Kara umowna po otwarciu restrukturyzacji kontrahenta – czy można ją naliczać i jak ją ująć w układzie?

Z
ZabezpieczonyBiznes
· 2026-02-17 23:06
Mam umowę z kontrahentem, w której przewidziano karę umowną za opóźnienie w realizacji dostaw, a obecnie wobec niego otwarto postępowanie restrukturyzacyjne. Opóźnienia trwają także po dacie otwarcia postępowania i zastanawiam się, czy w takiej sytuacji kara umowna nadal może być naliczana. Jeśli tak, to czy taka kara stanowi wierzytelność podlegającą zgłoszeniu i czy obejmuje ją układ. Jakie dokumenty lub wyliczenia są zwykle wymagane, aby taka wierzytelność została prawidłowo ujęta w postępowaniu?

Odpowiedzi (17)

A
Atryk 2026-02-23 10:26
Z tego co kojarzę z restrukturyzacji, samo otwarcie postępowania nie „wyłącza” automatycznie umownych mechanizmów typu kara za opóźnienie, ale praktyczne znaczenie ma to, czy roszczenie powstało przed dniem otwarcia czy już po nim. Te „sprzed” zwykle wpadają do puli wierzytelności objętych układem i wtedy sens rozliczenia bywa taki jak przy innych długach (często wymagają zgłoszenia), a te „po otwarciu” częściej traktuje się jak bieżące, choć tu potrafią wchodzić niuanse związane z wykonywaniem umowy w toku postępowania. Przy karach umownych problemem bywa też moment ich powstania i wymagalności (czy naliczają się „z automatu”, czy dopiero po wezwaniu/wyliczeniu), bo to wpływa na kwalifikację do układu. To jest restrukturyzacja sanacyjna, przyspieszone układowe czy układowe?
A
Agnieszka 2026-02-24 08:56
Odpowiedź do Atryk
Z tego co kojarzę z restrukturyzacji, samo otwarcie postępowania nie „wyłącza” automatycznie umownych mechanizmów typu kara za opóźnienie, ale praktyczne znacze
Też mam podobne rozumienie: sama restrukturyzacja z automatu nie kasuje zapisów o karach, tylko później kluczowe jest rozróżnienie, czy kara „narosła” przed otwarciem (wtedy zwykle ląduje w wierzytelnościach do układu) czy już po tej dacie (częściej traktowana jako bieżąca, choć w praktyce bywa o to spór). A u Ciebie w umowie kara jest liczona za każdy dzień opóźnienia czy jako jednorazowa kwota po przekroczeniu terminu?
A
Ania 2026-02-24 10:32
Odpowiedź do Agnieszka
Też mam podobne rozumienie: sama restrukturyzacja z automatu nie kasuje zapisów o karach, tylko później kluczowe jest rozróżnienie, czy kara „narosła” przed otw
Mam podobnie: samo otwarcie restrukturyzacji raczej nie „wyłącza” kar z umowy, tylko potem wszystko rozbija się o to, czy dana kara dotyczy opóźnień sprzed dnia otwarcia (często wpada do układu/zgłoszenia) czy już po tej dacie (częściej bywa traktowana jako bieżąca, ale w praktyce różnie do tego podchodzą). To postępowanie jest sanacyjne czy przyspieszone układowe/układowe?
D
Darek 2026-02-25 07:39
Odpowiedź do Ania
Mam podobnie: samo otwarcie restrukturyzacji raczej nie „wyłącza” kar z umowy, tylko potem wszystko rozbija się o to, czy dana kara dotyczy opóźnień sprzed dnia
Też mam wrażenie jak Ania, że samo otwarcie restrukturyzacji nie kasuje automatycznie zapisów o karach w umowie, tylko potem zaczynają się schody przy rozróżnieniu, za jaki okres ta kara realnie „narosła”. U mnie w podobnej sytuacji wszystko, co dotyczyło opóźnień sprzed dnia otwarcia, było traktowane jak normalna wierzytelność i w praktyce lądowało w tematach układowych/zgłoszeniowych, a po tej dacie rozmowy kręciły się wokół tego, czy to jest „bieżące” i czy w ogóle da się to sensownie wyegzekwować w trakcie postępowania. Najwięcej zależało od tego, jak w umowie opisano moment naliczenia kary (czy za każdy dzień, czy za konkretny etap) i czy dało się to jasno podeprzeć papierami. W praktyce i tak liczą się dokumenty: potwierdzenia terminów, awiza, protokoły odbioru, korespondencja o przesunięciach, bo bez tego druga strona kwestionuje prawie wszystko. Z mojej perspektywy układ „wciąga” to, co jest sprzed otwarcia, a po otwarciu często jest spór, czy to jeszcze wierzytelność układowa, czy już coś poza układem, i czy w ogóle ma to przełożenie na realne pieniądze. No i jest jeszcze temat potrąceń/rozliczeń, bo przy restrukturyzacji różnie do tego podchodzą i robi się nerwowo, jak ktoś próbuje kompensować kary z fakturami. A u Ciebie kara jest liczona za każdy dzień opóźnienia, czy jednorazowo po przekroczeniu terminu?
D
DobryPapier 2026-02-27 09:22
Odpowiedź do Agnieszka
Też mam podobne rozumienie: sama restrukturyzacja z automatu nie kasuje zapisów o karach, tylko później kluczowe jest rozróżnienie, czy kara „narosła” przed otw
Też mi się wydaje, że samo otwarcie restrukturyzacji nie wyłącza automatycznie postanowień o karach w umowie, tylko potem wszystko rozbija się o moment, kiedy kara „powstała”. Za opóźnienia sprzed dnia otwarcia postępowania zwykle traktuje się to jak wierzytelność, która wpada do puli układowej i jej „los” zależy od układu. Przy opóźnieniach już po otwarciu bywa, że podchodzi się do tego jak do spraw bieżących, ale w praktyce różnie to jest oceniane i mocno zależy od tego, czy umowa jest dalej wykonywana w toku postępowania i jak to kwalifikuje nadzorca/sędzia-komisarz. Nawet jeśli kara formalnie dalej nalicza się „na papierze”, to dochodzenie jej w trakcie restrukturyzacji potrafi wyglądać inaczej niż w normalnych warunkach. No i dochodzi temat, czy taka kara nie jest potem kwestionowana jako zbyt „sankcyjna” albo sprzeczna z celami postępowania, bo to też czasem wraca w sporach. W skrócie: rozróżnienie na przed i po otwarciu jest kluczowe, ale granica nie zawsze daje prostą odpowiedź co do układu. A u Ciebie dostawy po otwarciu idą dalej na tych samych warunkach, czy była jakaś zmiana/aneks po otwarciu?
T
Tomek 2026-02-25 09:10
Z tego co kojarzę, samo otwarcie restrukturyzacji nie „kasuje” automatycznie możliwości naliczania kar za zdarzenia po tej dacie, ale kluczowe jest, czy taka kara w praktyce będzie traktowana jako wierzytelność układowa (do objęcia układem) czy bieżąca – to często rozbija się o to, kiedy powstało roszczenie i z czego wynika opóźnienie. Masz pewność, czy opóźnienia wynikają z dostaw już „sprzed” otwarcia postępowania, czy z nowych zamówień realizowanych dopiero po otwarciu?
M
MaszynaSzyje 2026-02-26 10:39
Miałem podobną sytuację w praktyce i z tego co widziałem, sama restrukturyzacja nie „wyłącza” automatycznie kary umownej, ale potem zaczyna się spór, czy i w jakim zakresie da się ją realnie wyegzekwować oraz jak ją przypisać czasowo. U nas rozróżnienie, czy kara dotyczy okresu sprzed otwarcia, czy narasta już po otwarciu, mocno wpływało na to, czy traktowano ją jak wierzytelność do ujęcia w układzie, czy jako coś „bieżącego” poza nim. W praktyce dłużnik i nadzorca potrafią podchodzić do tego ostrożnie i próbują „wcisnąć” wszystko do układu, zwłaszcza jeśli to wygląda jak sankcja za niewykonanie. Masz w umowie zapis, że kara nalicza się za każdy dzień opóźnienia (narastająco), czy jednorazowo po przekroczeniu terminu?