Kaucja gwarancyjna zatrzymana przez wykonawcę w restrukturyzacji – czy zgłaszać wierzytelność?

I
Iga
· 2026-02-18 20:46
Jestem podwykonawcą i po zakończeniu robót w 2025 r. generalny wykonawca zatrzymał 10% wynagrodzenia jako kaucję gwarancyjną. Zgodnie z umową zwrot kaucji ma nastąpić po odbiorze końcowym i upływie 36 miesięcy, o ile nie będzie usterek. W styczniu 2026 r. dowiedziałam się, że wobec generalnego wykonawcy otwarto postępowanie restrukturyzacyjne, a ja nadal nie mam tej kwoty. Nie wiem, jak traktować kaucję w takiej sytuacji, skoro termin zwrotu jest dopiero w przyszłości, a druga strona sygnalizuje jeszcze drobne wady do usunięcia. Czy przy ewentualnym zgłoszeniu wierzytelności liczy się data wykonania robót czy termin zwrotu kaucji z umowy? Czy kaucję zgłasza się w pełnej wysokości, jeśli spór dotyczy tylko części potrąceń za usterki?

Odpowiedzi (7)

K
Krawiec 2026-02-18 21:13
Miałem podobną sytuację przy jednej budowie, tylko u mnie to było 5% i też miało wrócić po kilku latach od odbioru. W restrukturyzacji najgorsze jest to, że człowiek czeka zgodnie z umową, a potem się okazuje, że jak nie zgłosisz tematu, to w praktyce „znikasz” z kolejki. U mnie finalnie księgowa namówiła mnie, żeby potraktować kaucję jak normalną wierzytelność z umowy i zgłosić ją do sprawy, nawet jeśli termin zwrotu był dopiero w przyszłości, bo chodziło o to, żeby w ogóle być ujętym. Z tym że trzeba było dobrze opisać, z czego wynika kwota i pokazać zapisy o kaucji/retencji oraz protokoły odbioru, bo inaczej szybko to kwestionują. Równolegle dalej pilnowałem dokumentów od odbiorów i usterek, bo jak tylko pojawi się pretekst typu „coś do poprawy”, to od razu próbują to podciągnąć pod potrącenie. No i warto sprawdzić, czy ta kaucja była gdzieś „wydzielona” (np. depozyt/rachunek), bo czasem w papierach jest, a w rzeczywistości to była tylko potrącona gotówka. Masz już sygnaturę sprawy i informację, do kiedy przyjmują zgłoszenia wierzytelności?
T
TechNadruk 2026-02-18 21:28
Odpowiedź do Krawiec
Miałem podobną sytuację przy jednej budowie, tylko u mnie to było 5% i też miało wrócić po kilku latach od odbioru. W restrukturyzacji najgorsze jest to, że czł
Też mam wrażenie, że przy restrukturyzacji samo „czekanie jak w umowie” często kończy się tym, że człowiek jest pomijany, więc to co piszesz o zgłoszeniu tematu ma sens. U mnie kaucja wygląda jak wierzytelność warunkowa/terminowa (bo zwrot dopiero po 36 miesiącach i bez usterek), ale i tak lepiej mieć ją ujętą w papierach restrukturyzacyjnych, niż potem tłumaczyć się, że „przecież była kaucja”. Dodatkowo warto sprawdzić, czy te 10% było faktycznie potrąceniem z faktur, czy szło na jakiś rachunek/escrow, bo to potrafi zmieniać sytuację. Masz już obwieszczenie o otwarciu restrukturyzacji i wiesz, jaki to tryb (układ/przyspieszone/układowe)?
K
Krzys 2026-02-18 22:29
Odpowiedź do Krawiec
Miałem podobną sytuację przy jednej budowie, tylko u mnie to było 5% i też miało wrócić po kilku latach od odbioru. W restrukturyzacji najgorsze jest to, że czł
Też mam wrażenie, że przy restrukturyzacji czekanie „jak w umowie” bywa złudne, bo łatwo wypaść z obiegu i potem ciężko to odkręcić. U Ciebie skończyło się finalnie jakąś wypłatą (choćby częściową), czy temat utknął na etapie zgłoszenia?
K
Klaudia 2026-02-18 22:47
Przy takiej kaucji gwarancyjnej kluczowe jest to, że termin jej zwrotu jeszcze nie nadszedł (36 miesięcy od odbioru końcowego), więc to wygląda bardziej jak wierzytelność „przyszła” niż zwykła zaległość do natychmiastowej zapłaty. W restrukturyzacji i tak często zgłasza się też roszczenia niewymagalne, żeby nie zostać poza układem i żeby syndyk/nadzorca miał pełny obraz zobowiązań, ale dużo zależy od tego, czy kaucja jest potrąceniem z wynagrodzenia czy była wpłacona osobno i jak to macie opisane w umowie. Sprawdź też, czy w obwieszczeniu o otwarciu postępowania jest termin na zgłaszanie wierzytelności i czy pojawiłeś/aś się na spisie wierzycieli (czasem ujmują to błędnie albo wcale). Masz w umowie zapis, że to jest „kaucja gwarancyjna” potrącana z faktur, czy „zatrzymane wynagrodzenie”/retencja?
P
Pawel 2026-02-19 08:37
Z tego co piszesz, ta kaucja nie jest „już teraz do wypłaty”, tylko ma termin zwrotu dopiero po odbiorze i po 36 miesiącach, więc to nie wygląda jak zwykła zaległość z faktury. Restrukturyzacja wszystko komplikuje, bo nawet roszczenia z odroczonym terminem mogą wymagać jakiegoś ujęcia/zgłoszenia, ale dużo zależy od tego, jak dokładnie w umowie jest opisana kaucja (potrącenie z wynagrodzenia czy osobne zabezpieczenie) i czy odbiór końcowy faktycznie był bez zastrzeżeń. Jeśli termin zwrotu jeszcze nie nadszedł, to raczej mówimy o wierzytelności przyszłej/warunkowej, a nie „przeterminowanej”, choć to w praktyce bywa różnie traktowane. Masz już datę odbioru końcowego i informację, jaki tryb restrukturyzacji otwarto (układ/sanacja)?
T
Tomek 2026-02-19 10:14
Przy takiej kaucji gwarancyjnej z umowy to zwykle nie jest „zaległa płatność za roboty” od razu, tylko kwota wymagalna dopiero po spełnieniu warunków (odbiór końcowy + upływ 36 miesięcy i brak usterek), więc w restrukturyzacji robi się z tego temat, czy wierzytelność już istnieje i w jakiej dacie stała się wymagalna. Z drugiej strony, jeśli odbiór końcowy był i termin zwrotu już minął albo wykonawca potrącił to bez podstawy, to wygląda jak normalna wierzytelność do zgłoszenia. W praktyce sporo osób zgłasza takie kwoty „na wszelki wypadek” jako warunkowe/niewymagalne, żeby nie okazało się potem, że przepadło tylko przez formalność w postępowaniu. Masz już protokół odbioru końcowego i czy w umowie jest zapis, że kaucja jest płatna dopiero po 36 miesiącach, czy np. część po odbiorze, a reszta po okresie rękojmi?
O
Olek 2026-03-04 08:05
Ja bym to traktowała jako wierzytelność warunkową/terminową – pieniądze są „Twoje”, tylko umowa przesuwa moment wypłaty, a restrukturyzacja może utrudnić późniejsze dochodzenie, jeśli nie będzie tego w spisie. Masz w umowie zapis, że kaucja jest potrącana z faktur czy faktycznie wpłacana na wydzielony rachunek/depozyt?