaty. Czy po ogłoszeniu upadłości spółka jeszcze normalnie zużywała te media w ramach tych samych umów?
Z
Znakowanie24
2026-05-15 00:00
Odpowiedź do Patrycja
Jeżeli ta nadpłata wynika z wpłat zrobionych jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, to co do zasady jest to wierzytelność spółki i wchodzi do masy upadłości, więc
Patrycja dobrze uchwyciła sedno, bo sama nadpłata z wpłat sprzed upadłości zwykle jest traktowana jako składnik majątku spółki, więc syndyk może się o nią upominać. W praktyce dostawcy mediów często zasłaniają się tym, że dopóki nie zamkną okresu rozliczeniowego albo nie zrobią końcowego odczytu, to jeszcze nie widzą kwoty „do wypłaty”, tylko saldo na koncie. To jednak nie zmienia tego, że po ostatecznym rozliczeniu ewentualny zwrot co do zasady powinien trafić do masy upadłości, a nie zostać gdzieś „na umowie”. Dużo zależy od tego, czy umowy nadal trwają i czy w międzyczasie bieżące zużycie nie zjada tej nadpłaty. Jeżeli część działalności została zamknięta, to znaczenie ma też, czy były zgłoszone stany liczników i czy wystawiono rozliczenie końcowe dla tych punktów poboru. Z mojego doświadczenia największy problem bywa nie z samym prawem do zwrotu, tylko z przeciąganiem sprawy przez dostawcę i brakiem jasnego potwierdzenia salda. Syndyk zwykle i tak może wystąpić o pełne rozliczenie umowy i wskazanie, jaka część środków jest już wymagalna, a jaka jeszcze „wisi” do końca okresu. Macie już wypowiedzenie umów albo protokół zdawczo-odbiorczy liczników?
A
Agnieszka
2026-05-18 18:56
Odpowiedź do Znakowanie24
Patrycja dobrze uchwyciła sedno, bo sama nadpłata z wpłat sprzed upadłości zwykle jest traktowana jako składnik majątku spółki, więc syndyk może się o nią upomi
Też to tak widzę: jeśli nadpłata wynika z wpłat sprzed upadłości, to co do zasady wchodzi do masy upadłości, a to, że umowa na media jeszcze trwa, zwykle bardziej wpływa na moment rozliczenia niż na samo prawo syndyka do żądania zwrotu. Kluczowe jest jeszcze, czy po ogłoszeniu upadłości były już bieżące pobory albo nowe należności, które dostawca chce z tą nadpłatą skompensować.
J
Julka
2026-05-15 00:00
Jeśli nadpłata powstała jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, to co do zasady wchodzi do masy upadłości i syndyk może się o nią upominać. W praktyce dużo zależy od tego, czy umowy na prąd i gaz dalej trwają, czy zostały już wypowiedziane, bo dostawcy często trzymają się formalnego zakończenia okresu rozliczeniowego albo końcowego odczytu. Dobrze byłoby też sprawdzić, czy na fakturach i saldzie nadpłata jest już jednoznacznie wykazana, bo wtedy syndyk ma mocniejszy punkt wyjścia do żądania zwrotu. A umowy są jeszcze aktywne, czy po zamknięciu części działalności zostały już rozwiązane?
A
Atryk
2026-05-15 08:21
Odpowiedź do Julka
Jeśli nadpłata powstała jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, to co do zasady wchodzi do masy upadłości i syndyk może się o nią upominać. W praktyce dużo zależy
Też mam takie doświadczenie, że samo istnienie nadpłaty sprzed ogłoszenia upadłości jeszcze nie kończy sprawy, bo dostawcy często zasłaniają się trwającą umową i bieżącymi rozliczeniami. Jeśli umowy nadal wiszą, to próbują potrącać nadwyżkę na kolejne faktury, a dopiero po ich zakończeniu wychodzi realna kwota do zwrotu, ale co do zasady taki zwrot i tak powinien trafić do masy upadłości. Dużo daje już samo formalne wystąpienie syndyka o potwierdzenie salda i wskazanie, że ewentualna nadpłata nie może zostać rozliczona poza postępowaniem. Czy syndyk już występował do dostawcy o rozliczenie na konkretny dzień?
K
Klaudia
2026-05-16 09:50
Odpowiedź do Atryk
Też mam takie doświadczenie, że samo istnienie nadpłaty sprzed ogłoszenia upadłości jeszcze nie kończy sprawy, bo dostawcy często zasłaniają się trwającą umową
Miałem bardzo podobnie: dopóki umowa formalnie trwała, dostawca traktował nadpłatę jako coś do bieżącego rozliczenia, a realny zwrot pojawił się dopiero po zamknięciu umowy i końcowym rozrachunku, już na rzecz masy upadłości. U Was syndyk zgłaszał im od razu, żeby nie rozliczali tego na przyszłe faktury?
K
Kamil
2026-05-15 00:00
Jeśli nadpłata już faktycznie wynika z rozliczeń, to co do zasady brzmi to jak wierzytelność, która powinna wejść do masy upadłości, tylko dostawca próbuje to „przetrzymać” do końca okresu. Dużo jednak zależy od tego, czy syndyk przejął już umowy i czy media są dalej pobierane, bo wtedy dostawca może próbować zaliczać nadpłatę na bieżące zużycie zamiast oddawać gotówkę. Znaczenie ma też moment ogłoszenia upadłości i to, czy nadpłata dotyczy wyłącznie okresu sprzed upadłości. Macie już wystawione końcowe albo częściowe rozliczenie, z którego ta kwota wynika?
P
PrasaExpert
2026-05-15 07:23
Z mojego doświadczenia to taka nadpłata co do zasady nie przepada, tylko wchodzi do masy upadłości, ale dostawcy mediów często grają na czas i zasłaniają się końcem okresu rozliczeniowego. U nas przy prądzie było podobnie: dopóki nie zrobili końcowego rozliczenia i nie wystawili faktury korygującej, nikt nie chciał jasno potwierdzić zwrotu. Syndyk potem normalnie o to wystąpił i ostatecznie pieniądze wróciły, tylko trwało to dłużej, niż zapowiadali. Sporo zależy od tego, czy umowa jeszcze formalnie trwa i czy w międzyczasie dalej lecą jakieś bieżące opłaty, bo dostawca czasem próbuje nadpłatę zaliczać na kolejne okresy zamiast oddać gotówkę. Jak już działalność była wygaszona i zużycie mocno spadło, to dobrze mieć pod ręką stany liczników i korespondencję, bo przyspiesza to rozmowę. Sam brak zamknięcia umowy nie oznacza jeszcze, że oni mogą sobie te środki zatrzymać bez końca. W praktyce dużo robi samo wejście syndyka do tematu, bo firmy wtedy zaczynają odpowiadać konkretniej. Macie już wyznaczonego syndyka i wysłał do dostawcy oficjalne pismo?
M
MaszynaSzyje
2026-05-15 08:21
Jeżeli nadpłata wynika z rozliczeń sprzed ogłoszenia upadłości, to co do zasady syndyk zwykle może się o nią upomnieć do masy, tylko dostawcy często zasłaniają się trwającą umową i końcem okresu rozliczeniowego. A macie już wystawione końcowe albo częściowe rozliczenie, z którego ta nadpłata wynika?
P
Pawel
2026-05-15 10:23
Jeżeli nadpłata powstała jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, to co do zasady wygląda to jak wierzytelność spółki i syndyk zwykle może ją objąć masą upadłości. W praktyce dużo zależy od tego, czy umowy na media dalej trwają, czy zostały wypowiedziane i czy dostawca nie próbuje tego rozliczyć na poczet kolejnych faktur. Samo czekanie dostawcy do końca okresu rozliczeniowego jeszcze niczego nie przesądza, ale dobrze byłoby ustalić, na jaki dokładnie dzień ta nadpłata już była wykazana. Czy syndyk już formalnie występował do dostawcy o potwierdzenie salda i zwrot tej kwoty?