Upadłość spółki z o.o. a leasing maszyn i zaliczki od klientów — co dzieje się z umowami?
N
NowyPlanSplaty
Prowadzę spółkę z o.o. w branży poligraficznej (druk materiałów reklamowych) i od kilku miesięcy mamy narastające problemy z płynnością. Mamy dwie maszyny w leasingu (raty łącznie ok. 7 800 zł miesięcznie) i zaległości wobec dostawców papieru oraz farb na ok. 210 tys. zł, do tego ZUS i podatek VAT około 45 tys. zł. Część zleceń jest w trakcie realizacji, a od klientów mamy pobrane zaliczki na łączną kwotę ok. 60 tys. zł, bo to produkcje na zamówienie. Zastanawiam się nad złożeniem wniosku o upadłość, ale nie wiem, jak w takim postępowaniu traktowane są umowy leasingu i czy sprzęt jest od razu odbierany. Nie wiem też, co formalnie dzieje się z niewykonanymi zleceniami i pobranymi zaliczkami, jeśli firma nie jest w stanie dokończyć produkcji. Czy w praktyce syndyk „przejmuje” takie umowy i rozliczenia, czy klienci muszą sami zgłaszać swoje roszczenia? Jak to wygląda w realnych sprawach podobnych do mojej?
Odpowiedzi (10)
A
Ania
2026-03-18 08:58
Brzmi jak dość złożona sytuacja, bo przy leasingu zwykle maszyny formalnie nie są Waszą własnością, więc domyślam się, że leasingodawca może chcieć je szybko odebrać, jeśli są zaległości. Z kolei te zaliczki od klientów przy niedokończonych zleceniach mogą potem wyjść jako roszczenia o zwrot albo o wykonanie, zależnie od umów i etapu realizacji. Macie już wypowiedziane umowy leasingu albo jakieś pisma/wezwania do zapłaty i terminy od leasingodawcy?
T
TestKolorow
2026-03-18 09:11
W upadłości spółki zwykle wchodzą w grę dwie rzeczy: leasingodawca traktuje maszyny jako swoją własność i przy zaległościach często dąży do wypowiedzenia umowy oraz odbioru sprzętu, a o tym, czy umowę da się „utrzymać”, w praktyce decyduje syndyk i warunki w samej umowie. Zaliczki od klientów co do zasady nie są „bezpieczne” tylko dlatego, że to zaliczki — jeśli zlecenie nie zostanie wykonane, klient może zgłosić wierzytelność o zwrot, a jeśli prace są częściowo zrobione, to wchodzi w grę rozliczenie zakresu wykonania i ewentualne potrącenia. W trakcie postępowania to syndyk zwykle porządkuje, które umowy są kontynuowane, a które kończone, i wtedy dopiero wychodzi, co realnie da się dokończyć bez dokładania kosztów (papier, farby, robocizna). Macie w umowach leasingu zapis o automatycznym wypowiedzeniu po określonej liczbie zaległych rat albo o natychmiastowej wymagalności całej kwoty?
D
Drukarniarz
2026-03-18 09:28
Odpowiedź do TestKolorow
W upadłości spółki zwykle wchodzą w grę dwie rzeczy: leasingodawca traktuje maszyny jako swoją własność i przy zaległościach często dąży do wypowiedzenia umowy
Dzięki za głos — z tym leasingiem brzmi to niestety tak, że dużo rozbija się o zapisy umowy i to, jak szybko leasingodawca reaguje na opóźnienia, a potem faktycznie wchodzi w to syndyk. W praktyce najbardziej mnie ciekawi, co dzieje się „po drodze”: czy przy wypowiedzeniu leasingu firma leasingowa po prostu zabiera maszyny i temat zamknięty, czy jeszcze dochodzi czegoś z masy upadłości za zaległe raty/koszty. No i wątek zaliczek od klientów — jeśli część zleceń jest zaczęta, to klienci zgłaszają się jako wierzyciele, czy próbują odzyskać konkretne materiały/usługę. Macie w leasingu standardowy zapis o natychmiastowym wypowiedzeniu po ilu dniach zwłoki?
J
Julka
2026-03-18 10:24
Odpowiedź do Drukarniarz
Dzięki za głos — z tym leasingiem brzmi to niestety tak, że dużo rozbija się o zapisy umowy i to, jak szybko leasingodawca reaguje na opóźnienia, a potem faktyc
Dokładnie, „po drodze” zwykle rozstrzyga to, czy leasing już został skutecznie wypowiedziany i czy maszyny zdążą zostać odebrane jeszcze przed ogłoszeniem upadłości — potem to syndyk przejmuje stery i często weryfikuje całą sytuację oraz rozliczenia. Masz w umowie zapis o automatycznym wypowiedzeniu po ilu dniach opóźnienia i czy leasingodawca już wysyłał formalne wezwania?
D
DTFPro
2026-03-18 17:02
Odpowiedź do Drukarniarz
Dzięki za głos — z tym leasingiem brzmi to niestety tak, że dużo rozbija się o zapisy umowy i to, jak szybko leasingodawca reaguje na opóźnienia, a potem faktyc
Masz rację, że to się często rozbija o zapisy i tempo reakcji leasingodawcy, ale ta „strefa po drodze” potrafi być najbardziej bolesna: czy maszyny da się jeszcze normalnie używać do dokończenia zleceń, czy już wjeżdżają blokady/odbiór sprzętu i robi się paraliż produkcji. Ciekawi mnie też, czy przy wypowiedzeniu idą od razu w odebranie przedmiotu, czy najpierw windykacja i próba ugody, bo to zmienia sytuację z zaliczkami i robotą w toku. U Was w umowach leasingu są zapisy o natychmiastowym odbiorze po opóźnieniu czy raczej standardowa procedura z wezwaniami?
A
Atryk
2026-03-18 09:12
W upadłości leasingowane maszyny zwykle nie wchodzą „normalnie” do majątku spółki jak własne, więc leasingodawca często dąży do wypowiedzenia umów i odbioru sprzętu, a zaległe raty stają się wierzytelnością zgłaszaną do masy. Umowy z klientami w trakcie realizacji przejmuje syndyk: może je kontynuować albo odstąpić, a zaliczki co do zasady zamieniają się w roszczenia klientów (chyba że da się szybko i sensownie dokończyć zlecenia). To, co już faktycznie wykonane i da się odebrać/rozliczyć, bywa rozliczane oddzielnie, ale przy przerwanej produkcji klienci często lądują w kolejce wierzycieli. Masz już opóźnienia w ratach leasingu i czy zaliczki były brane na konkretne, oznaczone zlecenia z terminami, czy raczej „na poczet współpracy”?
D
Darek
2026-03-18 09:49
Odpowiedź do Atryk
W upadłości leasingowane maszyny zwykle nie wchodzą „normalnie” do majątku spółki jak własne, więc leasingodawca często dąży do wypowiedzenia umów i odbioru spr
Z grubsza się z Tobą zgadzam co do leasingu — sprzęt formalnie nie jest „ich”, więc leasingodawca raczej będzie chciał to uciąć i odzyskać maszyny, a zaległości pójdą jako wierzytelność. Z tym przejmowaniem umów przez syndyka bywa różnie w praktyce: czasem kontynuują tylko to, co realnie da się dokończyć i spieniężyć, a reszta kończy się rozliczeniami i zgłoszeniami klientów do masy, zwłaszcza przy zaliczkach. W tej historii kluczowe jest, czy są szanse na dokończenie części zleceń bez tych maszyn albo z podwykonawcą, bo to zmienia rozmowę o tym „co się dzieje dalej”. Autor wątku ma te zaliczki na jaką kwotę i czy to są zaliczki na konkretnie oznaczone zlecenia, czy bardziej ogólne przedpłaty?
E
Ewelina
2026-03-18 10:00
U mnie w podobnej sytuacji leasingodawca po pierwszych sygnałach zaległości szybko wypowiedział umowy i zabrał maszyny, a zaliczki klientów w upadłości wyszły jako zwykłe wierzytelności (często do odzyskania dopiero po czasie i zwykle nie w całości). Ile macie już opóźnienia w ratach leasingu i czy leasingodawca wysłał jakieś wezwania albo wypowiedzenie?
P
PrasaExpert
2026-03-18 19:27
Macie już wypowiedziane umowy leasingu albo jakieś wezwania do zwrotu maszyn, czy na razie są tylko zaległości w ratach? Te zaliczki od klientów to raczej B2B czy konsumenci i czy macie zapis w umowach/zamówieniach o zaliczce bezzwrotnej?
K
Krawiec
2026-03-24 15:59
W leasingu zwykle przy narastających zaległościach finansujący wypowiada umowę i odbiera maszyny, a zaliczki od klientów w upadłości robią się po prostu ich wierzytelnościami i syndyk decyduje, czy kończyć rozpoczęte zlecenia, czy je rozwiązać (często zależy, czy da się na tym jeszcze zarobić dla masy). Macie już wypowiedziane umowy leasingu albo wezwania do zapłaty z terminem na uregulowanie zaległości?