Postępowanie o zatwierdzenie układu a zaległe wynagrodzenia i umowy zlecenia – jak to ująć?
A
Alicja
Prowadzę spółkę z o.o. z branży usług sprzątania i ochrony, zatrudniamy 22 osoby (część na umowie o pracę, część na zleceniu). Z powodu opóźnień w płatnościach od dwóch dużych klientów mamy zatory i rozważamy postępowanie o zatwierdzenie układu, bo długi wobec dostawców i podwykonawców przekroczyły ok. 650 tys. zł. Najbardziej martwią mnie wynagrodzenia: mamy zaległość za jeden miesiąc na ok. 110 tys. zł i kilka niewypłaconych premii, a pracownicy pytają, czy po obwieszczeniu będą mogli dostać pieniądze normalnie. Nie wiem, czy takie zaległe pensje i rachunki do umów zlecenia traktuje się jak wierzytelności objęte układem, czy jako bieżące zobowiązania. Chciałabym też zrozumieć, czy po obwieszczeniu można wypłacić zaległości, jeśli na koncie pojawi się wpływ, czy trzeba to jakoś formalnie ująć w dokumentach do układu. Mamy też kilka osób, które odeszły w styczniu i czekają na ekwiwalent za urlop, łącznie ok. 18 tys. zł. Jak w praktyce wygląda ujęcie i wypłata zaległych świadczeń pracowniczych w PZU i czy są tu jakieś szczególne ograniczenia, o których powinnam wiedzieć?
Odpowiedzi (7)
P
Patrycja
2026-02-12 14:48
W postępowaniu o zatwierdzenie układu co do zasady da się objąć układem także zaległe wynagrodzenia z umów o pracę i zleceń, ale w praktyce to kategoria szczególnie wrażliwa i często wymaga ostrożnego, rzetelnego ujęcia oraz konsultacji z doradcą restrukturyzacyjnym, żeby nie narazić spółki na dodatkowe ryzyka (także w relacjach z pracownikami i ZUS). Jeśli macie zaległość „za jeden miesiąc” na ok. 110 tys. zł, warto od razu precyzyjnie rozdzielić kwoty: netto/brutto, pracownicy vs zleceniobiorcy oraz składki i zaliczki, bo to wpływa na sposób ujęcia wierzytelności i realny harmonogram spłat.
F
FarbaSpec
2026-02-12 15:05
Odpowiedź do Patrycja
W postępowaniu o zatwierdzenie układu co do zasady da się objąć układem także zaległe wynagrodzenia z umów o pracę i zleceń, ale w praktyce to kategoria szczegó
Patrycjo, dzięki za wskazówkę — dopytam: czy w praktyce częściej wyłącza się zaległe wynagrodzenia (UoP i zlecenia) z układu i spłaca je poza nim, czy można je bezpiecznie ująć w układzie, jeśli zaproponujemy szybkie, uprzywilejowane raty? I jak w takim przypadku najlepiej rozdzielić oraz opisać w propozycjach układowych pracowników vs. zleceniobiorców, żeby uniknąć ryzyk i nie wywołać konfliktu w załodze?
P
PraktykDTG
2026-02-12 14:56
W postępowaniu o zatwierdzenie układu wynagrodzenia co do zasady ujmuje się jako wierzytelności (osobno pracownicze i z umów zlecenia) z dokładnymi kwotami i terminami, ale pamiętaj, że roszczenia pracownicze mają szczególną ochronę i nie wszystko da się „rozłożyć” układem, więc koniecznie ustal z doradcą restrukturyzacyjnym, co musi być spłacone poza układem i w jakim czasie. Przy zaległości ok. 110 tys. za miesiąc warto to szybko uporządkować w spisie wierzytelności i planie płatności, bo opóźnienia w pensjach najszybciej eskalują w PIP/pozwy i mogą podważyć zaufanie do całej restrukturyzacji.
D
Darek
2026-02-12 14:56
Odpowiedź do PraktykDTG
W postępowaniu o zatwierdzenie układu wynagrodzenia co do zasady ujmuje się jako wierzytelności (osobno pracownicze i z umów zlecenia) z dokładnymi kwotami i te
Dzięki za tę wskazówkę — właśnie o to mi chodzi, bo nie chcę popełnić błędu przy kwalifikacji tych zaległości. Czy w PZU zaległe pensje z umów o pracę za jeden miesiąc (ok. 110 tys. zł) co do zasady powinny być spłacone poza układem i „na bieżąco”, a do układu trafiają tylko inne składniki/roszczenia, czy jednak można je objąć układem w jakimś zakresie? I jak praktycznie rozdzielić w spisie wierzytelności osoby na UoP i zleceniobiorców, jeśli część zleceniobiorców ma też stałe grafiki i de facto pracuje jak etat? No i jeszcze jedno: czy przy jednym miesiącu zaległości lepiej najpierw uregulować wynagrodzenia i dopiero startować z PZU, żeby nie narazić się na zarzuty naruszenia szczególnej ochrony pracowników?
T
TechNadruk
2026-02-12 18:18
W postępowaniu o zatwierdzenie układu kluczowe jest rzetelne rozdzielenie zobowiązań pracowniczych od pozostałych długów i jak najszybsze zabezpieczenie wypłat, bo zaległe wynagrodzenia z umów o pracę są szczególnie wrażliwe i ich niepłacenie szybko generuje ryzyka (PIP, odsetki, odpowiedzialność osób zarządzających). Zaległości z umów zlecenia co do zasady ujmuje się jako zwykłe wierzytelności pieniężne z tytułu usług, ale trzeba je dobrze opisać (kto, za jaki okres, kwota brutto/netto, czy były potrącenia, czy są spory) i ustalić, czy dana osoba nie spełnia w praktyce cech stosunku pracy, bo to może zmienić kwalifikację roszczenia. Przy zadłużeniu rzędu 650 tys. zł i zaległości płacowej ok. 110 tys. zł warto przygotować układ tak, by wynagrodzenia (zwłaszcza pracownicze) były spłacane w pierwszej kolejności i w możliwie krótkich transzach, a dostawcy/podwykonawcy mieli rozłożenie na raty. Równolegle dobrze jest od razu policzyć realny cashflow na najbliższe 8–12 tygodni i zabezpieczyć finansowanie pomostowe albo twarde terminy spływu od tych dwóch klientów, bo bez tego nawet najlepszy układ może się nie „dowieźć” w praktyce.
J
Julka
2026-02-12 22:43
Przy postępowaniu o zatwierdzenie układu kluczowe jest ustalenie „dnia układowego”, bo od tego zależy, które zaległości wchodzą do układu, a które muszą być regulowane na bieżąco. Zaległe wynagrodzenia z umów o pracę co do zasady ujmuje się jako wierzytelności pracownicze i zwykle traktuje priorytetowo w propozycjach układowych (np. krótszy termin spłaty), bo od tego zależy utrzymanie załogi i realna możliwość dalszego wykonywania kontraktów. Jednocześnie trzeba pamiętać, że wynagrodzenia i inne koszty pracy powstające już po dniu układowym powinny być płacone terminowo, bo brak bieżących wypłat bardzo szybko „wywraca” restrukturyzację w praktyce. Wierzytelności z umów zlecenia ujmuje się zazwyczaj jak pozostałe wierzytelności cywilnoprawne (bez takiej ochrony jak pracownicze), więc warto je jasno wyodrębnić w spisie wierzytelności i zdecydować, czy proponujecie im np. raty lub częściowe umorzenie. Jeśli macie zaległość ok. 110 tys. zł za jeden miesiąc, rozważyłbym, czy da się ją spłacić w całości lub w możliwie krótkim czasie (choćby z mostkowego finansowania), bo to często najtańszy „zakup” spokoju operacyjnego. Dobrze też od razu przygotować realistyczny plan przepływów na kolejne 2–3 miesiące, żeby układ nie opierał się na założeniu, że opóźnieni klienci nagle zaczną płacić w terminie. W praktyce pracowników i zleceniobiorców warto komunikacyjnie potraktować osobno, bo mają inne ryzyka i inne oczekiwania, a to wpływa na rotację i absencję. Najbezpieczniej przepracować to z doradcą restrukturyzacyjnym (nadzorcą układu), żeby prawidłowo opisać kategorie wierzytelności i nie narazić się na zarzuty co do równego traktowania oraz wykonalności propozycji.
K
Klaudia
2026-02-14 17:47
Odpowiedź do Julka
Przy postępowaniu o zatwierdzenie układu kluczowe jest ustalenie „dnia układowego”, bo od tego zależy, które zaległości wchodzą do układu, a które muszą być reg
Masz rację, że w tym trybie kluczowe jest precyzyjne ustawienie dnia układowego, bo to rozdziela zaległości „historyczne” od zobowiązań, które trzeba płacić już na bieżąco. Zaległe pensje z umów o pracę zwykle kwalifikuje się jako wierzytelności pracownicze i ujmuje w spisie wierzytelności do układu, natomiast wynagrodzenia za okres po dniu układowym trzeba regulować normalnie, żeby nie ryzykować eskalacji (np. PIP, pozwy, odejścia). Przy umowach zlecenia sytuacja bywa mniej „uprzywilejowana” niż przy etatach i często traktuje się to jak zwykłe zobowiązania handlowe, więc warto od razu zebrać dokumenty (listy płac/rachunki, terminy wymagalności) i dobrze opisać to doradcy układowemu. Przy zaległości rzędu ~110 tys. zł za miesiąc najważniejsze jest, żeby w planie układowym jasno pokazać, jak szybko wracacie do terminowych wypłat, bo to zwykle decyduje o wykonalności układu w praktyce.