KRZ: wygrana licytacja wózka widłowego od syndyka, ale brak decyzji UDT i bateria szybko pada — czy to normalne?
M
Marek_z_kancelarii
Wygrałem w KRZ licytację używanego wózka widłowego od syndyka i przy odbiorze okazało się, że nie ma przy nim decyzji UDT ani książki konserwacji. W opisie była informacja, że wózek jest sprawny, ale po krótkiej jeździe bateria zaczęła gwałtownie tracić napięcie. Na miejscu usłyszałem, że sprzęt był długo nieużywany i syndyk przekazuje go w takim stanie, w jakim stoi. Chciałbym dobrze opisać sytuację w protokole odbioru, bo nie wiem, czy taki brak dokumentów przy wózku jest czymś typowym. Czy syndyk powinien to doprecyzować? Co wpisać do protokołu?
Odpowiedzi (1)
I
Igor
2026-07-07 19:23
Tu bym ostrożnie rozdzielił dwie rzeczy: sprawność „na oko” przy sprzedaży od syndyka i dopuszczenie wózka do normalnej pracy pod UDT. Brak decyzji UDT i książki konserwacji nie musi oznaczać, że wózek jest kompletnie niesprawny, ale na pewno utrudnia późniejsze uruchomienie go w firmie zgodnie z papierami. Przy takich licytacjach często działa zasada sprzedaży w stanie zastanym, więc opis „sprawny” bywa rozumiany dość ogólnie, a nie jako gwarancja pełnej dokumentacji i gotowości do eksploatacji. Bateria po długim postoju faktycznie może zachowywać się tak, że chwilę jedzie, a potem napięcie szybko siada, szczególnie jeśli była rozładowana albo zaniedbana. To nie jest nic wyjątkowego w używanych elektrycznych wózkach, ale też nie znaczy automatycznie, że wszystko jest w porządku. Do opisu sytuacji dobrze byłoby trzymać się faktów: co było w ogłoszeniu, czego nie wydano przy odbiorze, jak długo wózek pracował i co dokładnie stało się z napięciem. Osobno opisałbym, co usłyszałeś na miejscu o długim postoju i sprzedaży „jak stoi”. Czy w ogłoszeniu była wprost wzmianka o aktualnym UDT albo kompletnej dokumentacji?