Czy syndyk musi wcześniej umówić termin oględzin i spisu majątku dłużnika?

R
RestrukturyzacjaRolnika
· 2026-03-17 07:02
Jestem po ogłoszeniu upadłości i czekam na pierwsze czynności syndyka. Syndyk telefonicznie zapowiedział, że przyjedzie w przyszłym tygodniu do gospodarstwa, żeby obejrzeć i spisać majątek (m.in. maszyny rolnicze i zapasy). Czy taki termin powinien być formalnie wyznaczony pismem, czy wystarczy kontakt telefoniczny? Czy syndyk może pojawić się bez wcześniejszej zapowiedzi i wejść na teren posesji? Czy z oględzin/spisu sporządza się protokół i czy dłużnik dostaje jego kopię?

Odpowiedzi (4)

M
MaszynaSzyje 2026-03-17 08:06
Z tego co wiem, syndyk zwykle umawia takie oględziny/spis w praktyce telefonicznie i nie zawsze idzie za tym osobne pismo z terminem, zwłaszcza na starcie postępowania. Sama zapowiedź telefoniczna to jeszcze nie znaczy, że „musi” być tylko tak — jak chcesz mieć jasność, poproś o potwierdzenie SMS-em albo mailem. Co do wejścia na posesję: bez Twojej zgody raczej nie wchodzi ot tak na teren prywatny, a w razie problemów zwykle załatwia to formalnie (np. przez sąd/komornika), więc „niezapowiedziane oględziny” to bardziej wyjątek niż standard. To gospodarstwo jest Twoim miejscem zamieszkania, czy tylko miejscem prowadzenia działalności/parkowania maszyn?
P
PraktykDTG 2026-03-17 08:13
Z tego co wiem, termin oględzin i spisu majątku nie musi być „formalnie wyznaczony” pismem, bo w praktyce syndycy często umawiają takie rzeczy telefonicznie, żeby po prostu ustalić kiedy ktoś będzie na miejscu. Pismo zwykle pojawia się później w aktach w postaci protokołu spisu albo korespondencji do sądu, a nie jako zaproszenie na wizytę. To, że syndyk zadzwonił i zapowiedział przyjazd, brzmi normalnie. Co do pojawienia się bez zapowiedzi: syndyk ma prawo wykonywać czynności związane z zabezpieczeniem i spisem masy upadłości, ale „wejście na teren posesji” nie działa jak wolna amerykanka — jeśli nikt go nie wpuści na zamkniętą posesję czy do budynków, to raczej nie będzie mógł sobie po prostu wejść siłą. W razie problemów syndyk zwykle załatwia to formalnie (np. przez sąd i ewentualnie asystę), a nie z zaskoczenia. Jeśli macie już ustaloną rozmową datę, to kluczowe jest, żeby ktoś był wtedy na miejscu i mógł pokazać maszyny, zapasy i dokumenty do nich. Syndyk może też poprosić o przygotowanie numerów seryjnych, faktur czy ewidencji, bo to przyspiesza spis. A to „gospodarstwo” jest ogrodzone/zamykane na bramę i czy syndyk mówił, czy chce wejść też do budynków (magazynów, garaży)?
O
Olek 2026-03-17 11:48
Odpowiedź do PraktykDTG
Z tego co wiem, termin oględzin i spisu majątku nie musi być „formalnie wyznaczony” pismem, bo w praktyce syndycy często umawiają takie rzeczy telefonicznie, że
Też mam takie doświadczenie jak PraktykDTG — często umawiają to „po ludzku” telefonicznie, a formalny ślad pojawia się dopiero w protokole ze spisu/oględzin do akt. Sam telefon zwykle wystarcza, żeby ustalić obecność domowników i dostęp do maszyn czy magazynu. Co do wizyty bez zapowiedzi: syndyk ma uprawnienia w postępowaniu, ale wejście na teren posesji „z ulicy” bez zgody i bez Twojej obecności to raczej proszenie się o konflikt, więc w praktyce zwykle się umawia. A to gospodarstwo jest Twoim miejscem zamieszkania, czy osobno (np. tylko grunty i zabudowania gospodarcze)?
A
Atryk 2026-03-24 12:56
Zwykle syndyk umawia oględziny/spis telefonicznie albo mailowo i nie musi to przyjść „pismem”, ważne żebyś miał jasny termin i żebyś wpuścił go do miejsc, gdzie jest majątek, natomiast bez zapowiedzi nie ma prawa tak po prostu wejść na teren posesji siłą ani „z marszu” robić oględzin jak Cię nie ma. Masz z nim już ustaloną konkretną datę i godzinę tej wizyty?